Piątek, 29 maja 2020

imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

RSS

Poradnia diabetologiczna może wznowić działalność w kwietniu

29.03.2020 16:52 | 5 komentarzy | ma.w

To na razie pierwszy konkret jeśli chodzi o przywrócenie działalności poradni specjalistycznych, które zniknęły wraz z przekształceniem szpitala rejonowego w zakaźny w Raciborzu.

Poradnia diabetologiczna może wznowić działalność w kwietniu
Byłe krwiodawstwo przy ul. Sienkiewicza, gdzie już są m.in. nocna pomoc i chemioterapia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

O możliwości wznowienia pracy przed diabetologów w Raciborzu powiedział na wirtualnym spotkaniu z radnymi powiatu dyrektor szpitala. Ryszard Rudnik wspomniał, że tematem zajmuje się wicedyrektor medyczna Elżbieta Wielgos - Karpińska. Na Gamowskiej nie może być żadna inna działalność poza placówką zakaźną. To tzw. szpital jednoimienny.

Cukrzycy mogliby znaleźć pomoc przy ul. Sienkiewicza, w dawnym krwiodawstwie. - Mamy zainteresowanego lekarza. Konsultujemy temat. To jest ważna poradnia, dotyczy także kobiet w ciąży. Mogłaby ruszyć w kwietniu, o ile uzyskamy potrzebne zgody NFZ. Wtedy ją przeniesiemy i będzie działała w tym samym wymiarze, jak to było w szpitalu - zapowiedział R. Rudnik.

Jego zdaniem raciborskie POZ-ty mogłyby przejąć tzw. specjalistykę z poradni przyszpitalnych. - Mogliby uzyskać większy kontrakt z NFZ i ruszyć - przekonuje dyrektor szpitala zakaźnego. Wie, że są z tym problemy, bo tak było z nocną i świąteczną opieką lekarską. - Wcześniej była wojna gdzie ma się znajdować. Teraz jak chcieliśmy ją w całości oddać, to nikt jej nie chciał - skwitował Ryszard Rudnik.

Starosta raciborski Grzegorz Swoboda odkąd wojewoda zdecydował, że raciborski szpital zmienia w zakaźny, dążył do rozwiązania problemu z brakiem dostępu do lekarzy - specjalistów w stolicy powiatu. Bezskutecznie. Odbyły się dwa spotkania z szefami placówek Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Pierwsze z nich - zanim włodarz trafił na kwarantannę domową i drugie, już po niej. - Jestem w kontakcie z tymi lekarzami, ale oni mówią wprost: boją się obsługi jeszcze większej liczby pacjentów. Już mają problemy z zaspokojeniem potrzeb bieżących. Nie widzą nowych rozwiązań na teraz - mówił radnym Grzegorz Swoboda. Podał przykład ze stomatologicznym centrum Dentica w Raciborzu, które jako jedyne przyjmowało pacjentów. - Nastąpiło wyraźne wyczerpanie siłowe. Chciałbym zwiększyć możliwości obsługi pacjentów, ale nie ma chętnych podmiotów z uwagi na obawę przed narażeniem na zakażenie - stwierdził G. Swoboda.