środa, 18 września 2019

imieniny: Stefanii, Irmy, Stanisława

RSS

Uczniowie nie jeżdżą na wycieczki. Bo zachowują się nieodpowiednio?

11.08.2019 13:00 | 83 komentarze | juk

W jednej z podstawówek na terenie Marklowic nauczyciele zdecydowali, że nie będą jeździć z uczniami na kilkudniowe wycieczki. Powód? Przede wszystkim kwestie finansowe, a również zniechęcenie belfrów do organizowania jakichkolwiek wyjazdów z powodu, rzekomo nienależytego zachowania młodzieży.

Uczniowie nie jeżdżą na wycieczki. Bo zachowują się nieodpowiednio?
Krystyna Klocek - przewodnicząca marklowickiej radny, która jest również emerytowaną nauczycielką
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Uczniowie podczas kilku lub kilkunastodniowych wyjazdów szkolnych realizują nie tylko podstawę programu dydaktycznego. Skupiają się na nauce o mieście i regionie, w którym przebywają, poznają kulturę i tradycje z nim związane, a także zwiedzają osobliwości i zabytki położone w jego granicach. Jedna z marklowckich podstawówek zrezygnowała z takich wyjazdów. Organizuje tylko wycieczki jednodniowe. Jak tłumaczy tamtejszy dyrektor, była to autonomiczna decyzja nauczycieli.

Nie organizują kilkudniowych wycieczek?

Temat został wywołany na jednej z ostatnich łączonych marklowickich komisji przez radnego Tomasza Kubalę. - Jakiś czas temu nasza Szkoła Podstawowa nr 1 zrezygnowała z organizacji zielonych szkół. W zamian miały się odbywać kilkudniowe wyjazdy np. w góry. Dostałem informacje od rodziców, że takie wycieczki także się nie odbywają - mówił radny. Podkreślił, że taka decyzja wzbudza kontrowersje. Szczególnie dlatego, że w okolicznych miasta dzieci na kilku i kilkunastodniowe wycieczki wyjeżdżają.

Nauczyciele zdecydowali

Będący na obradach dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Marklowicach Bogdan Szczotok poinformował, że w szkolnym statusie pojawił się zapis o organizacji tylko jednodniowych wycieczek. - Tak zadecydowała kadra nauczycielska. Była to ich autonomiczna decyzja - wyjaśnił. - Przede wszystkim była ona związana z wynagrodzeniem nauczycieli za obsługę tych wyjazdów - dodał. Bogdan Szczotok podkreślił, że zgodnie z Kartą Nauczycieli nauczycielom nie przysługuje odrębne dodatkowe wynagrodzenie w związku z udziałem w wycieczkach. Wyjątkiem są te organizowane w weekendy. Wtedy przysługuje im w zamian inny dzień wolny lub w szczególnych okolicznościach dodatkowe wynagrodzenie.

Co ciekawe w drugiej marklowickiej podstawówce, czyli w Szkole Podstawowej nr 2 są organizowane kilkudniowe wyjazdy uczniów. Jak podkreśla tamtejsza dyrektor Jolanta Kominek, odbywają się one przy dobrej woli nauczycieli.

Uczniowie w Marklowicach tacy wymagający?

Do dyskusji włączyła się przewodnicząca marklowickiej radny Krystyna Klocek (która jest również emerytowaną nauczycielką). - W tej sprawie nie ma problemu z chęcią czy zaangażowaniem nauczycieli, a w samej młodzieży - zaczęła. - Ich nie interesuje zwiedzanie, a tylko jedzenie w KFC i McDonald'sie. Podczas jednej z ostatnich jednodniowych wycieczek do Warszawy młodzież była zbulwersowana, że jedzie autobusem, bo chętnie poleciałaby samolotem - dodała Krystyna Klocek, podkreślając, że takie zachowanie uczniów zniechęca nauczycieli do organizacji jakichkolwiek wycieczek. Puentując temat radny Kubala stwierdził, że zainteresowanie młodzieży różnego typu wyjazdami bierze się przede wszystkim z jakości przygotowania ich programów.

(juk)