Czwartek, 9 kwietnia 2020

imieniny: Mai, Dymitra, Dobrosławy

RSS

29.12.2014 10:41 | 32 komentarze | tora, mak

Węglokoks chce kupić od Kompanii Węglowej sześć kopalń, w tym cztery tzw. kopalnie rybnickie, czyli Marcel, Rydułtowy–Anna, Jankowice i Chwałowice. Dotarliśmy do dokumentu, który potwierdza, że trwają działania związane z przygotowaniem wyceny i ze świadczeniem doradztwa transakcyjnego przy planowanej sprzedaży.

Węglokoks przejmuje nasze kopalnie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Projekt otrzymał nazwę „Południe 4”. – Wszystkie cztery rybnickie kopalnie pracują na jednym złożu, są więc ze sobą w naturalny sposób związane. To oznacza znakomity efekt synergiczny, również w dziedzinie optymalizacji kosztów i z pewnością uatrakcyjnia wartość tego projektu – wyjaśnia Marzena Mrozik, rzecznik prasowy Węglokoks S.A. Związki zawodowe sceptycznie podchodzą do zamiaru sprzedaży. – To bardzo zły pomysł. Przejmowanie czterech bardzo dobrych rybnickich kopalń przed handlarza węglem, jakim jest Węglokoks, jest jak gra w rosyjską ruletkę – ocenia Bogusław Ziętek, przewodniczący związku zawodowego Sierpień 80. Kompania Węglowa na razie nabiera wody w usta i nie chce komentować tematu. Tłumaczy, że czeka na nowy program naprawczy dla branży.

Węglokoks kupuje nasze kopalnie

Węglokoks przygotowuje się do zakupu sześciu kopalń należących do Kompanii Węglowej. Wcześniej, bo jeszcze we wrześniu, nieoficjalnie mówiło się o czterech zakładach: Jankowice, Chwałowice, Bobrek–Centrum i Piekary. Teraz doszły kopalnie Rydułtowy–Anna i Marcel.

Ważny dokument

My dotarliśmy do uchwały Zarządu Kompanii Węglowej z 9 grudnia, z której wynika, że strony „rozważają i planują możliwość wspólnej realizacji projektu pn. „Południe 4” polegającego na sprzedaży/nabyciu wydzielonego majątku w formie zorganizowanych części przedsiębiorstw 6 kopalń Kompani Węglowej. W sferze zainteresowań Węglokoksu znajdują się KWK Jankowice, KWK Piekary, KWK Chwałowice, KWK Bobrek–Centrum, KWK Rydułtowy–Anna oraz KWK Marcel”. Dokument potwierdza też, że trwają działania związane z przygotowaniem wyceny i ze świadczeniem doradctwa transakcyjnego przy planowanej sprzedaży. Uchwała powołuje też nowych członków zespołu projektowego do projektu „Południe 4”: Janusza Matuszka, czyli dyrektora KWK Rydułtowy–Anna oraz Adama Robakowskiego, dyrektora KWK Marcel.

Filozofia Węglokoksu

– Jesteśmy zainteresowani zakupem kopalń, w tym rybnickich, z dwóch powodów. Po pierwsze, chcemy zaangażować się w działalność produkcyjną, co jest naturalnym procesem rozwoju firmy. O wejście w bezpośrednie wydobycie węgla staraliśmy się od kilku lat. Większość firm handlowych na pewnym etapie swojego rozwoju kieruje się podobną filozofią – tłumaczy Marzena Mrozik, rzecznik prasowy Węglokoks S.A. – Po drugie, bardzo dobrze znamy produkty tych kopalń, np. węgiel z KWK Marcel jest sprzedawany przez nas za granicę, więc zakup tych kopalń jest wpasowany w naszą strategię działalności i rozwoju, a ich produkty doskonale wpisują się w nasz portfel klientów – dodaje.

Procedury zamkną w tym roku

Węglokoks przypuszcza, że cała transakcja zostanie sfinalizowana do końca pierwszego kwartału 2015 r. Harmonogram działań obejmuje analizę przedsiębiorstw pod względem kondycji handlowej, finansowej, prawnej i podatkowej, sporządzenie biznesplanu, dokonanie wyceny rynkowej, przeprowadzenie negocjacji, doprowadzenie do umowy przedwstępnej, pozyskanie finansowania i dopiero finalizację. – Trudno o harmonogramie rozmawiać opierając się o twarde daty, albowiem wiele elementów tego harmonogramu jest poza wpływem Węglokoksu. Jest to kwestia wynikowa złożoności aspektów badania przedmiotu transakcji, przebiegu negocjacji a także decyzji instytucji finansowych, od których Węglokoks pozyska kapitał na transakcję. Węglokoks zamierza zakończyć wszelkie procedury jeszcze w tym roku kalendarzowym. Rozszerzenie zakresu projektu nieco wydłuży tę pracę, jakkolwiek przewidujemy, iż cała transakcja może zostać sfinalizowana w pierwszym kwartale 2015 r. – informuje Marzena Mrozik.

Rzeczniczka wyjaśnia też, dlaczego do projektu „Południe 4” zostały włączone kopalnie Rydułtowy–Anna i Marcel. – Wszystkie cztery rybnickie kopalnie pracują na jednym złożu, są więc ze sobą w naturalny sposób związane. To oznacza znakomity efekt synergiczny, również w dziedzinie optymalizacji kosztów  i z pewnością uatrakcyjnia wartość tego projektu – podkreśla.

Sprzedaż innej kopalni nie pomogła

Aby sfinansować zakup kopalń Węglokoks częściowo będzie musiał korzystać ze środków własnych, a częściowo sięgnie po finansowanie zewnętrzne. Nieoficjalnie mówi się jednak, że częścią kwoty sprzedaży będą zobowiązania finansowe Kompanii wobec Węglokoksu. Oraz że pieniądze za sprzedaż mają pomóc Kompanii przetrwać trudny okres do ogłoszenia przez rząd i wprowadzenia nowego planu naprawczego. – Do tej pory nikt nie przedstawił racjonalnego planu naprawczego, który by dał gwarancję dalszego funkcjonowania Kompanii. Sprzedaż kopalni Knurów–Szczygłowice też nie pomogła Kompanii, chociaż zapewniano nas, że poprawi sytuację spółki i że będzie tylko i wyłącznie lepiej – mówi wiceprzewodniczący górniczej Solidarności, Stanisław Kłysz.

Trudna gra

Planom przejęcia kopalń sprzeciwiają się związkowcy. – To bardzo zły pomysł. Węglokoks to grupa 150 ludzi, którzy handlują węglem zza biurka i nie mają pojęcia o tym, jak prowadzić kopalnie – ocenia Bogusław Ziętek, przewodniczący związku zawodowego Sierpień 80. – Przejmowanie czterech bardzo dobrych rybnickich kopalń przez handlarza węglem jest jak gra w rosyjską ruletkę. Równie dobrze można trafić na pustą komorę w rewolwerze, jak i na nabój, który odstrzeli głowę. Handlarz węglem nie będzie zajmował się jego wydobyciem, tylko jego zyskowną sprzedażą. Równie dobrze może sprowadzać węgiel do Polski i sprzedawać go elektrowniom, jeśli będzie to dla niego opłacalne, jak i eksportować węgiel wydobywany w polskich kopalniach – uważa Bogusław Ziętek.

Dół i powierzchnia

Przewodniczący związku zawodowego Sierpień 80 odnosi się też do przyszłości pracowników zatrudnionych obecnie na wspomnianych kopalniach, m.in. w kontekście ograniczenia części świadczeń i cięć w zatrudnieniu. – Wystarczy posłuchać wypowiedzi prezesa Węglokoksu w których mówi, że przejmie kopalnie, ale pod warunkiem, że zostanie w stosunku do nich wdrożony bardzo drastyczny program restrukturyzacyjny. Ten program dotyczy oczywiście zarówno dołu jak i powierzchni – mówi Bogusław Ziętek.

Receptą zwiększenie przychodów

Zdaniem przewodniczącego sprzedaż kopalń nie uzdrowi sytuacji w Kompanii. – To skończy się fatalnie dla Kompanii Węglowej i całego górnictwa. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia sprzedaży – mówi dobitnie Ziętek. 

Ten sam interes

W kuluarach decyzję o sprzedaży nazywa się też próbą rozbicia siły związków zawodowych w Kompanii. – Proszę nie ulegać bałamutnej propagandzie liberałów, że związku zawodowe to coś innego, niż pracownicy. To ten sam interes – zapewnia Bogusław Ziętek.

Kompania Węglowa nie zamierza odnosić się do tematu projektu „Południe 4”. Tłumaczy, czeka na nowy plan naprawczy i że nie będzie komentować prac, które trwają.

Dobre sobie poradzą

Przyszłość kopalń żywo interesuje także włodarzy miejscowości, na których się znajdują. – W przypadku Rydułtów od 2 lat do miejskiej kasy nie wpływa podatek dochodowy z tytułu działania kopalni, bo zakład wykazuje straty. Poza tym Kompania zarządzając taką ilością kopalń czasami gubi się w swoich poczynaniach. Np. w tym roku zostaliśmy zmuszeni przez urząd skarbowy w Sosnowcu do zwrócenia 760 tys. zł, które w roku 2010 r. Kompania niesłusznie nam naliczyła i przekazała. Jak można popełniać takie błędy? Osoby, z którymi rozmawiam na temat ewentualnej sprzedaży mówią, że jeśli wytypowano te cztery kopalnie rybnickie, by same gospodarowały swoimi zasobami, to że są to tak dobre kopalnie, że sobie poradzą i nie będą pracowały na cudze trudności – mówi burmistrz Rydułtów Kornelia Newy.

Co istotne, jeśli do sprzedaży dojdzie, budżety miast zostaną zasilone wielomilionowymi kwotami od sprzedaży kopalń na ich terenie – dokładnie w wysokości 2 proc. od całości.

Magdalena Kulok, Tomasz Raudner


Adam Gawęda - radny Sejmiku Województwa Śląskiego

Z tego co wiem, to żadna wiążąca decyzja jeszcze nie została podjęta. Są takie propozycje. Trudno mi się wypowiadać, czy będzie to dobre rozwiązanie, czy nie. Ja bardziej oczekiwałbym, aby właściciel, czyli minister gospodarki określił prognozy zapotrzebowania na węgiel, bo od tego uzależniona jest perspektywa funkcjonowania wszystkich spółek węglowych w Polsce. Dziś temat sprowadza się do tego, czy Węglokoks będzie lepszym właścicielem kopalń niż Kompania Węglowa. Obie spółki są własnością Skarbu Państwa. Dlatego bez określenia prognozy zapotrzebowania przeniesienie kopalń do Węglokosku, czy utworzenie na ich bazie nowego podmiotu nic nie daje. Proszę zauważyć, czy po zmianie zmieni się wolumen eksportu tych spółek? Zmieni się wydajność spółek? Ja bym się zastanowił, które z naszych kopalń nie rokują i je włączył do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Umożliwi to udzielenie tym kopalniom pomocy przez państwo, która nie byłaby zabroniona, gdyby te kopalnie poddano procesom wygaszania. Pozostałe kopalnie wszystkich spółek można byłoby wprowadzić na drogę funkcjonowania w oparciu o warunki panujące na rynkach europejskich.


Jerzy Markowski - były wiceminister przemysłu i handlu oraz gospodarki

Kupowanie państwowej spółki przez państwową spółkę niczego właścicielsko nie zmienia. Węglokoks został dokapitalizowany akcjami PKS z Rzeszowa przez Skarb Państwa i tą kwotą zapłaci Kompanii Węglowej za te kopalnie. Efekt będzie taki, że KW otrzyma pieniądze, ale pozbędzie się aktywów w postaci kopalń. Ja kwestionuję uzasadnienie pana prezesa Podsiadły z Węglokoksu, który uważa, że dopiero on będzie wiedział, jak tym zarządzać mając 134 kobiety, które handlują węglem, konkretnie 5 milionami ton - to tyle, ile wydobywają dwie kopalnie. On wie, jak to się robi, a cała Kompania Węglowa nie?  Jakie know how może mieć firma, która od 50 lat handluje węglem, a nie ma ani jednej kopalni? Cała operacja jest ratowaniem Kompanii Węglowej, a nie kopalń. Sprzedając Marcel KW pozbywa się drugiej po Szczygłowicach-Knurów kopalni przynoszącej zyski. W kupionych kopalniach problem pozostanie, ponieważ Węglokoks nie wie, jak to zrobić, ani nie ma za co tego zrobić.




Ludzie:

Adam Gawęda

Adam Gawęda

poseł na Sejm RP IX kadencji (PiS), sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego