Czwartek, 27 stycznia 2022

imieniny: Angeliki, Przybysława, Ilony

RSS

SOWA przy SP18 ma coraz więcej klientów. W ferie zaoferuje dodatkowe warsztaty

14.01.2022 12:25 | 0 komentarzy | ma.w

Szefowa Strefy Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności Joanna Stanisz-Cebula mówi Nowinom o pierwszych tygodniach regularnej działalności placówki. - Jestem mile zaskoczona frekwencją. Klienci to nie tylko raciborzanie. Mamy już zapisy grupowe, np. z Głubczyc - usłyszeliśmy od nowego pracownika Muzeum w Raciborzu.

SOWA przy SP18 ma coraz więcej klientów. W ferie zaoferuje dodatkowe warsztaty
Pierwsze tygodnie działalności Sowy świadczą o tym, że warto było umiejscowić taką placówkę w tej części Polski - uważa Joanna Stanisz-Cebula
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Jak wyglądały pierwsze tygodnie działalności placówki umieszczonej w Szkole Podstawowej nr 18 w Raciborzu? Czy frekwencja odwiedzających jest zadowalająca?

Przyznam, że jestem nią mile zaskoczona, bo zainteresowanie rośnie. Przybywa nam klientów, a przecież działania promocyjne na razie nie były zbyt intensywne. Takowe dopiero planujemy na ten rok, można spodziewać się zauważalnej kampanii promocyjnej.

Na początku spodziewaliśmy się, że będziemy bazować na indywidualnych klientach, ale zapisują się także szkoły i przedszkola. Są to dzieci nie tylko z Raciborza. Rośnie liczba ciekawych naszej oferty i są osoby spoza miasta.

Jednymi z pierwszych zapisów spoza powiatu raciborskiego jest placówka z Głubczyc.

Myślę, że to dowód na zaspokojenie potrzeb mieszkańców Raciborza i regionu na tego typu placówkę, której dotąd nie było w okolicy, a nawet w tej części Polski.

Zbliżają się szkolnej ferie zimowe. Czy SOWA będzie wtedy otwarta?

Oczywiście i na ten feryjny okres przygotujemy wzbogaconą ofertę. Będzie tradycyjna działalność, czyli udostępnianie sal wystawienniczych z eksponatami, które angażują i są interaktywne. Majsternia też będzie dostępna na co dzień, a ponadto zaoferujemy zajęcia warsztatowe głównie dla dzieci w wieku szkoły podstawowej, żeby w ferie aktywnie spędziły wolny czas.

W Raciborzu dała się pani poznać z dobrej strony podczas pracy dla OSiR. Tam prowadziła pani imprezy rekreacyjne. Pewnie tam za panią tęsknią, a czy pani też troszkę tego brakuje w nowej pracy? To w końcu przejście ze świata sportu do świata nauki.

Ja bym tak tego nie nazwała, bo nie zamieniłam tych „światów”. Zostałam przecież w klimacie aktywnego działania. Owszem, trochę się zmieniły narzędzia do mojej pracy i obiekty, w których funkcjonuję. Natomiast energia, którą wkładam w to, co robię, jest dokładnie taka sama jak tam.