środa, 19 grudnia 2018

imieniny: Gabrieli, Dariusza, Urbana

RSS

Nie dowiemy się, kto skaził raciborską oczyszczalnię

05.12.2018 19:00 | 2 komentarze | acz

Straty idące w tysiące złotych i wielodniowy odór roznoszący się nad miastem. To bilans kwietniowej awarii oczyszczalni ścieków w Raciborzu, która została spowodowana wpuszczeniem do kanalizacji toksycznej substancji. Wszystko wskazuje na to, że sprawcy się upiekło.

Nie dowiemy się, kto skaził raciborską oczyszczalnię
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Na kilkadziesiąt tysięcy złotych oszacował swoje straty Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Raciborzu. Do kanalizacji nieznana osoba wpuściła chemikalia, które sparaliżowały miejską oczyszczalnię.

Wszystko zaczęło się w sobotę 21 kwietnia tego roku. W raciborskiej oczyszczalni ścieków wystąpiły trudności z napowietrzaniem zbiorników tzw. osadu czynnego. Na osad czynny składają się kultury bakterii, które żywiąc się nieczystościami ze ścieków, oczyszczają je. Problemy z napowietrzeniem zbiorników spowodowały zahamowanie tego procesu i obumieranie pożytecznych bakterii. Przez resztę soboty a także w niedzielę i poniedziałek fachowcy bez skutku próbowali przywrócić sytuację do normy. 23 kwietnia bakterie obumarły. Problemom w oczyszczalni ścieków towarzyszył fetor, który rozchodził się w kierunku Ostroga. Najsilniej odczuwano go na osiedlu XXX-lecia.

24 kwietnia stwierdzono obecność siarkowodoru na terenie oczyszczalni ścieków. Wówczas prezydent Mirosław Lenk zwołał posiedzenie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, podczas którego zdecydowano o zaangażowaniu w akcję strażaków oraz pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Wydano też komunikat zalecający ograniczenie przebywania na zewnątrz dzieci, osób chorych i starszych. Strażacy i pracownicy WIOŚ potwierdzili obecność siarkowodoru na terenie oczyszczalni ścieków, ale nie stwierdzili stężenia niebezpiecznego związku w pozostałych częściach miasta. Wówczas zdecydowano o wydaniu kolejnego komunikatu, informującego o braku zagrożenia dla mieszkańców Raciborza. – Wszystkie pomiary wskazały, że to co się zdarzyło na oczyszczalni nie miało wpływu na zdrowie ludzi – mówił Krzysztof Kubek, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Raciborzu. Prezes wodociągów zwraca uwagę, że raciborska oczyszczalnia ścieków może przyjąć na dobę nawet 8 – 10 tys. m3 ścieków. Problemy w oczyszczalni spowodowało przedostanie się do systemu wielkiej ilości ścieków niewiadomego pochodzenia, z którą instalacja nie mogła sobie poradzić.


Ludzie:

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Radny Miasta Racibórz, były prezydent.