Poniedziałek, 29 listopada 2021

imieniny: Błażeja, Saturnina, Fryderyka

RSS

Prezydent Kieca zorganizował spotkanie za zamkniętymi drzwiami. Nie wpuścił na nie przewodniczącego Szwagrzaka

07.10.2021 08:55 | 11 komentarzy | juk

Można już mówić o otwartej walce, czy jeszcze o wzajemnej niechęci? Jedno jest pewne. Konflikt między prezydentem Mieczysławem Kiecą a przewodniczącym rady Dezyderiuszem Szwagrzakiem się zaostrza.

Prezydent Kieca zorganizował spotkanie za zamkniętymi drzwiami. Nie wpuścił na nie przewodniczącego Szwagrzaka
Konflikt między prezydentem Mieczysławem Kiecą a przewodniczącym rady Dezyderiuszem Szwagrzakiem się zaostrza. Dobitnie pokazuje to sytuacja z 28 września.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ostatnia sesja wodzisławskiej rady, która obyła się 29 września, nie należała do najspokojniejszych. Wręcz przeciwnie. Utarczki słowne, odmienne zdania i długie dyskusje podgrzewały gorącą i napiętą już atmosferę. Na jaw wyszła także sytuacja, która dolała oliwy do ognia niezgody między prezydentem Mieczysławem Kiecą i przewodniczącym rady Dezyderiuszem Szwagrzakiem.

Spotkanie z przewodniczącymi zarządów i rad dzielnic

- Wrzesień to miesiąc, w którym dzielnicowa społeczność wybrała swoich przedstawicieli. 135 nowych radnych będzie reprezentowało wodzisławian w 9 radach dzielnic na kadencje 2021-2025 - mówił w trakcie obrad Mieczysław Kieca. Dalej poinformował radnych, że 28 września w przestrzeni wodzisławskiego dworca kolejowego zorganizował spotkanie z nowo wybranymi przewodniczącymi zarządów i rad dzielnic. - Na to spotkanie zostały wysłane imienne zaproszenia. Nie zapraszałem nikogo z rady miejskiej - podkreślił włodarz wyjaśniając, że spotkanie poświęcone było m.in. kwestii dalszej współpracy między radami dzielnic a prezydentem. - W przyszłości gdyby ktoś z państwa chciał uczestniczyć w tego typu spotkaniach, proszę skontaktować się ze mną osobiście. Wtedy ustalimy zakres obecności - dodał.

Miasto nie jest pana prywatną firmą - mówił w stronę predyzenta Kiecy przewodniczący Szwagrzak

Przewodniczący niewpuszczony na spotkanie

Wtem głos zabrał Dezyderiusz Szwagrzak. - Miasto nie jest pana prywatną firmą. Jeżeli radny chce uczestniczyć w jakimś spotkaniu organizowanym przez urząd, to moim zdaniem może w nim wziąć udział - mówił. W toku dalszej dyskusji okazało się, że pan przewodniczący chciał wziąć udział w spotkaniu z nowo wybranymi przewodniczącymi zarządów i rad dzielnic. Poinformował także, że swoją obecność zapowiadał kilka dni wcześniej jednemu z pracowników urzędu, Mateuszowi Jamiole. - Będąc już na miejscu, pan prezydent poinformował mnie, że nie życzy sobie mojej obecności na spotkaniu - mówił dalej Szwagrzak. - Następnym razem na złotej karcie poinformuje pana, że wezmę udział w jakimkolwiek oficjalnym spotkaniu organizowanym przez magistrat - zapowiedział z przekąsem.

W dyskusję włączył się także radny Adrian Jędryka. Przypomniał, że jako przewodniczący jednego z zarządów rad dzielnic uczestniczył w podobnym spotkaniu, jakie zorganizował pan prezydent 28 września. - Wtedy na sali był obecny ówczesny przewodniczący rady Jan Grabowiecki. Od tego czasu widzę, że zwyczaje w mieście się zmieniły. Wierzę, że jakaś szansa na przywrócenie normalności jest - skomentował radny Jędryka.

Kieca: nie chcę negatywnych emocji i napięć przenosić na inne obszary mojej działalności

Skontaktowaliśmy się z prezydentem Kiecą. Chcieliśmy poznać powody jego decyzji, że w zorganizowanym spotkaniu nie mógł uczestniczyć przewodniczący Szwagrzak. Co ważne, w spotkaniu zorganizowanym - jak się okazało - za zamkniętymi drzwiami przestrzeni publicznej, a w którym uczestniczyli w końcu przedstawiciele lokalnej społeczności wybrani (podobnie jak prezydent i radni miejscy) przez mieszkańców miasta. Jak mówi na początku pan prezydent, każdego dnia zaprasza na spotkania różne osoby, z którymi ma potrzebę porozmawiać.- Na naprawdę niewielu z nich bywa przewodniczący - mówi Mieczysław Kieca. - Wiemy, jaką atmosferę mają nasze spotkania podczas sesji. Nie chciałem i nie chcę takich negatywnych emocji i napięć przenosić na inne obszary mojej działalności. Nigdy wcześniej tak nie było. Samo spotkanie było przygotowane na konkretnie skrojoną liczbę osób, zaplanowałem jego przebieg, by nawiązać z radami dzielnic dialog i współpracę w nowej kadencji - dodaje.

Przykro mi, że znów skupiamy się na przykrych elementach relacji między mną i przewodniczącym - mówi prezydent Kieca

Włodarz podkreśla, że nigdy nie wchodzi niezaproszony na spotkania organizowane przez przewodniczącego. Jego zdaniem, że byłoby to dalece nietaktowne i byłoby wyrazem braku szacunku. - Chciałbym, by granice naszych działalności były szanowane także z drugiej strony. Pan przewodniczący ma mój numer telefonu. Zawsze mógł zapytać o możliwość jego udziału w spotkaniu. Nie skontaktował się jednak ze mną - mówi. - Przykro mi, że znów skupiamy się na przykrych elementach relacji między mną i przewodniczącym. Lepiej byłoby ten czas przeznaczyć na konstruktywne działanie - dodaje na koniec.

Szwagrzak: jestem zażenowany

Dezyderiusz Szwagrzak mówi nam, że jest zażenowany całą sytuacją. Ma pretensje do prezydenta, że swoje osobiste animozje wyraża w ten sposób. - Dworzec kolejowy to miejsce publiczne, wyremontowane m.in. ze środków unijnych, a prezydent organizował spotkanie w ramach swoich obowiązków służbowych. Ponadto zdziwiło mnie, że była przygotowana kawa i ciastka, a podobno dla laureatów i gości podczas niedawnego święta patrona naszego miasta nie mogło być poczęstunku z powodu braku środków. To tylko pokazuje po raz kolejny obłudę pana prezydenta - komentuje.

Ludzie:

Mieczysław Kieca

Mieczysław Kieca

Prezydent Wodzisławia Śl.