Poniedziałek, 14 października 2019

imieniny: Alana, Kaliksta, Fortunaty

RSS

INTRO Festival 2019 przeszedł do historii

22.07.2019 10:04 | 0 komentarzy | (q)

Energetyczna mieszanka muzyki, światła, sztuki i nowych technologii - INTRO Festival 2019 za nami. Trzy sceny zlokalizowane wokół Zamku Piastowskiego w połączeniu z oprawą artystyczną przyciągnęły setki gości z różnych zakątków Polski oraz zagranicy. Partnerami wydarzenia byli Tauron Polska Energia i RAFAKO S.A.

INTRO Festival 2019 przeszedł do historii
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

3 sceny, 2 dni, 46 artystów, tysiące uczestników i 1 miejsce – Zamek Piastowski w Raciborzu. Tegoroczna edycja INTRO Festival za nami. Podczas imprezy, która odbyła się 12-13 lipca, bawiło się na terenie Beach Stage i Zamku ok. 7 tys. osób, w tym 4,5 tys. w Parku Zamkowym oraz na bulwarach nadodrzańskich, które stały się swego rodzaju miasteczkiem festiwalowym. Jednak niepowtarzalny klimat inicjatywy odczuwalny był w całym mieście.

Atmosferę, która panowała w Raciborzu 12 i 13 lipca pomaga oddać filmowe podsumowanie wydarzenia.

Fotorelacje z imprezy można natomiast znaleźć na Fanpage www.facebook.com/intro.festival.poland.

- W stosunku do organizatorów Intro mogę przekazać wyłącznie pozytywną opinię. Z każdym rokiem profesjonalizm idzie w górę. Śledzę rozwój festiwalu od jego pierwszej edycji i absolutnie nie można porównać poziomu pierwszych edycji do obecnej. To dzień i noc, gratuluję i cieszę się, że w mieście mamy takie wydarzenie – mówi Wojciech Smołka, mieszkaniec Raciborza.

- Jesteśmy po raz pierwszy na festiwalu. Wybraliśmy się, bo to niedaleko naszego miejsca zamieszkania, a jesteśmy z Orzesza. Intro to bardzo dobrze zrobiony festiwal, mimo że mniejszy, może z powodzeniem konkurować z wielkimi wydarzeniami w kraju – podkreślili Sylwia i Karol, którzy przyjechali na Intro z Orzesza w powiecie mikołowskim. Do ich opinii dołączył się Marcin z Katowic. - Fantastyczne oświetlenie, miejsce, jednak nieco mała frekwencja przez deszczową pogodę, to jednak powinno się zmienić wieczorem – komentował w sobotnie popołudnie, kiedy pogoda nie oszczędzała uczestników imprezy.

Na Intro nie zabrakło gości z innych zakątków kraju, nie tylko ze Śląska. - Przyjechałyśmy do Raciborza po raz pierwszy i jesteśmy pozytywnie zaskoczone dostępną infrastrukturą. DJ-e są naprawdę dobrzy, jednak organizacyjnie trzeba dopracować parę rzeczy. Duży plus za line up oraz za światło, bo wizualizacje naprawdę zapadają w pamięci – podkreślają Kaja i Iwona, które na Intro Festival przyjechały z Krakowa.

INTRO Festival kolejny raz przybrał dwudniowy format. Na łącznie 3 scenach wystąpiło niemal 50 artystów z Francji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii,Włoch oraz Polski. Wśród głównych gwiazd znaleźli się BOOKA SHADE, EELKE KLEIJN, ACID ARAB, ONUKA, MAX COOPER oraz STRöME synth. Główna scena stanęła na dziedzińcu Zamku Piastowskiego w Raciborzu, na bulwarach ulokowano Beach Stage oraz GOA, ponadto można było pobawić się na dodatkowej scenie Silent Disco w strefie Taurona.

- Na Intro Festiwal wystąpiliśmy po raz pierwszy. To było cudowne doświadczenie. Odnieśliśmy wrażenie, że odbiór naszego koncertu był znakomity. Przygotowania wymagały mnóstwa pracy. Spektakularna forma sceniczna zobowiązuje do stworzenia adekwatnej treści muzycznej. – podkreśla Szymon Weiss, twórca Weiss Video Orchestra. - To print festiwal. Miejsce jest świetnie zaaranżowane. Organizatorzy świetnie połączyli klasykę architektury z nowoczesnością aktów koncertowych, dlatego w zasadzie nasz mariaż symfoniczno - elektroniczny dobrze się tu wpisał. Weiss Video Orchestra dla organizatorów koncertów może wydawać się ryzykownym przedsięwzięciem, ze względu wymagania techniczne. I choć do dziś mamy to już znakomicie rozpracowane, to dla realizatorów dźwięku nasze rozwiązania są faktycznie zaskakujące. – zapowiada Szymon Weiss.

- To świetna lokalizacja dla festiwalu tego typu, moim zdaniem jedna z najciekawszych, w jakich graliśmy. Pokazuje niezwykły kontrast, który organizatorzy potrafili połączyć w jedno wydarzenie. Moją uwagę zwrócił szczególnie mapping kaplicy zamkowej, który po zmroku zrobił ogromne wrażenie – mówi Tobias Weber z niemieckiej formacji STRöME.