środa, 16 października 2019

imieniny: Gawła, Florentyny, Grzegorza

RSS

Co widział sędzia...

04.09.2002 00:00
W meczu kolejki IV ligi rezerwa Odry Wodzisław przegrała w Raciborzu z miejscową Unią 0:3. Losy meczu rozstrzygnęły się w końcówce I połowy. Najpierw, po błędzie wodzislawskich obrońców, gospodarze objęli prowadzenie, potem arbiter usunął z boiska Grzegorza Tomalę.

To był hit kolejki. Unia w środę pokazała lwie pazury w Pucharze Polski na szczeblu centralnym z Polarem Wrocław (przegrała 1:2 po kontrowersyjnym karnym w 87 min.), ale mogło to wpłynąć na jej formę fizyczną w sobotę. Wodzisławianie wystawili niezły skład i nie ukrywali, że przyjechali wygrać. Podopieczni Janusza Kosubka przez prawie pół godziny byli groźniejsi w ataku, łatwiej dochodzili do sytuacji podbramkowych. Dzierzęga i Kwiek kilka razy zamieszali pod bramką Unii, ale za każdym razem ich strzały szybowały obok słupków. Już na początku meczu prowadzić mogli jednak miejscowi, gdyby Tomasiak wykorzystał sytuację sam na sam z Tomalą. Odra odcięła się szarżą Janeczki. Gospodarze grali w tej fazie słabo - bawili się w rajdy pod pole karne, niecelnie podawali i nie próbowali strzelać. A to ostatnie było kluczem do sukcesu. Pokazał to w końcu Kopczyński, który po rozprowadzeniu pił-ki przez Monetę uderzył soczyście woleja z 16 m w długi róg.

Goście nie dość, ze stracili bramkę, to jeszcze po chwili Tomalę. Golkiper Odry zirytowany jedną z decyzji arbitra bocznego podobno miał krzyknąć coś głośno, podnieść rękę i pokazać obraźliwie „palucha”. Główny natychmiast wyciągnął czerwony kartonik. To przesądziło praktycznie los meczu. Po przerwie Unia czekała cierpliwie na rywali i kontrowała. Wodzisławska młodzież nie zamierzała tanio sprzedać skóry i kilka razy było gorąco pod bramką Zająca. Jednak im bliżej końca, tym siły grających w osłabieniu gości wyczerpywały się. Najpierw po kapitalnym dograniu Monety w uliczkę Frydryk znalazł się przed Nowickim i posłał piłkę pod jego nogami do siatki. A później, po ładnej wrzutce Jachimowicza, golkipera Odry minął Jordan, ale został przezeń „zahaczony” i arbiter nie miał wątpliwości co do podyktowania karnego. Moneta rzadko takie okazje marnuje i tym samym Odra przegrała wysoko. Chyba za wysoko...

Unia - Odra II 3:0 (1:0). Br. 37. Kopczyński, 73. Frydryk, 80. Moneta. Unia: Zając - Soroka, Derleta, Kowalczyk, Jordan, Świerczek (82. Muzelak), Moneta, Jachimowicz (88. Marców),  Pikuła (85. Baran), Kopczyński, Frydryk (75. Tomasiak). Odra II: Tomala - Augustyniak, Jałocha (40. Nowicki), Torkowski, Szymiczek, Socha, Nowacki (54. Zielinski), Salek, Janeczko, Dzierzęga (65. Owczarek), Kwiek (73. Gabryś).

(sem)

  • Numer: 36 (156)
  • Data wydania: 04.09.02