środa, 20 stycznia 2021

imieniny: Fabiana, Sebastiana, Dobroniegi

RSS

Epidemia koronawirusa:

Plac Długosza to bezsensowne nieszczęście

18.02.2013 19:12 | 19 komentarzy | ma.w

Trzecia debata NaM-u w bibliotece przyciągnęła 15 osób. Pomysły na główny plac miasta to np. kamieniczki albo odpowiednik Central Parku.

Plac Długosza to bezsensowne nieszczęście
Trzecią debatę z cyklu "Ożywiamy Racibórz" poświęcono przyszłości placu Długosza
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Trzech radnych pojawiło się wśród uczestników debaty - miejscy Robert Myśliwy i Jan Wiecha oraz powiatowy Leon Fiołka. - Marzą mi się kawiarenki i butiki w tym miejscu ale jeszcze długo raciborzanie nie będą w tak dobrej sytuacji ekonomicznej aby ten pomysł się sprawdził. Podobnie jak z galerią, którą prezydent miasta próbował tam ściągnąć przez 6 lat nieskutecznie. Są super pomysły ale nie na obecne realia ekonomiczne Raciborza - uważa Myśliwy.

Radny jest zwolennikiem utworzenia na placu Długosza nowoczesnego parku - takiego jak nowojorski Central Park, jak Planty w Krakowie czy zadrzewiony deptak we Lwowie. - Taka oaza zieleni w centrum,  z dużą szansą na dofinansowanie ze środków na ochronę środowiska - zaznaczył Robert Myśliwy. Poparł go Jan Wiecha,  określając obecny stan i funkcję placu jako nieszczęście, a moderator debaty dodał, że plac jawi się bezsensownie.

Grzegorz Pinior zaproponował by plac Długosza traktować niczym dzielnicę miasta. - Zapomnijmy o obecnej ulicy Nowej, parku Moniuszki i mamy potężny kwartał do wykorzystania - przekonywał.

Zdaniem Leona Fiołki trzeba zastanowić się "o co nam chodzi?". - Zależy nam by ożywić rynek i stworzyć miejsce  dla wspomagania tegoż rynku ale nie będące jego konkurencją. To projekt wieloletni,  jak się pospieszymy to będzie szajs,  nic porządnego - przewiduje rajca powiatowy.

Te propozycje napotkały krytykę,  w której wskazywano, że otoczenie placu jest brzydkie,  już powojenne. - Tam się nie odpocznie, a czy w ogóle raciborzanie są przyzwyczajeni do takiego odpoczywania? Mamy już takie miejsca,  jak park Roth czy park Zamkowy i nie są w pełni wykorzystane - padły kontrargumenty.