Piątek, 23 kwietnia 2021

imieniny: Jerzego, Wojciecha, Adalberta

RSS

Zawsze otwarty na pomoc każdemu. Bolesław pożegnał wieloletniego sołtysa [ZDJĘCIA]

05.03.2020 12:43 | 0 komentarzy | mad

Tłumy osób - rodzina, znajomi, przyjaciele, a także przedstawiciele władzy lokalnej pożegnali w czwartek 5 marca wieloletniego sołtysa Bolesławia, śp. Bertolda Fichnę. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kościele pw. św. Jadwigi w Bolesławiu. – Poświęcił się swojemu samorządowemu powołaniu bez reszty. Dzieląc swój czas na rodzinę, gospodarstwo rolne, sprawy wsi i gminy – wspominał zmarłego wójt Krzyżanowic Grzegorz Utracki.

Zawsze otwarty na pomoc każdemu. Bolesław pożegnał wieloletniego sołtysa [ZDJĘCIA]
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Bertold Fichna sołtysem Bolesławia był od 2007 roku, przez trzy pełne kadencje. W ubiegłym roku rozpoczął czwartą. Mocno zaangażowany w rozwój i życie wsi. Członek zarządu Gminnej Spółki Wodnej w Krzyżanowicach, wieloletni członek Koła Rolniczego w Bolesławiu, członek zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Bolesławiu, w latach 1982-86 służący w Państwowej Straży Pożarnej w Raciborzu.

– Życie śp. Bertolda Fichny było przepełnione dostrzeżeniem obok siebie drugiego człowieka. Jego życie było pełne pracowitości i bezinteresowności w odniesieniu do najbliższych, ale i rodziny sołecko-parafialnej – wspominał zmarłego podczas uroczystości pogrzebowej proboszcz, ks. Henryk Wycisk. Ksiądz dziękował sołtysowi za „konkretną z proboszczem współpracę, dla dobra wspólnego”. – On wiedział, po co jest mężem, ojcem, sołtysem, radnym parafialnym i strażakiem – podkreślał duchowny.

Wójt Grzegorz Utracki pożegnał sołtysa w imieniu samorządowców. – Bercika znam od czasów, kiedy razem jeszcze z jego tatą Hermanem, również wielkim społecznikiem, samorządowcem i sołtysem działaliśmy w radzie i zarządzie gminy Krzyżanowice. Ucieszyłem się, kiedy w 2007 roku objął stanowisko sołtysa Bolesławia i zdecydował się kontynuować jak ociec służbę dla wsi i samorządu gminy Krzyżanowice – powiedział wójt Utracki. Sołtysa wspominał jako organizatora wydarzeń, inicjatora dobrych spraw, prac i inwestycji w swojej wsi. – Rodzina i Bolesław były dla niego najważniejsze. Ale dostrzegał również samorząd gminny, potrzeby pozostałych miejscowości i mieszkańców. Zawsze otwarty na pomoc każdemu, kto w jakiejkolwiek sprawie zwrócił się do niego – kontynuował Grzegorz Utracki.

Członkini miejscowej rady sołeckiej Krystyna Maisik w imieniu lokalnej społeczności wspominała natomiast sołtysa jako wspaniałego męża, ojca, dziadka, rolnika, strażaka, ale przede wszystkim jako dobrego człowieka. – Byłeś prosty i skromny, pełny życzliwości i ciepła. Byłeś naszym Bercikiem, naszym sołtysem – mówiła, dziękując za ogrom pracy włożony w rozwój i wizerunek Bolesławia. – Dla ciebie sołtysie nigdy nie liczył się czas ani pora. Zawsze byłeś gotowy, by nieść pomoc innym. Niejednokrotnie musiałeś brać na siebie ciężar słów i pretensji zniecierpliwionych mieszkańców. Bo przecież nie wszystko da się zrobić na już. Bo to kwestie prawne, to znowu brak środków, a ty zawsze szukałeś rozwiązania dla twoich mieszkańców – dodała Krystyna Maisik.

Śp. Bertold Fichna zmarł nagle w wieku 58 lat w nocy z 29 lutego na 1 marca. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Bolesławiu. W momencie złożenia trumny do ziemi zawyła syrena wozu strażackiego.

Bolesław wspomina

Marian Lasak, prezes OSP Bolesław oraz były radny gminy Krzyżanowice

Postać Bertolda Fichny przeszła do historii nie tylko Bolesławia miejscowości, w której urodził się i żył do końca swoich dni... Zawsze był z nami nasz druh Bertold Fichna, który angażował się bezinteresownie, a tym samym niejednokrotnie zapalał innych do pracy, nie patrząc na korzyści. To on był niejednokrotnie pierwszy w remizie, kiedy zawyły syreny i trzeba było pojechać do akcji. Potrafił zostawić swoją robotę, by iść na pomoc drugiemu człowiekowi. Bardzo będzie nam wszystkim go brakować. Często się mówi „że nie ma osób niezastąpionych”, myślę jednak, że naszego druha, przyjaciela nie da się zastąpić nikim innym. Był jedyny w swoim rodzaju. Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek o wielkim sercu dla drugiego człowieka.

Maria Bartosz, działaczka społeczna z Bolesławia

Na sołtysa zawsze mogliśmy liczyć przy organizacji licznych wydarzeń. Zawsze miał czas i służył radą. A Bolesław to jedna wielka rodzina. Śp. Bertolda Fichny będzie nam bardzo brakowało. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Ludzie:

Grzegorz Utracki

Grzegorz Utracki

Wójt gminy Krzyżanowice.