Niedziela, 1 sierpnia 2021

imieniny: Justyna, Nadii, Piotra

RSS

Patryk z Radlina leci na stypendium do Stanów Zjednoczonych. Uczelnia go wybrała

14.06.2021 13:23 | 1 komentarz | mak

Kampus, w którym studenci mają wszystko, co jest im potrzebne do życia. Rozwiniętą bazę naukowo-sportową, wygodne akademiki, tereny rekreacyjne z alejkami i fontannami, do tego niepowtarzalny klimat i integrację - to nie opis sceny z amerykańskiego filmu o studentach, ale niedaleka przyszłość Patryka Rożenka z Radlina, który wkrótce rozpocznie naukę na uniwersytecie McKendree, gdzie dostał stypendium.

Patryk z Radlina leci na stypendium do Stanów Zjednoczonych. Uczelnia go wybrała
Sukcesy w pływaniu stały się dla Patryka Rożenka przepustką na studia w Stanach Zjednoczonych
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

19-letni Patryk Rożenek to utalentowany pływak z Radlina. Ze sportowymi sukcesami na koncie. Wielogodzinne treningi na basenie i pasja stały się jego przepustką na studia w Stanach Zjednoczonych. W sierpniu Patryk leci do stanu Illinois, żeby rozpocząć naukę na uniwersytecie McKendree. Uczelnia przyznała 19-latkowi stypendium sportowe. - To studia, ale połączone ze sportem na najwyższym poziomie - podkreśla radlinianin.

Jak do tego doszło?

Patryk Rożenek niedawno skończył szkołę średnią. Jest absolwentem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu. Jeszcze w trakcie nauki zastanawiał się, jak pokierować swoją przyszłością. - W Polsce trudno połączyć studia z intensywnym trenowaniem. Jedyną możliwością jest AWF. A to nie jest kierunek, o którym marzyłem - przyznaje.

Sam zaczął, ale...

Od znajomych usłyszał o możliwości studiowania w USA. W ramach stypendium, na które mogą liczyć zdolni i utalentowani uczniowie. Ale to uczelnie decydują, kogo wybiorą i jakiego wsparcia udzielą. 19-latek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, żeby dopomóc losowi. - Zacząłem szukać uczelni z dobrymi drużynami pływackimi. Pisałem do nich, korespondowałem z trenerami - wspomina radlinianin. Początkowo z uniwersytetu McKendree, na którym zależało 19-latkowi, nie było dobrych wieści. Ale po nawiązaniu kontaktu tamtejsi trenerzy zaczęli obserwować profil Patryka w mediach społecznościowych. To zaprocentowało. - W grudniu ubiegłego roku brałem udział w pływackich Mistrzostwach Polski Juniorów w Lublinie. Przywiozłem stamtąd trzy brązowe medale. Myślę że przedstawiciele uczelni zauważyli mój wynik, bo sami wyszli z propozycją stypendium - mówi Patryk.

Drużyna z tradycjami

Uczelnia pokryje czesne, koszty zakwaterowania, wyżywienie. W zamian oczekuje zaangażowania i uczestnictwa w licznych zawodach sportowych. - W ostatnim sezonie drużyna pływacka uniwersytetu McKendree była w pierwszej trójce drużyn tzw. II dywizji. Mam nadzieję, że w kolejnym sezonie utrzymamy ten wynik. Albo że będzie on jeszcze wyższy - podkreśla radlinianin. Co ważne, amerykańskie uniwersytety od pokoleń mają swoje drużyny w różnych dyscyplinach. Są one profesjonalnie prowadzone. - Tam naprawdę inwestuje się w zawodników. Mamy już zaplanowaną tabelę rozgrywek od września do marca, a w niej m.in. Mistrzostwa Stanów II dywizji. Na pewno odwiedzę cztery stany - cieszy się radlinianin.

Jakość, nie ilość

Patryk w swojej drużynie będzie miał nie tylko Amerykanów, ale też Serba, Chorwata, Kanadyjczyka czy Brazylijczyka. - Wszystko będzie ustawione pod treningi. Będziemy trenować 2 razy dziennie, nie tylko na basenie, ale też na siłowni. I proszę mi wierzyć, że to wcale nie jest dużo, bo w USA stawiają na jakość, a nie ilość. Taki styl trenowania do mnie przemawia, bo nie obciąża psychiki - podkreśla.

Uczelnia, nie kierunek

Filmy dość stereotypowo przedstawiają życie na amerykańskich kampusach uniwersyteckich - że jest dużo zabawy, a mało nauki. Nic bardziej mylnego. - Owszem, zajęć nie będzie dużo, bo 14 godzin w tygodniu. Ale trzeba przygotowywać dużo prezentacji, eseje. Warto się przykładać do nauki również dlatego, że można otrzymać wyższe stypendium - mówi.

Sam tryb studiowania różni się od polskiego. Amerykańskie uczelnie mają bardzo rozbudowaną ofertę i nie trzeba od razu wybrać kierunku. Można to zrobić dopiero po dwóch latach studiowania. Do tego czasu bierze się udział w zajęciach z różnych obszarów. To pozwala skonkretyzować zainteresowania. - Na początek wybrałem zajęcia z dietetyki oraz dotyczące przemawiania i psychologii. Prócz tego mam obowiązkowe zajęcia z angielskiego - wylicza Patryk.

Miasteczko dla studentów

Kampus, w którym zamieszka Patryk, ma niepowtarzalny klimat. To miasteczko z budynkami dydaktycznymi i akademikami. Do tego zaplecze sportowe i rekreacyjne. W całość wkomponowane są zadbane dziedzińce, alejki, fontanny - Faktycznie, wygląda to jak na filmach. W każdym budynku są inne zajęcia. Chodzi się od jednego, do drugiego. Dodam, że Uniwersytet McKendree to najstarsza uczelnia w stanie Illinois - mówi.



10 dolarów za godzinę

Patryk zamierza nie tylko uczyć się i trenować, ale też pracować. W Stanach uczelnie kładą nacisk na przygotowanie do życia społecznego i zawodowego. By w przyszłości absolwent lepiej radził sobie na rynku pracy. Same uczelnie starają się zapewnić jak najwięcej stanowisk dla swoich studentów. - Jako studeny międzynarodowy mogę pracować na terenie kampusu, na przykład na stołówce albo basenie. Studenci otrzymują 10 dolarów za godzinę pracy - mówi.

Trener wiedział

Patryk będzie studiował w Stanach pięć lat. - Chcę związać swoją najbliższą przyszłość z pływaniem i jak najwięcej osiągnąć. Chciałbym zakwalifikować się na zawody międzynarodowe, jako reprezentant Polski. Nie mówiąc już o olimpiadzie, bo to chyba marzenie każdego sportowca - podkreśla.

Radlinianin trenuje pływanie od 10 lat. Zaczęło się w II klasie szkoły podstawowej. - Chodziłem do SP nr 2 w Radlinie. Mieliśmy obowiązkowe lekcje pływania. Gdy byłem w III klasie, trener powiedział mojej mamie, że muszę się doskonalić w tym kierunku, musiał dostrzec jakiś potencjał, bo tak to się zaczęło - puentuje.