Wtorek, 7 lipca 2020

imieniny: Estery, Metodego, Kiry

RSS

Radny pokazuje, jak zarasta miasto

04.06.2020 07:00 | 14 komentarzy | juk

Panująca susza sprawiła, że zasady koszenia miejskich trawników i zieleńców uległy zmianie na terenie Wodzisławia Śl. Efekty tej decyzji nie spodobały się tamtejszym radnym. – Trawa to nie jest las, który odrasta przez dziesięciolecia – mówił jeden z nich.

Radny pokazuje, jak zarasta miasto
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

WODZISŁAW ŚL. Widok i dźwięk kosiarek to, szczególnie wiosną, nieodłączny element krajobrazu miejskich przestrzeni. Do niedawna podobnie było też w Wodzisławiu Śl. Ze względu jednak na minioną jak na razie suszę, zasady koszenia miejskich trawników i zieleńców uległy zmianie. I tutaj pojawił się problem. Ponownie wracamy do tematu utrzymania przez miasto terenów zielonych, który poruszono podczas ostatniej sesji wodzisławskiej rady.

Komunikat magistratu

Przypomnijmy, że 19 maja w miejskich serwisach informacyjnych został opublikowany komunikat w sprawie zamian w zasadach koszenia trawy. „W trosce o stan zieleni miejskiej w okresie suszy glebowej, wodzisławski magistrat opracował specjalne wytyczne koszenia terenów zieleni miejskiej. Zalecenia te mają na celu zatrzymanie wilgoci za pomocą wyższej niż zazwyczaj, warstwy wegetacyjnej a tym samym zapobieganiu przesuszaniu darni i wierzchniej warstwy gleby” brzmiał fragment komunikatu. W dalszej jego części wymieniono, że koszone będą miejsca niezbędne dla zachowania bezpieczeństwa ruchu samochodowego i pieszego, czyli: poboczy dróg, pasów dzielących jezdnie i chodnik, wysp skrzyżowań oraz rond. Ponadto koszona będzie przestrzeń reprezentatywna Wodzisławia Śl. i ważne dla mieszkańców miejsca. Tutaj wymieniono zielone tereny przy Rynku, Placu Świętego Krzyża, narożniku ul. Sądowej i Minorytów, Placu Korfantego oraz tereny zielone objęte trwałością projektów dofinansowanych z funduszy zewnętrznych (np. wąwóz przy ul. PCK).

Wodzisław Śl. zarasta?

Sprawę koszenia miejskich trawników i zieleńców poruszył podczas ostatnich obrad wodzisławskiej rady rajca Mariusz Blazy. – Komunikat miasta w sprawie zamian w zasadach koszenia trawy wywołał u mnie różne, w tym skrajne emocje, od zdziwienia do zbulwersowania – zaczął radny. Dodał, że faktycznie w ciągu ostatnich miesięcy było niewiele opadów deszczu, ale w minionych tygodniach ta sytuacja diametralnie się zmieniła. – Trawa to nie jest las, który odrasta przez dziesięciolecia. Wystarczą intensywne opady deszczu, których w maju nie brakuje, na przemian ze słoneczną pogodą i wówczas trawę trzeba kosić dwa razy w tygodniu – mówił stanowczo radny Blazy. Podkreślił, że wysoka trawa jest siedliskiem kleszczy i innych insektów.

Rajca zauważył, że urzędnicy wyrazili się mało precyzyjnie w stosunku do użytego w komunikacie sformułowania „wyższa niż zazwyczaj, warstwa wegetacyjna”. – Czy zastosowanie tego zalecenia oznacza, że zarośnięte mają być ławki, hydranty czy chodniki? – dopytywał rajca. – A co z terenami reprezentacyjnymi dla miasta? Skwer przed urzędem miasta jest zarośnięty, tak samo słup przed siedzibą miejskiej spółki Domaro – wyliczał Mariusz Blazy, prezentując jednocześnie dokumentację fotograficzną.