Piątek, 18 października 2019

imieniny: Juliana, Łukasza, Bratumiła

RSS

Zerwane rozmowy w Kompanii. Jutro wielka narada związkowców

03.02.2016 20:16 | 0 komentarzy | acz

Rozmowy przedstawicieli central związkowych z zarządem Kompanii Węglowej z udziałem wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego nie przyniosły porozumienia. Zarząd KW nie wycofał decyzji o wypowiedzeniu porozumienia.

Zerwane rozmowy w Kompanii. Jutro wielka narada związkowców
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- 4 lutego zbierze się sztab kompanijnych central związkowych, podczas którego zdecydujemy o naszych dalszych krokach – powiedział po zerwaniu rozmów Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w Kompanii Węglowej.

28 stycznia zarząd KW wypowiedział porozumienie z 17 lipca 2015 roku, które gwarantowało pracownikom Kompanii przejście do nowej spółki na podstawie artykułu 23¹ Kodeksu pracy, czyli z zachowaniem przez 12 miesięcy dotychczasowych warunków zatrudnienia. Ten krok zarządu wywołał ostry sprzeciw reprezentantów załogi. Kompanijne centrale związkowe domagają się, aby zarząd wycofał decyzję o wypowiedzeniu porozumienia. Związkowcy deklarują wolę dalszych rozmów, ale pod warunkiem spełnienia tego postulatu.

Kwestia wypowiedzenia porozumienia z 17 lipca to nie jedyny punkt sporny w Kompanii Węglowej. W styczniu zarząd Kompanii Węglowej zaproponował, aby wypłatę tzw. 14. pensji rozłożyć na trzy raty. Pierwsza, w wysokości 25 proc., miałaby zostać wypłacona 15 lutego. Druga, stanowiąca 50 proc. całej kwoty 30 czerwca, a trzecia rata, której wysokość miałaby wynieść 25 proc. - 30 września. Reprezentanci central związkowych przedstawili stanowisko, zgodnie z którym nagroda roczna powinna zostać wypłacona pracownikom w całości do 15 lutego, tak jak wynika to z obowiązujących w spółce porozumień.

27 stycznia zarząd KW przedstawił również przedstawicielom central związkowych założenia Planu Techniczno-Ekonomicznego na przyszły rok. W ocenie związkowców zawarte w nim zapisy dotyczące poziomu zatrudnienia oraz kosztów pracy są nie do zaakceptowania przez stronę społeczną.