Poniedziałek, 11 grudnia 2017

imieniny: Damazego, Waldemara, Artura

RSS

Na drugie życie kopalni nie ma pieniędzy

12.10.2017 13:00 | 48 komentarzy | juk

– Stowarzyszenie powstało z rozpaczy. Chcemy uratować to dziedzictwo kulturowe, które znajduje się na terenie byłej kopalni Anna – mówi Marek Kubik, jeden z założycieli Stowarzyszenia Sympatyków Byłej Kopalni „Anna”.

Na drugie życie kopalni nie ma pieniędzy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Stowarzyszenie Sympatyków Byłej Kopalni „Anna” powstało w marcu tego roku. Jego założycielami byli Mirosław Czech, Marek Kubik, Andrzej Stroka oraz Marcin Biegalski. Chcieli uratować jak najwięcej zabytków (m.in. słynnego niemieckiego architekta Hansa Poelziga) industrialnych, które znajdują się na terenie pszowskiej kopalni.

Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) Oddział KWK "Anna" zajmuje aktualnie powierzchnię 76,2 ha. Na jej terenie znajdują się nieruchomości niezabudowane (np. strzelnica czy tereny zieleni) oraz zabudowane (np. markownia, budynek maszyny wyciągowej Chrobry I, budynek łaźni kobiecej nr 1 przy szybie Jan). Miasto może przejąć tereny oraz obiekty od SRK całkowicie za darmo.

Marek Kubik wyjaśnia, że stowarzyszenie ma koncepcje na ponowne wykorzystanie pokopalnianych terenów i obiektów. - W maszynowni kompleksu Chrobry chcielibyśmy założyć muzeum górnictwa ze szczególnym uwzględnieniem kopalni Anna. W magazynie chcielibyśmy, aby powstała sala koncertowo-wystawowa. Betonowym szybem Chrobry chcielibyśmy zainteresować inwestorów. Mamy pomysł, żeby w tamtym miejscu powstała ścianka wspinaczkowa. Jego górną część można by wykorzystać na punkt widokowi z jakąś gastronomią. Przy dobrej pogodzie widać stamtąd nawet Tatry - opowiada Marek Kubik. Dodaje, że Pszów mógłby zostać wpisany jako przystanek na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

Więcej o sprawie piszemy w aktualnym numerze Nowin Wodzisławskich