Sobota, 16 grudnia 2017

imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

RSS

Brak stacji pomiarowej odbije się czkawką

16.11.2017 18:30 | 3 komentarze | żet

Wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że powstaną dedykowane programy walki ze smogiem. Pieniądze mają trafić do najbardziej zanieczyszczony miast. Na liście nie ma Raciborza.

Brak stacji pomiarowej odbije się czkawką
Wypożyczony z Krakowa pyłomierz wykorzystywany przez Raciborski Alarm Smogowy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W 2016 roku WHO opublikowała raport, według którego na 50 europejskich miast najbardziej zanieczyszczonych smogiem, aż 33 jest z Polski. – W tych 33 miastach chcemy zaproponować jednostkowe programy, na które potrzebne będzie wsparcie m.in. z tej ustawy o torebkach foliowych*. Część środków budżetowych na pewno będzie przesunięta na walkę ze smogiem w tych miastach – zapowiedział Mateusz Morawiecki.

W pierwszej piątce 33 miast znajdują się Żywiec, Pszczyna, Rybnik i Wodzisław Śląski. Na liście nie ma Raciborza, gdyż WHO oparła swój raport na wynikach badań powietrza prowadzonych w certyfikowanych stacjach pomiarowych. Takiej stacji w Raciborzu nie ma. O jej zakup apelowali działacze Raciborskiego Alarmu Smogowego, którzy wielokrotnie wykazywali, że zimową porą powietrze w Raciborzu wcale nie jest czystsze od tego w Rybniku czy Wodzisławiu Śl. Władze Raciborza i powiatu raciborskiego wzbraniały się jednak od powzięcia decyzji o zakupie specjalistycznej aparatury. Ostatecznie zdecydowano się na stworzenie sieci kilkunastu mierników jakości powietrza, które mają wykonać studenci i inżynierowie PWSZ w Raciborzu.

Zapowiedzi wicepremiera wywołały zdecydowaną reakcję Dawida Wacławczyka, radnego powiatowego i działacza Raciborskiego Alarmu Smogowego. – Czy to oznacza, że w Raciborzu powietrze jest lepsze? NIE! To oznacza, że w Raciborzu nie ma po prostu stałej, certyfikowanej stacji pomiarowej. Nie jesteśmy zdrowsi, lecz niezbadani! Czy mamy się zatem cieszyć, że nie jesteśmy na liście 33 najbrudniejszych miast w Polsce? NIE! Mamy się martwić, że nie dostajemy lekarstwa, bo nie zadbaliśmy o właściwą diagnozę – komentuje sprawę D. Wacławczyk w mediach społecznościowych.

(żet)


* Torebki foliowe w sklepach mają być wyłącznie odpłatne. Dochody z ich sprzedaży trafią do specjalnego funduszu na utylizację odpadów. Cena jednej plastikowej torebki może wynieść nawet złotówkę.

Ludzie:

Dawid Wacławczyk

Dawid Wacławczyk

Radny Powiatu Raciborskiego.