Piątek, 22 marca 2019

imieniny: Katarzyny, Bogusława, Kazimierza

RSS

Wójt gminy Lyski Grzegorz Gryt oskarżony

20.09.2018 07:00 | 16 komentarzy | acz

Ponad trzysta tysięcy złotych miała stracić niewielka gmina Lyski, po tym jak wójt Grzegorz Gryt zbyt lekką ręką umarzał zaległości podatkowe firmom i zakładom. Prokuratura zarzuca mu działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wyrządzenie gminie szkody finansowej, za co Grzegorz Gryt wkrótce stanie przed sądem.

Wójt gminy Lyski Grzegorz Gryt oskarżony
Wójt Grzegorz Gryt (po lewej) w towarzystwie swego pełnomocnika (odpowiednik wicewójta) Józefa Stukatora, wieloletniego wójta gminy Kornowac i obecnego wiceprzewodniczącego rady powiatu raciborskiego. Kornowac znajdował się w przeszłości w granicach administracyjnych gminy Lyski.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Niespodziewanie wybudowali stację

Właśnie na tej zasadzie w 2007 roku do wójta Gryta napisała Spółka Wodociągowo-Kanalizacyjna „Zwonowice”. – Zwracamy się z uprzejmą prośbą o umorzenie nam podatku od nieruchomości za rok 2002 wraz z odsetkami za lata 2003, 2004, 2005, 2006 – zaczynała swoją prośbę spółka, powołując się na złą sytuację finansową spowodowaną nieprzewidzianymi wydatkami. Sprawdziliśmy, o jakie nieprzewidziane wydatki chodziło. Okazuje się, że spółkę miała pogrążyć… budowa ogrodzenia, budowa stacji uzdatniania wody, renowacja zbiornika wodnego i modernizacja studzienki, a więc normalne, zaplanowane działania, wynikające ze statutowej działalności przedsiębiorstwa. Mimo tak słabej argumentacji wójt przyznał spółce rację i 29 października umorzył zaległość podatkową przedsiębiorstwu. – Działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej umorzył zaległość podatkową w kwocie 9949 złotych oraz odsetki w kwocie 12354 złotych, czym wyrządził szkodę w majątku gminy na kwotę 22 303 złotych. Nie wiadomo dlaczego wójt w latach 2002 -2006 nie podjął żadnych kroków mających na celu wyegzekwowanie należnych gminie pieniędzy – wylicza prokurator w akcie oskarżenia.

Wątpliwa ulga dla oczyszczalni

W aktach sprawy jest również inne umorzenie, tym razem dotyczące Oczyszczalni Ścieków w Suminie. Wobec tego podmiotu wójt zastosował dwukrotnie umorzenie odsetek od zaległości podatkowych. 9 marca 2007 roku umorzył zaległości za 2004 rok w kwocie 23 781 złotych, a 3 marca 2008 roku w kwocie 22 720 zł za 2004 rok. Prokurator również powołał się w tym przypadku na zapis osiągnięcia korzyści majątkowej. Jedyny argument jaki wójt miał na poparcie swojej decyzji, to fakt, że oczyszczalnia to jednostka budżetowa gminy i koszty jej utrzymywania ponosić musi gmina. Zapomniał jednak, że na mocy porozumienia, do oczyszczalni dokłada się również gmina Gaszowice, która zwolnienia nie stosowała. Zwolennicy wójta mogą powiedzieć, że powyższe podmioty pełnią ważną rolę dla mieszkańców i powinny korzystać z ulg. Nie należy jednak zapominać, że osoby nimi zarządzające pobierają wysokie wynagrodzenia za zarządzanie przedsiębiorstwami i to do ich obowiązków należy dbanie o właściwą kondycję finansową i płacenie podatków. Nie jest tajemnicą, że wodociągom w gminie szefuje od lat brat wójta, który przez niego samego uznawany jest za świetnego fachowca.

Ciężka zima w Zwonowicach

Na terenie gminy funkcjonują również prywatne firmy wobec których wójt stosował zwolnienia od podatków. Jedną z nich jest bardzo duży zakład produkcyjny w Zwonowicach. 21 czerwca 2011 roku wójt wydał decyzję w sprawie umorzenia podatku od nieruchomości za marzec i kwiecień 2011, który spółka miała do zapłaty na rzecz gminy w kwocie aż 259 tysięcy złotych. Tu warto przyjrzeć się bliżej temu, jak wójt analizował prośby o umorzenia. Spółka ze Zwonowic domagała się umorzenia podatku argumentując to spadkiem rentowności oraz problemami z uruchomieniem linii technologicznej. Powoływała się również na ciężką zimę, jako powód braku zamówień ze strony firm budowlanych. Spółka dosłała kserokopie sprawozdań finansowych za 2008 rok – zysk 15,9 mln zł, za 2009 rok – zysk 3,9 mln, 2010 rok – strata 9,3 mln. Kserokopie te oraz formularz wniosku ubiegania się przez spółkę o pomoc z innego źródła wystarczyły Grzegorzowi Grytowi do podjęcia decyzji. Choć do urzędu trafiły jeszcze kolejne dokumenty ze spółki, zdaniem śledczych wójt ich wcale nie analizował. Gdyby pochylił się nad lekturą, dowiedziałby się, że strata spółki jest związana między innymi z potężnymi inwestycjami zakładu w roku 2009 i 2010.

Ludzie:

Grzegorz Gryt

Grzegorz Gryt

Wójt gminy Lyski