Piątek, 19 października 2018

imieniny: Piotra, Pawła, Ziemowita

RSS

Skarpa grozy. Rodzice boją się o dzieci

19.09.2018 07:00 | 14 komentarzy | juk

Mieszkanka Wodzisławia alarmuje, że miasteczko ruchu drogowego w Radlinie - które miało pozwalać małym rowerzystom na zdobywanie wiedzy i umiejętności - zagraża bezpieczeństwu najmłodszych.

Skarpa grozy. Rodzice boją się o dzieci
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Od kwietnia w miejscu dawnego placu manewrowego przy ul. Mariackiej w Radlinie działa miasteczko ruchu drogowego. Dotąd opuszczony i zapomniany teren zamienił się w sieć małych dróżek dla młodych rowerzystów, tak by najmłodszych uczyć właściwego poruszania się po jezdni. Nasza czytelniczka alarmuje jednak, że miasteczko zagraża bezpieczeństwu dzieci. - Władze miasta nieodpowiedzialnie oddały tak niebezpieczne miejsce do użytku. I to w dodatku dla dzieci. W głowie się nie mieści. Wręcz można nazwać, iż jest to miasteczko śmierci - mówi przerażona pani Anita z Wodzisławia.

Niebezpieczna skarpa

Pani Anita wybrała się ze swoim 4-letnim dzieckiem do Radlina już jakiś czas temu. - Niestety, ale jazda rowerem nie trwała długo - mówi kobieta. Dodaje, że podczas zabawy z dzieckiem zauważyła niebezpieczną skarpę na terenie miasteczka. - Mieści się ona zaraz przy ostrym zakręcie. Wystarczy, że dziecko potknie się, straci równowagę na rowerze, rozpędzi się na hulajnodze, przewróci i spadnie kilka metrów w dół. To może skończyć się wizytą w szpitalu - mówi wodzisławianka. Jej zdaniem najbezpieczniej byłoby, gdyby w tym miejscu pojawiło się ogrodzenie. Tak by w razie upadku dziecko zatrzymało się na nim, a nie na ziemi kilka metrów niżej. - Nie odwiedzimy z rodziną tego miejsca, dopóki nie będzie tam płotu chroniącego. A szkoda, bo miejsce ładne i atrakcyjne dla dzieci. Ale bezpieczeństwo najmłodszych jest na pierwszym miejscu - mówi stanowczo pani Anita.

Będą obserwować

Wątpliwości wodzisławianki dotyczące bezpieczeństwa na placu przekazaliśmy urzędnikom radlińskiego magistratu. Rzecznik prasowy Marek Gajda zapewnia, że dotychczas do urzędu nie docierały tego typu zgłoszenia. Przeciwnie, raczej słyszeli pochlebne zdania o miejskiej inwestycji. - Każda sugestia dotycząca poprawy jakości użytkowania czy bezpieczeństwa jest dla nas bardzo cenna i zawsze liczymy na tego typu głosy. W najbliższym czasie przyjrzymy się tej kwestii. Omówimy to również z pracownikami Zakładu Gospodarki Komunalnej w Radlinie - zapowiada Gajda.

(juk)