Sobota, 8 sierpnia 2020

imieniny: Cyriaka, Emiliana, Sylwiusza

RSS

Kultura

24.02.2020 20:07 | 0 komentarzy | d

Rokrocznie w każdą ostatnią sobotę karnawału Bery ze Sławikowa chodzą od domu do domu. Zgodnie z tradycją, taniec z misiem ma zapewnić urodzaj i szczęście w ciągu roku, dlatego też chętnych do tańcowania z misiem nie brakowało. W tym roku świętowanie przypadło na 22 lutego.

Sławikowskie Bery w akcji [ZDJĘCIA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Korowód przebierańców wyruszył w godzinach rannych i odwiedzał domostwa w Sławikowie, Grzegorzowicach, Łubowicach i Ligocie Książęcej. Na czele szła orkiestra, a policjant gwizdkiem oznajmiał o wizycie Bera. Zgodnie z tradycją gospodyni albo jej córka powinna z Berem zatańczyć, a jej mąż poczęstować misia i jego kompanów gorzałką. Ludzie wierzą, że przyjęcie przebierańców zapewni szczęście, dostatek i urodzaj. Wodzenie Bera trwało kilka godzin. Wieczorem zaś w Ligocie Książęcej odbyła się zabawa taneczna. Uczestniczyć w niej mógł każdy mieszkaniec, pod warunkiem przybycia w przebraniu. Punktem kulminacyjnym zabawy była północ - niedźwiedź zakończył żywot, co jest jednoznaczne z zakończeniem karnawału (na zdj.). Scenka wynoszenia Bera rozbawiła wszystkich na sali.

Więcej zdjęć na www.lubowice.pl.