Niedziela, 21 kwietnia 2019

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

Straż miejska nadgorliwa i nieprzyjazna... a wszystko przez miód

06.10.2015 12:15 | 3 komentarze | ma.w

Radny miejski Jan Wiecha wstawił się za starszą kobietą sprzedającą miód w miejscu gdzie nie wolno handlować. Interweniowała straż miejska. Zdaniem radnego skrupulatność funkcjonariuszy można odbierać jako nadgorliwość i działanie nieprzyjazne mieszkańcom.

Straż miejska nadgorliwa i nieprzyjazna... a wszystko przez miód
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wiecha (PO) złożył u prezydenta Mirosława Lenka interpelację w sprawie ulicznej sprzedaży kilku słoików miodu z prywatnej pasieki. Handel na chodniku zamiast na targu oznacza dużo wyższą opłatę za prowadzenie takiej działalności. Na targu wynosi ona 2,50 zł, a w niedozwolonym miejscu - 20 zł. To stawki za metr kwadratowy zajmowanej powierzchni handlowej.

- 20 zł dla osób, którym trudno związać koniec z końcem jest kwotą nie do pominięcia. Skrupulatność straży miejskiej w dbaniu o prawo bez próby zrozumienia indywidualnego przypadku może być odbierana jako swego rodzaju nadgorliwość i działanie nieprzyjazne dla mieszkańca - przekazał Wiecha prezydentowi. Poprosił go by ten zwrócił uwagę swym podwładnym z komendy.

Mirosław Lenk stanął w obronie strażników. Wyjaśnił, że ci służyli sprzedającej jedynie radą i informacją. - Nie prowadzili wobec niej żadnych czynności procesowych - zaznaczył. Z odpowiedzi prezydenta wynika, że handlująca nie poniosła żadnej opłaty za prowadzoną działalność czyli nie zapłaciła 20 zł za metr kwadratowy zajmowanej powierzchni chodnika. Straż nie pobiera tych opłat, ten obowiązek od 2011 r. ma wypełniać Przedsiębiorstwo Komunalne.

Ludzie:

Jan  Wiecha

Jan Wiecha

Radny Gminy Racibórz.

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Radny Miasta Racibórz, były prezydent.