Piątek, 22 marca 2019

imieniny: Katarzyny, Bogusława, Kazimierza

RSS

Walkowery za juniora

16.10.2002 00:00
Pięć punktów straciła drużyna Zgody Zawada Książęca wskutek zastosowania nowego przepisu o rozgrywkach piłkarskich, zgodnie z którym w zespole seniorów nie może grać zawodnik poniżej 16 roku życia. To pierwszy przypadek praktyczny w tegorocznym sezonie podokręgu Racibórz ograniczenia występów młodzieżowca zapisem regulaminowym.

Działacze, nie tylko Zgody, pukają się w głowę, komentując całą sytuację. „Niektórzy piłkarze przyjeżdżali z pracy, żeby zagrać. I teraz cały ich wysiłek poszedł na marne” - stwierdził jeden z zawadzkich działaczy. Klubowi odebrano punkty z zawodów rozgrywanych kolejno od 8 września - za wygraną w Rudniku 1:0 i remisy z Unią Turza Śląska 0:0 oraz Bieńkowicami 6:6 (przegrany 0:2 z Pstrążną mecz też zweryfikowano na walkower dla rywala) - wywalczone po ciężkich bojach. Z Turzą jeszcze specjalnie przekładano mecz na środę z powodu dożynek powiatowych. A wiadomo, jak w środku tygodnia jeszcze trudniej zebrać małym klubom ludzi do grania. Zgoda, dotąd w czołówce klasy B, wskutek walkowerów znalazła się nagle w gronie zespołów dolnej strefy, zagrożonych spadkiem. Korzystny bilans punktowy i bramkowy został odwrócony do góry nogami. A zawodnicy mają kłopot psychicznie się teraz pozbierać - i przegrywają wysoko kolejne mecze.
 
Całe zamieszanie spowodowane było wejściem w życie nowego przepisu regulaminu, przypomnianego działaczom w komunikacie podokręgu. Zgodnie z nim w drużynie seniorów nie może występować zawodnik, który nie ukończył 16 roku życia. W przypadku Zgody czternastolatek, bramkarz, został delegowany do składu pierwszego zespołu. Owszem, było kilku rezerwowych, ale przecież w składzie na mecz powinni być najlepsi. Dlatego chłopak grał - stwierdzili działacze. Teraz on sam ma zablokowaną drogę rozwoju, bo może grać jedynie przy juniorach przez następne dwa lata. To pierwszy przypadek praktyczny w tegorocznym sezonie piłkarskim podokręgu Racibórz ograniczenia zakresu występów młodzieżowca zapisem regulaminowym. Jak źle może on zadziałać - przytaczany jest przykład Włodzimierza Lubańskiego - który w reprezentacji Polski seniorów zagrał pierwszy raz, mając ledwie 16 lat. Teraz nie miałby zapewne na to szans.
 
Nowa regułka zdążyła już negatywnie nastawić do siebie nie tylko działaczy z Zawady Książęcej. W innych klubach regionu raciborskiego, również z przewaga młodzieżowców w składach z przerażeniem zaczęto sobie przypominać, który junior jaki ma rocznik, kiedy urodziny... I w jakich spotkaniach dotąd wystąpił - żeby nie wpaść. I wiedzą, że już na najbliższą przyszłość będzie problem - bo niektórzy gracze są już na tyle ograni w seniorach, iż teraz ich przymusowa absencja więcej zaszkodzi. Ciekawe czym kierowano się w Katowicach i Warszawie, produkując ten przepis dla okręgów? Dlaczego chłopak musi skończyć akurat 16 lat, żeby móc zagrać jako senior? - komentują cierpko działacze klubowi w regionie.
 
Być może jednym z powodów wprowadzenia przez władze piłkarskie nowego przepisu była chęć ograniczenia występów młodszych juniorów przy kilku drużynach jednego klubu. Ale już sam regulamin gier i tak to przecież ogranicza. Na przykład junior może pograć w pełnym wymiarze czasu jedynie przy jednym zespole. Żeby zagrać w seniorach w tym samym terminie, może jako junior wystąpić jedynie połówkę spotkania zespołu młodzieżowego. Jeśli wystąpił choć minutę dłużej, ze starszymi kolegami walczyć już w ogóle nie może.
 
Działacze wskazują, że określenie, iż zawodnik musi skończyć szesnastkę, aby móc grać jako senior, jest krzywdzące dla niego i dla klubu. Jak już się trzymać przepisu, lepiej operować pojęciem rocznika - wskazują. Tak jak w przypadku kategorii trampkarzy młodszych czy starszych. Przepis ten zalecił zastosować Śląski Związek Piłki Nożnej w Katowicach na podstawie wytycznych centrali PZPN w Warszawie. Wiem oczywiście, że w naszych warunkach jest  kontrowersyjny, bo ogranicza klubom kadry. Jak tylu młodych wyjeżdża do pracy na zachód, działacze faktycznie nie mają wyboru i muszą sięgać po coraz młodsze roczniki. Niestety, musieliśmy się dostosować - powiedział Janusz Jona, wiceprezes ds. Wydziału Gier podokręgu raciborskiego. Krytykowany jest też termin wprowadzenia nowego przepisu w praktyce - w trakcie sezonu. W efekcie kluby zostały zaskoczone koniecznością jego przestrzegania z meczu na mecz.
 
Największego ograniczenia nowym przepisem doznały kluby, które nie mają obecnie drużyn juniorów. Z reguły nie utworzyły takowych przed obecnym cyklem rozgrywek, bo nie uzbierałyby składów. A ci chłopcy, co są na stanie, grali już jako seniorzy. Teraz już nie będą mogli. Muszą odczekać do dnia najbliższych 16 urodzin.

(sem)

  • Numer: 42 (549)
  • Data wydania: 16.10.02