środa, 26 lutego 2020

imieniny: Aleksandra, Mirosława, Dionizego

RSS

Radni z daleka od komunistów. Nie chcieli dołączyć do zespołu

26.04.2017 09:09 | 5 komentarzy | mak

Wodzisławscy radni nie chcieli zapisać się do zespołu, który wypracuje zmiany nazw ulic w ramach ustawy dekomunizacyjnej. Potrzebnych było 5 radnych. Zgodziły się tylko 4 osoby. Co dalej?

Radni z daleka od komunistów. Nie chcieli dołączyć do zespołu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

2 września ubiegłego roku weszła w życie ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, czyli tzw. ustawa dekomunizacyjna. Narzuca ona na samorządy pewne obowiązki. Zgodnie z jej zapisami nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej (w tym dróg, ulic, mostów i placów) nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny.

Samorządy dostały rok czasu na to, by wprowadzić zmiany nazw (od momentu wejścia ustawy w życie, czyli od 2 września 2016). W Wodzisławiu chodzi np. o Os. XXX-lecia PRL.

W czasie marcowej sesji rady miasta w Wodzisławiu przewodniczący Jan Grabowiecki próbował powołać zespół, który podjąłby się wypracowania zmian nazw ulic, placów itp. Zespół miał składać się z 5 radnych. - Myślę, że dobrze by było, gdyby rada ze swojego składu powołała taki zespół. Czas goni. Pięć osób to optymalny skład - mówił przewodniczący Grabowiecki, namawiając radnych do udziału w zespole. Dodał, że w czerwcu wyniki prac zespołu zostałyby przedstawione do dalszej konsultacji. Tak, żeby cały temat zamknąć w sierpniu.

Szybko okazało się, że radni nie garną się do zespołu. Swój udział zadeklarowali: Helena Osińska, Grażyna Pietyra, Marian Balcer i Jan Zemło. Więcej chętnych nie było. Pojawiły się sugestie, by swój udział zgłaszali radni z okręgów, których ustawa dekomunizacyjna najbardziej dotyczy. Zapadła niezręczna cisza. - Nie chciałbym, żeby do mieszkańców trafiła informacja, że radni nie są zainteresowani podjęciem tej sprawy. To będzie źle o nas świadczyć. Bardzo proszę, koleżanki i koledzy, o zgłaszanie się - zachęcał przewodniczący Grabowiecki.

Nikt więcej nie zgodził się jednak na udział w zespole (dodajmy, że w tym czasie nieobecni na sesji byli radni: Arkadiusz Kochanowicz, Izabela Kalinowska, Rafał Połednik i Katarzyna Zöllner-Solowska; nie mogli więc zgłosić się do zespołu). Zespół - ku rozczarowaniu przewodniczącego rady - nie został więc powołany.

Przewodniczący Grabowiecki znalazł wyjście z sytuacji. Skoro radni z własnej woli nie chcieli się zająć tematem, to... zajmą się nim, ale w ramach komisji rewizyjnej. Przewodniczący zamierza wnieść o zmianę planu pracy komisji rewizyjnej na to półrocze. Chce dodać do planu, by komisja wypracowała propozycje zmiany nazw ulic. - Z zaznaczeniem, by komisja rewizyjna rozpatrywała temat w pełnym składzie - dodaje przewodniczący.

Komisja będzie miała czas do 15 czerwca. Oczywiście najpierw rada musi zatwierdzić pomysł przewodniczącego. Będzie on poddana pod dyskusję na dzisiejszej sesji (26 kwietnia).

Ludzie:

Jan  Grabowiecki

Jan Grabowiecki

Radny Miasta Wodzisławia Śląskiego.