środa, 24 kwietnia 2019

imieniny: Aleksandra, Horacego, Grzegorza

RSS

Gęsta atmosfera wokół wyboru dyrektora

27.06.2013 17:05 | 0 komentarzy | mas

Zapadła decyzja, kto będzie dyrektorem Przedszkola nr 2 w Radlinie. Wybór budzi kontrowersje. – Dziwne, że wokół konkursu jest tyle emocji, ale tylko wśród części radnych – nie kryje zaskoczenia burmistrz Barbara Magiera.

Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W konkursie na dyrektora Przedszkola nr 2 w Radlinie wystartowały 3 osoby. W tym obecna pani dyrektor, Bożena Kowalczyk, która funkcję w tej placówce sprawuje od 21 lat. – Tylko raz uczestniczyła w konkursie, pozostałe kadencje otrzymywała poprzez powierzenie – informuje burmistrz Barbara Magiera. Ostatecznie posadę dyrektora obejmie Małgorzata Stankiewicz–Mnich, obecna wicedyrektor Przedszkola nr 3 w Radlinie. Dlaczego wokół zmiany jest tyle kontrowersji? Dotyczą one kilku wątków.

Przebieg konkursu
Pierwsza część konkursu odbyła się pod koniec kwietnia. – I doszło do niecodziennej sytuacji. W przypadku dokumentacji wszystkich trzech kandydatek były uchybienia formalne. Chodzi o błędy w zaświadczeniach o niekaralności. Dlatego nie doszło do drugiej części postępowania – tłumaczy burmistrz Magiera. Miasto zamierzało ogłosić więc drugi konkurs, ale opinia kuratora w tym zakresie była jednoznaczna – pierwszy konkurs nie został rozstrzygnięty, więc powinno dojść do powierzenia. – Ale ponieważ chciałam dać wszystkim kandydatkom możliwość przedstawienia swoich koncepcji prowadzenia przedszkola, powołaliśmy zespół i zainteresowane na początku maja zaprezentowały swoje plany. Bardzo spodobała mi się koncepcja pani Małgorzaty Stankiewicz–Mnich i postanowiłam, że jej powierzę stanowisko – argumentuje decyzję o wyborze burmistrz Radlina.

Skąd decyzja o konkursie?
Takie pytanie zadał jeszcze na kwietniowej sesji radny Henryk Rduch. – Obecna pani dyrektor miała powierzenie dwa razy. Konkursu dawno nie było – wyjaśnia Barbara Magiera. Dodaje, że duży wpływ na ogłoszenie konkursu miał również fakt, że dyrektor Bożena Kowalczyk jeszcze w ubiegłym roku sygnalizowała zamiar przejścia na emeryturę, bo uprawnienia już ma (na dotychczasowych przywilejach–red.). Po czym gdy ogłosiliśmy konkurs zorientowaliśmy się, że pani dyrektor jednak wystartowała. Jak najbardziej miała do tego prawo. Zapytałam ją przed komisją, skąd taka zmiana decyzji? Potwierdziła wówczas wszem i wobec, że rzeczywiście mówiła, że chce odejść na emeryturę, ale zmieniła zdanie – wyjaśnia burmistrz Magiera.

Pani dyrektor jest zaskoczona
– Faktycznie we wrześniu mówiłam, że zamierzam pójść na emeryturę. Ale zmieniły się przepisy emerytalne. Od stycznia weszła zasada o wydłużeniu wieku emerytalnego. Okazało się, że osiągnę go w grudniu 2018 roku, co pozwoliłoby mi przepracować całą kadencję. Wprawdzie posiadam przywilej emerytalny wynikający z karty nauczyciela, ale to nie obowiązek a właśnie przywilej – podkreśla dyrektor Bożena Kowalczyk. Dodaje, że po rozmowach z personelem przedszkola i rodzicami maluchów stwierdziła, że chciałaby nadal sprawować funkcję. – Miałam nawet rekomendację z ich strony. Powiedziałam, że nie chcę odchodzić i jestem zainteresowana konkursem. Po rozmowie kwalifikacyjnej pani burmistrz podjęła jednak taką decyzję, jaką podjęła – mówi nie kryjąc zaskoczenia i żalu obecna pani dyrektor. – Uważam, że przedszkole jest dobrze zarządzane i ma na koncie sukcesy. Gdyby było inaczej, nie wystartowałabym. Widocznie miasto ma inne plany i ja muszę się z tym pogodzić. Będę pracować jako nauczyciel – zapowiada dyrektor Kowalczyk.

Pytanie o kontrolę
Już po ogłoszeniu decyzji o wyborze nowego dyrektora na majowej sesji radny Henryk Rduch poprosił o udostępnienie protokołu z przebiegu konkursu oraz dokumenty z uchybieniami formalnymi. Pytał też, kto jest władny do przeprowadzenia kontroli w jego zakresie. W odpowiedzi usłyszał, że jedynie sąd pracy, o ile któraś z kandydatek zwróciłaby się do tego organu. – Dziwię się, że wokół konkursu jest tyle emocji, ale tylko tu, w radzie. Dokumenty były w rękach pań wizytatorek z kuratorium. To one zadecydowały o uchybieniach formalnych. Było 14 dni na złożenie odwołania i żadna z kandydatek tego nie zrobiła. Myślę, że pani Bożena Kowalczyk przyjęła naszą argumentację – puentuje Barbara Magiera.

Magda Sołtys