Wtorek, 19 września 2017

imieniny: Januarego, Konstancji, Teodora

RSS

Patrol

Pościg w Radlinie. Pijany mieszkaniec Rybnika wjechał w radiowóz

21.08.2017 09:51 | 5 komentarzy | acz

Wodzisławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Kierowca nissana qashqai uciekał przez radiowozem popełniając po drodze szereg wykroczeń. 

Pościg w Radlinie. Pijany mieszkaniec Rybnika wjechał w radiowóz
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

19 sierpnia parę minut po 16.00 na centrum powiadamiania ratunkowego zadzwoniła kobieta, która przekazała dyspozytorce że jest w Radlinie, gdzie jedzie za samochodem, który porusza się całą szerokością jezdni i wygląda na to, że może być pijany. Dyżurny wodzisławskiej komendy po otrzymaniu zgłoszenia wydał dyspozycje do wszystkich patroli, aby w przypadku napotkania zatrzymać pojazd do kontroli.

Kierujący nissanem został zauważony przez patrol prewencji na ulicy Radlińskiej, lecz pomimo wyraźnych sygnałów, nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Mundurowi ruszyli za kierowca. Do pościgu włączyły się także będące w pobliżu patrole ruchu drogowego. Mężczyzna uciekał ulicą Radlińską, Łużycką, Jastrzębską, Witosa i Rybnicką. Na Jastrzębskiej mimo zablokowania prawego pasa przez oznakowany radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, gwałtownie przyśpieszył i usiłować przejechać policjanta, który zdążył w ostatniej chwili odskoczyć.

W trakcie ucieczki poruszał się z nadmierną prędkością, nie stosował się do przepisów ruchu drogowego, wyprzedzając inne pojazdy na podwójnej linii ciągłej, nie ustępował pierwszeństwa na skrzyżowaniach oraz nie stosował się do sygnalizacji świetlnej. W Radlinie jadąc ulicą Rybnicką, skręcił w Mariacką, gdzie prowadzony był remont. W związku z brakiem możliwości przejazdu kierujący zatrzymał się. Zaraz za nim w celu udaremnienia dalszej jazdy zatrzymał się policyjny volkswagen transporter. Mimo tego kierowca chcąc uciec, wrzucił wsteczny bieg i uderzył w przód pojazdu służbowego.

Po tej sytuacji, 54-latek został wyprowadzony z samochodu i obezwładniony. Z kierującym niezwłocznie udano się do komendy celem przebadania go na zawartość alkoholu. W organizmie pirata drogowego było 1,40 promila. Jak ustalono, mężczyzna nie był nigdy karany. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Prawdopodobnym powodem tak desperackiej ucieczki był właśnie wypity wcześniej alkohol. Mieszkaniec Rybnika usłyszał już zarzuty w tym nie zatrzymania się do kontroli, jazdy w stanie nietrzeźwości i czynnej napaści na funkcjonariusza, za co grozi mu nawet 10 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje dziś prokurator.

(acz)

Miejsce wydarzenia: