Piątek, 24 listopada 2017

imieniny: Emmy, Flory, Jana

RSS

Wiosną na drogach nie jest bezpiecznie. O czym powinniśmy pamiętać?

18.03.2017 07:00 | 0 komentarzy | web

Władysław Szymura, były wieloletni wykładowca przepisów o ruchu drogowym oraz instruktor w Ośrodkach Szkolenia Kierowców, przestrzega kierowców. Warto przeczytać - dla przypomnienia, jako przestrogę...

Wiosną na drogach nie jest bezpiecznie. O czym powinniśmy pamiętać?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Alkohol i używki

Obowiązujące w tym zakresie przepisy w Polsce to: zawartość alkoholu we krwi 0,2 promila uważana jest za stan fizjologiczny, stan od 0,2–0,5 to stan wskazujący na spożycie alkoholu, stan powyżej 0,5 promila określa się jako stan nietrzeźwości. Badanie zawartości odbywa się za pomocą alkomatu lub badania krwi. Uważam, że powinno się karać również tych, którzy spożywali alkohol wspólnie ze sprawcą wypadku jako współwinnego, mając na uwadze odpowiedzialność, że przewidując skutki nie uczynił nic aby zapobiec zdarzeniu, biorą w nim na dodatek świadomy udział. Może ten sposób dochodzenia prowadzonego przez odpowiednie organa (w tym wypadku przez policję) zapobiegło by niejednemu tragicznemu wypadkowi?  Jak mi wiadomo do tej pory tego się nie robi, nie wiem dlaczego. Czy zabrania tego prawo?  Stosując zasadę „współodpowiedzialności” jak to ma miejsce przy innych wykroczeniach kryminalnych, niejeden odmówiłby „wspólnego drinka”.

Prędkość

Warto przypomnieć sobie obowiązujące prędkości w Polsce. Oto one:

  • prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 5:00–23:00 wynosi 50 km/h,
  • prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 23:00–5:00 wynosi 60 km/h,
  • prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów w strefie zamieszkania wynosi 20 km/h.

Prędkość dopuszczalna  poza obszarem zabudowanym samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t wynosi:

  • na autostradzie 140 km/h,
  • na drodze ekspresowej jednojezdniowej oraz na drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu 100 km/h,
  • na pozostałych drogach 90 km/h.

Zespołu pojazdów (szczególnie tych, których całkowita dopuszczalna masa przekracza 3,5 t:

  • na autostradzie, drodze ekspresowej lub drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu 80 km/h,
  • na pozostałych drogach 70 km/h.

Prędkości te nie oznaczają, że z taką prędkością bez względu na okoliczności można się poruszać. Chodzi tu przede wszystkim o prędkość bezpieczną, to jest taką prędkość, przy której kierujący panuje nad pojazdem włącznie do jego zatrzymania w przypadku pojawienia się jakiejkolwiek przeszkody. Pamiętaj, że zderzenie dwóch pojazdów jadących z różnymi prędkościami to w czasie ich zderzenia suma ich prędkości. Łatwo to sobie obliczyć, gdy jedzie się z prędkością grubo ponad 100 km/h a pojazd z przeciwka z taką samą. Niech będzie to przestrogą dla tych, którzy lubią „szybką jazdę.

Niebezpieczne komórki

Korzystanie z telefonu w czasie jazdy to w Polsce powszechne zjawisko. Nikt się nie zastanawia, jak łatwo można w ten sposób zniszczyć sobie życie. Niedawne doniesienia z Anglii – Polak jechał TIR–em, zabił trójkę dzieci i ich matkę, jedna osoba została ciężko ranna. Za te 7 sekund nieuwagi sąd wymierzył karę 10 lat więzienia. Nagranie z kamery pokładowej zamontowanej w kabinie TIR–a nie pozostawiło wątpliwości. Kierowca przez 7 sekund zamiast na drogę patrzył na telefon. Zmieniał muzykę. Gdy zwrócił uwagę na sytuację przed sobą było już za późno. Skala zjawiska, jakim jest używanie telefonu w czasie jazdy jest olbrzymia. Jak pokazał test przeprowadzony na ulicach Warszawy, aż 7 % kierowców w czasie jazdy używa komórek. Sekundy nieuwagi, lata za kratami. Korzystanie z komórki naprawdę jest igraniem z ogniem. Pamiętaj więc zanim sięgniesz po telefon, że możesz zniszczyć sobie i innym życie.

Przejazdy kolejowe

Przejazdy kolejowe to najbardziej niebezpieczne miejsca na naszych drogach. Dotyczy to zarówno tych niestrzeżonych jak i strzeżonych. Większość kierowców przejeżdża te miejsca nie zachowując podstawowych zasad wynikających z przepisów ruchu drogowego. Przypominam więc, że przejeżdżając przez przejazdy kolejowe należy zachować uwagę wzrokową i słuchową. Chodzi oczywiście o baczną uwagę, obserwację torów i zachowanie ciszy w pojeździe. Należy bezwzględnie przestrzegać znaków „STOP”. Lekceważenie tego obowiązku staje się u nas nagminne, świadczą o tym tragiczne wypadki mające miejsce w czasie przejeżdżania przez nie. Przejazdy wielotorowe są bardziej niebezpieczne niż jednotorowe, gdyż uciekając przed jednym pociągiem można wpaść pod drugi. Kierowca powinien liczyć się z tym, że urządzenia zamykające obsługuje człowiek, który mógł zasłabnąć, zachorować, zasnąć lub urządzenia mogły ulec awarii lub też nastąpiły inne przyczyny, które spowodowały nie zamknięcie zapór. Polecam te miejsca szczególnej uwadze.

Straszenie sygnałem dźwiękowym

Przepisy zabraniają używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem. Bezsporny jest więc zakaz używania sygnału dźwiękowego w sytuacji niezwiązanej z zachowaniem bezpieczeństwa, na przykład w celu przywołania pasażerów, wzajemnego pozdrowienia, a co najgorsze popędzania innych uczestników ruchu. Może to bowiem wywołać u nich niekontrolowany pośpiech, a w konsekwencji może doprowadzić do wypadku. Tego typu zachowanie staje się u nas nagminne. Bądźmy cierpliwsi w stosunku do innych uczestników ruchu. Przecież mogą się wydarzyć różne sytuacje (usterki techniczne), które nie pozwolą na ruszenie samochodem, przyczyn może być wiele. Pomyśl – gdyby ktoś Ciebie „popędzał” sygnałem, jaki to odruch psychiczny wywołałby u Ciebie?  Apeluję więc o zaniechanie tego typu praktyk, zachowując większą kulturę jazdy, każdy z nas na tym skorzysta. Będzie się jeździło lepiej i bezpieczniej. Nadużywanie sygnałów dźwiękowych lub świetlnych: 100 zł. Co mnie cieszy?  Coraz większa kultura kierowców dojeżdżających do przejść dla pieszych. To dobry znak na wodzisławskich drogach.

Władysław Szymura,
były wieloletni wykładowca przepisów o ruchu drogowym,
instruktor w Ośrodkach Szkolenia Kierowców