Sobota, 23 marca 2019

imieniny: Oktawiana, Pelagii, Zbisława

RSS

Chcesz się bawić? To płać!

12.02.2019 00:00 red

Czy raciborzanie będą musieli kupić bilet na tegoroczne Dni Raciborza?

W urzędzie miasta zastanawiają się nad wprowadzeniem opłaty za koncert grupy Kult i Kazika Staszewskiego. Zaplanowano go w Raciborzu w piątek 14 czerwca. Scena ma stanąć na Zamku Piastowskim. Byłby to pierwszy biletowany koncert plenerowy organizowany przez magistrat czyli z pieniędzy podatników. Także w skali województwa byłoby to nowatorskie rozwiązanie. Święta miast są bezpłatne dla mieszkańców.

Dni Raciborza odbędą się w weekend 14 – 16 czerwca, to oficjalna informacja z urzędu. Z tego, co przekazał dziennikarzom na ostatniej posesyjnej konferencji prasowej prezydent Dariusz Polowy, zespół „Kult” z Kazikiem Staszewskim jest jedyną gwiazdą zakontraktowaną na święto miasta. Włodarz zastanawiał się czy powinien już podać mediom ten komunikat, choć mamy połowę lutego. W latach ubiegłych urząd w styczniu dawno już znał szczegóły czerwcowych, miejskich koncertów. Gwiazdy estrady trzeba „łapać” szybo, bo chętnych na ich występy w ciepłe miesiące roku jest niemało. Podczas konferencji D. Polowy skonsultował ujawnienie wieści o koncercie ze swoimi podwładnymi z Biura Obsługi Prezydenta. W końcu uznał, że to zrobi i niech „informacja pożyje z tydzień”. Ponieważ temat „Kultu” nie jest jedyną nowością w Dniach Raciborza według pomysłów nowej władzy, wątek ten może jednak pożyć dłużej.

Wydali już wszystko

Odkąd istnieje raciborski samorząd wszystkie koncerty plenerowe organizowane przez Miasto były darmowe dla mieszkańców. Tymczasem w magistracie rozważają (ustalenia nieoficjalne) wprowadzenie płatnych wejściówek. Z naszych danych wynika, że w grę wchodzi cena 20 zł. O takiej stawce mówi się, bo kontrakt „Kultu” pochłania cały budżet przeznaczony na Dni Raciborza czyli 100 tys. zł. Gdyby koszty koncertu piątkowego obniżyć przez sprzedaż biletów, to pieniędzy starczyłoby na wypełnienie programu na kolejne dwa dni weekendu. Wiceprezydent Fita ujawnił w mediach, że chce sprowadzić jakąś grupę disco polo. Prawdopodobnie resztę programu wypełniłby amatorski ruch artystyczny, zespoły i artyści działający przy RCK.

Piątka na wejście

W przeszłości, gdy Dni Raciborza kilkakrotnie organizowano na stadionie OSiR ówczesna wiceprezydent dr Ludmiła Nowacka mówiła o pomyśle tanich (rzędu 5 zł) wejściówek na teren ośrodka w trakcie miejskich imprez. Jednak tych rozwiązań nigdy nie wdrożono w życie.

Za sprawy organizacji imprez kulturalnych w Raciborzu odpowiada aktualnie prezydent Dariusz Polowy, któremu podlega „resortowo” wydział edukacji, kultury i sportu, ale organizacją Dni Raciborza zajął się jego koalicjant Fita.

Gwiazda z gwiazdą

Ostatnie kilka „rozdań” w Dniach Raciborza było ułożonych wg schematu: dwie gwiazdy, jedna dla młodzieży, druga dla dojrzalszych raciborzan. Budżet w wysokości 100 tys. zł wystarczał na sprowadzenie artystów z polskiej pierwszej ligi koncertowej. Frekwencyjnie takie Dni Raciborza kończyły się sukcesem i zadowoleniem mieszkańców. W tym czasie wróciły do ścisłego centrum miasta, po paroletniej bytności na stadionie miejskim (kadencja Ludmiły Nowackiej). Rozmawialiśmy o pomyśle biletowania Dni Raciborza z byłym prezydentem Mirosławem Lenkiem. Ten wskazał, że robił to Rybnik na swoim święcie miasta, ale sięgał po światowe gwiazdy. – Chociaż „Kult” bardzo lubię, to nie wierzę, że z tą grupą do końca wypali pomysł z biletami – ocenił. O wypowiedź poprosiliśmy też byłego radnego, seniora Janusza Locha. Wielokrotnie wypowiadał się on w radzie miasta na temat organizacji plenerowych imprez miejskich. – Jestem przeciw wprowadzaniu biletów. Jeśli urzędowi brakuje pieniędzy to niech zrobi skromniejszą imprezę. Dni Raciborza powinny być dla wszystkich, a nie tylko dla tych, których stać na bilet – uważa pan Janusz.

Mariusz Weidner


Boże dopomóż by się opamiętali

Komentuje Stanisław Borowik organizator Memoriału Strażackiego

Pomysł z wprowadzeniem biletów na jakikolwiek koncert w ramach Dni Raciborza uważam za skandaliczny. Opłat żąda się od raciborzan, za których podatki organizuje się święto miasta. To taki prezent chcą im podarować władze? Sięgając ponownie do ich kieszeni? Przecież to będzie symboliczny znicz na grobie tej imprezy! Czy dla chęci zysku warto poświęcić dobro dzieci, młodzieży? Dla nich też musi być jakaś gwiazda, od lat tak było w Dni Raciborza. A teraz ma być tylko „Kult”? W skali od 1 do 10 taki pomysł oceniam na „minus 10”. W głowie się nie mieści, że ktoś to wymyślił. Chybionym pomysłem wydaje mi się przenosić Dni Raciborza na Zamek Piastowski. Przecież tam się nie pomieszczą wszyscy chętni. Sam rozważałem tam kiedyś koncerty Memoriału i zrezygnowałem. Policja nie pozwoli wpuścić tam więcej niż dwa tysiące ludzi. Chodzi o ich bezpieczeństwo. Na memoriałowe koncerty przychodzi dużo więcej osób więc wybrałem wtedy stadion, a ostatnio plac Długosza. Wydaje mi się, że wybór padł na Zamek tylko dlatego, że jest tam ogrodzenie i można pobierać opłatę. Kiedyś namawiano mnie na płatne wejściówki na Memoriał, po 5 zł, ale się nie zgodziłem. Ja tego ludziom nie zrobię. Na imprezy miejskie wybierają się całe rodziny. Bilety ograniczą im zabawę i konsumpcję, oni zasługują na szacunek ze strony władz, które wcześniej zabiegały o poparcie mas. Nie każdy ma prezydenckie i dyrektorskie pensje i wydatek kilkudziesięciu złotych na koncercie jest dla przeciętnego raciborzanina niemały. Jak organizatorom brakuje środków na atrakcyjny program, to niech ruszą, jak ja, na poszukiwanie sponsorów zamiast zmuszać podatników do większych obciążeń. Tak jest najłatwiej, co nie znaczy, że dobrze. Mam też wątpliwości co do samego „Kultu”. O tej grupie krążą opowieści jak rezygnuje w ostatnim momencie przed przyjazdem. Ja już to przeżywałem, to trudna sytuacja dla organizatora. Lepiej stawiać na poważnych wykonawców.


Trzeba iść do przodu

Komentuje Zuzanna Tomaszewska przewodnicząca komisji oświaty i kultury

Wybór „Kultu” na gwiazdę Dni Raciborza uważam za dobry pomysł, bo ten zespół łączy pokolenia. Podoba mi się, że koncert odbędzie się na Zamku Piastowskim, bo trzeba wykorzystywać infrastrukturę, którą mamy w mieście. Tam już jest scena, więc można oszczędzić na pewnych kosztach organizacji koncertu. Nie słyszałam o biletowaniu Dni Raciborza, nie mogłam uczestniczyć w spotkaniu organizacyjnym w urzędzie, które dotyczyło tej imprezy. Sądzę, że za symboliczną kwotę rzędu np. 5 zł – 10 zł takie wejściówki można wprowadzić. Będą miały charakter porządkowy. Zamek ma ograniczoną przestrzeń dziedzińca więc organizator musi wiedzieć ile osób chce przyjść na „Kult”. Jeśli rozprowadzi się wcześniej takie wejściówki będzie to możliwe. Jako organizator wielu koncertów „Kultem” akurat się nie interesowałam, bo zespół kosztuje sporo i na taki poziom cenowy nigdy nie wchodziłam. Nie spotkałam się z opinią, że ta grupa potrafi zerwać umowę niedługo przed występem. Rozwiązaniem dla takiej sytuacji jest dobrze skonstruowana umowa między organizatorem, a muzykami. Przy jej odpowiednich zapisach można nawet „zarobić” na odmowie występu. Warto się zabezpieczyć. Koncerty bywają nieprzewidywalne, z naszego regionu wystarczy wspomnieć o występie T.Love w Pszowie, gdzie artysta zachował się niestosownie. Może biletowany koncert „Kultu” będzie zaczynem dla organizacji takich wielkich imprez koncertowych jak niedawno w Rybniku, gdzie występowały światowe gwiazdy, ale wstęp był płatny. Przecież na Zamku Piastowskim mogłaby na takich zasadach wystąpić np. Katie Melua z kameralnym, ale plenerowym koncertem. Wyobrażam już sobie jej fortepian na dziedzińcu...

  • Numer: 7 (1391)
  • Data wydania: 12.02.19
Czytaj e-gazetę