Wtorek, 2 marca 2021

imieniny: Heleny, Henryka, Halszki

RSS

Emerytka w Strzesze: władza nas olała. Chcę do opolskiego

21.07.2020 18:58 | 7 komentarzy | ma.w

Halina Kwiecień znana w Raciborzu była polonistka z I LO, wystąpiła na spotkaniu w Strzesze poświęconemu sytuacji szpitala zakaźnego. Łamiącym głosem wytknęła włodarzom miasta i powiatu, że nie pojawili się na wydarzeniu. - Nigdy nie odzyskamy szpitala. Gamowska czeka los szpitala przy Bema, nic lepszego - stwierdziła raciborzanka reprezentująca emerytów i rencistów.

Emerytka w Strzesze: władza nas olała. Chcę do opolskiego
Halina Kwiecień była silnie wzruszona mówiąc o Raciborzu pozbawionym szpitala rejonowego
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Halina Kwiecień była pierwszą osobą z publiczności, która zdecydowała się zabrać głos. Przedstawiła się jako reprezentantka środowiska emerytów raciborskich. Poprosiła obecne na spotkaniu w Strzesze media, żeby przekazały jej głos panu staroście i prezydentowi miasta. - Panowie, nie wystarczy wygrać wyborów. Trzeba oddać wszystkie siły i głosy na potrzeby mieszkańców, którzy na was głosowali. Jesteśmy jedynym miastem na Śląsku i jednym z 12 w Polsce, które nie mają dostępu do żadnego szpitala. Nie doczekamy się szpitala za 2, nawet za 4 lata. Nigdy się go nie doczekamy. Ten szpital czeka taki sam los jak stary szpital na Bema. Nie czeka nas nic lepszego przy tych władzach. Świadczy o tym ich frekwencja na tym spotkaniu. Olewa nas starosta, prezydent, a najbardziej nas olewa wojewoda - mówiła H. Kwiecień.

- 40 lat temu tu przyjechałam i byłam z tego miasta dumna. Miało zaradne władze. Warszawa nam zazdrościła, jak tu było pięknie. Dziś jak przechodzę z wnuczką przez Racibórz, to mi się flaki przewracają, że tu mieszkam. Nie jest dla władz ważne, że będziemy umierać. Dla nas ważne musi być, że będziemy tak dalej mieszkać, jak nic z tym nie zrobimy. Powiem to głośno: chcę wrócić do opolskiego, bo tam mi było lepiej - podsumowała łamiącym głosem była nauczycielka z liceum Kasprowicza. Sala odpowiedziała jej oklaskami.

VIP-y których zaproszono, do Strzechy nie przyszli