środa, 16 października 2019

imieniny: Gawła, Florentyny, Grzegorza

RSS

No to idziemy do tej Unii

25.09.2002 00:00
Wszystko poszło zgodnie z planem, choć krowa ciągnąca mały wóz drabiniasty początkowo grymasiła stojąc uparcie w miejscu. Kiedy zrobiła pierwszy krok ludzie bili brawa. Korowód ruszył, a raciborzanie byli świadkami barwnego widowiska.

III Dożynki Województwa Śląskiego, których organizatorem był w tym roku Racibórz, przeszły do historii. Raciborzanie zapamiętają jednak z pewnością barwny dożynkowy korowód. W południe wyruszył on spod kościoła farnego, w którym wcześniej odprawiono uroczystą mszę świętą, i przeszedł ulicą Odrzańską, pl. Mostowym, ul. Armii Krajowej i Morawską na stadion OSiR-u. Prowadzili sudolscy jeźdźcy z koroną żniwną i banderia konna, za nimi jechały bryczki ze starostami dożynek i zaproszonymi oficjałami, szły reprezentacje gmin z koronami, dzieci z zespołów Stowarzyszenia Kultury Ziemi Raciborskiej, wreszcie jechał ciężki sprzęt rolniczy. Na trasie przejazdu zgromadziło się kilka tysięcy raciborzan i goście z okolicznych gmin.

Tłumy były przez całą niedzielę na obiektach Ośrodka Sportu i Rekreacji, gdzie na dużej scenie prezentowały się regionalne zespoły folklorystyczne, zaś na małej płycie otwarto wystawę zwierząt i płodów rolnych oraz maszyn. Szczególne zainteresowanie wzbudził drobny inwentarz i to nie byle jaki, bo uhonorowany medalami na różnych konkursach. Wybrano najlepszą koronę dożynkową. Przygotowała ją wieś Lasaki z gminy Rudnik. Wyróżniono także korony z Kuźni Raciborskiej i Kornowaca.

Udały się również, trwające już od soboty, Raciborskie Kulinaria 2002. Urząd Miasta ma nadzieję, że impreza wpisze się na stałe do kalendarza miejskich imprez. Zgromadziła ona głównie na płycie Rynku tysiące ludzi. Od rana można było poznać smak kuchni lokalnych restauracji (w specjalnym konkursie na najlepsze danie wygrała Restauracja „Raciborska” za zestaw obiadowy zupa czosnkowa i polędwica chłopska wołowa), zasmakować węgierskiego wina (rozlewali je goszczący w Raciborzu Węgrzy w przepięknych strojach winiarzy), obejrzeć młodych czeskich mistrzów przygotowywania drinków. Swoje danie serwowali również uczniowie szkoły gastronomicznej z Raciborza.

Niespodziankę dla raciborzan, z okazji 10-lecia istnienia pisma, przygotowała redakcja Nowin Raciborskich. W usytuowanym na rynku dziewiętnastowiecznym salonie można było pooddychać atmosferą minionych lat. Oprócz starych mebli i wyposażenia dawnej redakacji raciborzanie mogli zobaczyć makiety Nowin Raciborskich z 1889 roku, a także archiwalne zdjęcia z tego okresu. Ubrani w stroje z epoki pracownicy redakcji rozdali dziesięć tysięcy „Nowin Dożynkowych” - specjalnego wydania gazety oraz kilka tysięcy reprintów dawnych pocztówek miasta z okolicznościowym stemplem. Nasze stoisko cieszyło się ogromną popularnością. Odwiedzali nas stali czytelnicy oraz goście z zagranicy. Wielu z nich skorzystało z możliwości zamówienia prenumeraty „NR” na rok 2003. W ramach promocji otrzymali album „Dawny Racibórz”.

Hitem sobotniego wieczoru był występ Stachursky’ego. Wypełnił on po brzegi Rynek i przylegające do niego ulice.

(waw)

  • Numer: 39 (159)
  • Data wydania: 25.09.02