Niedziela, 22 lipca 2018

imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii

RSS

Nowa kierownik biura Lenka potrzebuje miesiąca na przygotowania. Spodziewała się ataków opozycji

04.09.2017 12:49 | 5 komentarzy | ma.w

Prezydent Raciborza zaprezentował dziś w urzędzie oficjalnie swoją nową kierownik biura, która będzie go obsługiwać. Stanowisko określane przez radnych opozycji za dublowanie etatu rzecznika prasowego jest wciąż w fazie budowy.

Nowa kierownik biura Lenka potrzebuje miesiąca na przygotowania. Spodziewała się ataków opozycji
Prezydent Mirosław Lenk ze swoimi służbami prasowymi: Lucyną Siwek - kierownik biura obsługi prezydenta i Leszkiem Iwulskim - rzecznikiem prasowym magistratu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Mirosław Lenk liczy, że Lucyna Siwek (wcześniej naczelna Raciborskiej Telewizji Kablowej) pozostanie dla lokalnych dziennikarzy nadal ich koleżanką. - Proszę o życzliwe traktowanie, mamy wspólny cel informowania społeczeństwa - zwrócił się do uczestników posesyjnej konferencji prasowej. Zaznaczył, że zatrudnienie L. Siwek to wzmocnienie potencjału informacyjnego magistratu.

Kierownik biura nie miała w poniedziałek jeszcze służbowej komórki, ani nie znała numeru wewnętrznego telefonu do siebie. Wyjaśniła, że dziennikarze nadal mają kierować swoje zapytania do rzecznika prasowego. - Leszka Iwulskiego traktuję jako partnera, nie podwładnego - odpowiedziała nam Siwek. Iwulski dodał, że ich współpraca w tym zakresie będzie zależeć od sytuacji. Lenk podsumował, że w urzędzie musi być hierarchia więc jeśli jest kierownik, to muszą być podwładni.

Nowej szefowej niejako narzucono skład osobowy naprędce utworzonego Biura Obsługi Prezydenta (BOP). Tworzą je dwie sekreatrki obsługujące dotąd Lenka i jego zastępców oraz rzecznik prasowy. Spytaliśmy czy dla nowych współpracowników Siwek najbliższe tygodnie będą "czasem próby czy też zacieśniania więzi"? Jak dowiedzieliśmy się od kierowniczki dopuszcza ona możliwość modyfikacji w strukturze biura obsługi prezydenta, ale na razie wyklucza, że zmiany dotyczyłyby składu personalnego.

Jak L. Siwek odbiera zarzuty stawiane prezydentowi Lenkowi przez opozycyjnych radnych? Przypomnijmy, że Anna Ronin, Anna Szukalska i Leszek Szczasny mówili o marnotrawieniu środków publicznych i dublowaniu etatu rzecznika poprzez utworzenie nowego, kierowniczego stanowiska w magistracie. - Nie jestem tym zaskoczona. Do pracy podchodzę zadaniowo. Mam uporządkować politykę informacyjną i tym się zajmę, to jest mój cel. Pracuję dopiero drugi dzień, poznaję urząd i potrzebuję jeszcze trochę czasu, przynajmniej dwa, trzy tygodnie by wszystko poukładać. Posłuchamy dziennikarzy, zaproponujemy swoje rozwiązania i ruszymy - oznajmiła Lucyna Siwek. Jej wypowiedź uzupełnił prezydent Lenk mówiąc, że liczy też na wykorzystanie w nowym biurze "potencjału sekretarskiego" w polityce informacyjnej urzędu.

Włodarz wyjaśnił, że świeżo upieczona urzędniczka wdraża się w nowej pracy i za miesiąc wspólnie z kierowniczką zaproponują lokalnym dziennikarzom "pakiet propozycji". - Nie chcę przesądzać dokładnie kiedy, ale planuję organizację roboczego spotkania z mediami raciborskimi na temat współpracy - powiedział Mirosław Lenk. Dodał, że to będzie spotkanie "z kawą i kanapkami", prawdopodobnie poza urzędem. - Chcemy spokojnie porozmawiać o komunikacji. Żeby była prosta, łatwa i przyjemna - wyjaśnił włodarz Raciborza. Dziękował za wszystkie publikacje dotyczące utworzenia nowego biura. Odebrał je jako życzliwe i nie uznał za krytyczne.

Przy okazji M. Lenk zaznaczył, że jego biuro nie będzie zajmowało się promocją miasta, bo to zadanie przypisał wydziałowi rozwoju, komórkce podległej wiceprezydent Irenie Żylak.

Ludzie:

Anna Ronin

Anna Ronin

Radna Gminy Racibórz

Leszek Szczasny

Leszek Szczasny

Radny Gminy Racibórz.

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Prezydent Raciborza