środa, 19 grudnia 2018

imieniny: Gabrieli, Dariusza, Urbana

RSS

Neonaziści nie odpowiedzą za płonące swastyki

22.11.2018 13:00 | 0 komentarzy | acz

Sąd Rejonowy w Wodzisławiu odmówił wszczęcia postępowania przeciwko siedmiu uczestnikom uroczystości z okazji 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera w lesie pod Wodzisławiem.

Neonaziści nie odpowiedzą za płonące swastyki
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Sprawa się przedawniła – orzekł prawomocnie sędzia rozpatrujący sprawę, a jego decyzja jest prawomocna. To żart? Nie. Chodzi o odprysk bulwersującej imprezy członków wodzisławskiego stowarzyszenia Duma i Nowoczesność. Po emisji reportażu, zawiadomienie o wykroczeniu wniósł szef Nadleśnictwa Rybnik. W lesie obowiązuje całkowity zakaz palenia otwartego ognia. Tymczasem uczestnicy imprezy palili w gąszczu drzew specjalnie zbudowane swastyki. Ewentualny pożar mógł się zakończyć katastrofą. Problem jednak w tym, że od czasu sławetnej imprezy upłynął już ponad rok. – Powodem podjęcia takiej decyzji było przedawnienie – wyjaśnił sędzia Tomasz Pawlik, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gliwicach. Postanowienie sądu jest prawomocne.

Poza tą decyzją, dotyczącą wykroczenia, równolegle toczy się śledztwo prokuratury w sprawie przestępstw. Jeden z uczestników już usłyszał wyrok. Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim skazał Adama B., jednego z uczestników neonazistowskiego spotkania, na ponad 13 tys. złotych grzywny oraz pokrycie kosztów postępowania. Mężczyzna, który dobrowolnie poddał się karze, został uznany za winnego propagowania faszyzmu, a także nielegalnego posiadania broni. Prokuratura kończy śledztwo, w którym podejrzanych jest jeszcze sześciu uczestników „obchodów” ku czci Hitlera.

Przypomnijmy, o sprawie zrobiło się głośno na początku roku, kiedy to dziennikarze programu Superwizjer TVN opublikowali materiał, na którym członkowie wodzisławskiego stowarzyszenia świętują urodziny Adolfa Hitlera. Na nagraniu są szampan, toasty i tort oraz płonące swastyki. Wszystko z okazji 128. rocznicy urodzin wodza III Rzeszy. Po emisji reportażu wnioski o delegalizację stowarzyszenia złożył starosta powiatu wodzisławskiego i prokuratura. Uczestników wyłapała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, sąd jednak wypuścił ich na wolność.

(acz)