Niedziela, 11 kwietnia 2021

imieniny: Filipa, Leona, Jaromira

RSS

Z protokołu ostatniej sesji

13.11.2002 00:00

Zastępca komendanta powiatowego policji w Raciborzu: Sytuacja w Komisariacie w Kuźni Raciborskiej w stosunku do ubiegłego roku uległa zdecydowanej poprawie, jest to jednostka wyróżniająca się w powiecie raciborskim.
Marcin Rak, przewodniczący zarządu jednostki pomocniczej Osiedle: W imieniu mieszkańców zwracam uwagę na stan bezpieczeństwa na osiedlu, na którym sytuacja w tym zakresie jest zła, nie widać żadnych pozytywnych działań na zgłaszane Policji wnioski i prośby. Co w sprawie kontroli przestrzegania zakazu wyprowadzania psów w miejscach niedozwolonych, wprowadzenia pieszych patroli z tzw. „czynnikiem społecznym”, sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim, kontroli w zakresie rozwijania nadmiernej prędkości, używania sygnału dźwiękowego przez samochód dowożący gaz, wprowadzenia dyżurów dzielnicowego?

Komendant Stanisław Melnarowicz: Funkcjonariusze Policji są wszędzie tam gdzie dzieje się coś niezgodnego z prawem, działają jednak na tyle, na ile pozwalają im możliwości. W sprawie propozycji wprowadzenia wspólnych patroli z Policją jako Komendant stwierdzam, że jestem przeciwny, ponieważ praca funkcjonariuszy jest służbą specyficzną, niekiedy stwarzająca zagrożenie dla ich życia lub zdrowia i nie można na takie zagrożenie narażać obywateli. W Kuźni Raciborskiej dużym problemem jest brak miejsc, w których mogłaby spotykać się młodzież i wyjściem byłoby uruchomienie świetlicy teraupetycznej. Działania Policji zmierzają do tego, aby wyniki pracy były coraz lepsze. Przypominam, że jestem Komendantem jest od lutego br., zatem nie można ode mnie wymagać, abym w ciągu kilku miesięcy zrobił z Kuźni Raciborskiej miasto wzorowego porządku. Media przedstawiły sprawę napadu na Komisariat w niekorzystnym świetle.
Norbert Zimon, radny, były szef Komisji Bezpieczeństwa przy Radzie Miejskiej: Do której godziny osoby nieletnie mogą przebywać bez dorosłych na ulicy?

Komendant S. Melnarowicz: Za nieletniego do 17 roku życia odpowiadają rodzice i nie ma żadnych przepisów zakazujących przebywania nieletnim w miejscu publicznym po godz. 20.00. Policja ma sygnały o przebywaniu nieletnich w lokalach gastronomicznych w nocy nawet w stanie nietrzeźwym, jednak policja sama nie jest w stanie młodzieży wychować, w tym zakresie musi być współdziałanie wszystkich stron i całego społeczeństwa. Dysponuję dokumentami, z których wynika, że zwracałem się do władz gminy o skrócenie godzin otwarcia niektórych lokali gastronomicznych, a nawet żądałem cofnięcia zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, jednak Zarząd Miejski nie zareagował.

Andrzej Migus, zastępca burmistrza: Obowiązkiem Policji jest sprawne działanie, a nie uzależnianie swojej skuteczności od czynników zewnętrznych jak np. uruchomienie świetlicy terapeutycznej czy też pomocy straży miejskiej. Komendant złożył tylko jeden wniosek i to związany ze zbyt głośną muzyką w ogródku piwnym.

Franciszek Kozłowski, radny z osiedla: Społeczeństwo jest zbulwersowane ostatnimi wydarzeniami w Kuźni Raciborskiej. Świadczą one o bezradności Policji i nie zgadzam się z opinią że jest lepiej, bo gdyby tak było, to Rada Miejska nie zapraszałaby na sesję komendantów policji. Jest tak źle, że gorzej być nie może, a jeżeli ktoś nie nadaje się do tej pracy, to powinien z niej odejść. Kto będzie ponosił koszt napraw zdemolowanych przez młodzież koszy na śmieci, znaków itp.? Czy policja kontroluje lokale, w których odbywają się dyskoteki, interweniuje i wyłapuje chuliganów? Należy dojść do tego, kto niszczy mienie społeczne i przykładnie ich ukarać.

Komendant Melnarowicz: To, co przedstawił radny F. Kozłowski, to tak do końca nie jest prawdą. Sytuacja nie jest tak zła jak to zostało przedstawione, wiele spraw jest w toku wyjaśniania - podejmowane są czynności wyjaśniające niektóre zajścia, po ich zakończeniu podjęte będą stosowne działania.

Radny Mariusz Brześniowski: W momencie gdy obecny komendant obejmował to stanowisko wszyscy byli zadowoleni i oczekiwali, że sytuacja pod względem bezpieczeństwa ulegnie znacznej poprawie. Obecnie opinie w tej kwestii nieco się zmieniły. Odnośnie niszczenia znaków drogowych czy koszy na śmieci, odpowiedzialność za to ponoszą rodzice, którzy nie pilnują swoich dzieci i niekiedy nie wiedzą gdzie ich pociechy w nocy przebywają (...) Patrole pojawiają się zawsze w tym samym miejscu np. przy stadionie sportowym przy ul. Kozielskiej, a największe zagrożenie - zwłaszcza w nocy - występuje na Osiedlu. Nie jest tajemnicą, iż najbardziej niszczone jest mienie przez młodzież wracającą z dyskoteki. Poddaję pod rozwagę możliwość zorganizowania powrotu młodzieży z dyskoteki np. na dworzec PKP pod eskortą Policji.

Krystian Kozielski, sołtys wsi Rudy: 24 września doszło w Rudach do aktów wandalizmu, które próbowałem zgłosić dyżurnemu jako sołtys wsi, zgłoszenia tego jednak policja nie chciała przyjąć, ponieważ nie byłem właścicielem zniszczonego mienia.

Komendant Melnarowicz: Znam tę sprawę, dyżurny dokładnie opisując zajście przyjął zgłoszenie i Policja udała się do Rud na miejsce zajścia.
Przewodniczący Rady Miejskiej Manfred Wrona do wypowiedzi sołtysa Kozielskiego: Również zgłaszałem sprawę dyżurnemu, który w ogóle ze mną nie chciał rozmawiać, ponieważ zgłoszenie dotyczyło ogrodzenia kościoła a nie mienia osoby zgłaszającej. W tej sprawie interweniowałem w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach, gdzie przedstawiłem sposób niewłaściwego działania funkcjonariuszy policji.

Radna Marcelina Waśniowska: Policja albo nie wie jak ma postępować w przypadku wydarzeń, do których jest zobowiązana działać, albo nie chce nic robić. Policja nie chce w ogóle przyjmować zgłoszeń od mieszkańców, co jest bulwersujące. Jeżeli policja w taki sposób postępuje to nie dziwi fakt, że według statystyk spada przestępczość. Policja po prostu nie przyjmuje zgłoszeń.

Przewodniczący Gminnej Komisji RPA Jan Kluska: Współpraca komisji z policją układa się dobrze, a sprawami wyżej poruszonymi powinna zająć się nowa władza. Czy sprawa tzw. incydentu w Komisariacie Policji nie była celową prowokacją mającą utrącić dobry start nowemu Komendantowi? Czy tempo postępowania wyjaśniającego zajść w Kuźni Raciborskiej nie jest zbyt wolne? Czy wiadomo komendantom, że niektórzy funkcjonariusze Policji powiązani są ze światem przestępczym? Czy 26 funkcjonariuszy to za mało czy za dużo?

Mirosław Swodczyk, zastępca komendanta policji KPP Racibórz: Nie jest możliwe zwiększenie obsady, ponieważ takie posunięcia musiałyby być kosztem innych. Dlatego też szuka się innych rozwiązań i rezerw w innych dziedzinach, zmiany zaczną się od zmian personalnych. Wojewódzka Komenda Policji w Katowicach prowadzi postępowanie wyjaśniające, po szczegółowym rozpoznaniu sprawy będzie wiadomo kto i jakim stopniu zawinił.

Komendant S. Melnarowicz: Nie przestrzegających godzin zamknięcia lokalu należałoby dla przykładu ukarać nawet poprzez odebranie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.

Radna Anna Miłota Kampik: Z ubolewaniem stwierdzam, że policja pomimo wyraźnych dowodów, nie wykryła sprawców włamania do mojego domu.

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Grzegorz Czerwński: Czy byłaby możliwość przeprowadzenia jakiejś spektakularnej akcji np. „bezpieczna noc”, „bezpieczna gmina”, polegającej na wyłapywaniu nocnych awanturników? Tego typu działania pozytywnie zmieniłyby opinie ludzi o policji i przyczyniłyby się do zwiększenia ich sukcesów.

Mirosław Swodczyk: W Rybniku tego typu akcje były organizowane i te doświadczenia chcieliby przenieść do Raciborza.
Zastępca burmistrza Miasta Andrzej Migus: Na Osiedlu poza niektórymi zdarzeniami generalnie jest bezpiecznie. Aby ukrócić wandalizm młodzieży wracającej z dyskotek byłoby dobrze, aby Policja zapoznała się z rozkładem przyjazdu autobusu przywożącego młodzież z dyskotek i w tym czasie oddelegowała tam piesze patrole. Świetlica terapeutyczna problemu nie rozwiąże. Trzeba oddzielić profilaktykę od skuteczności działania policji. Komendant w sprawozdaniu z działalności niedawno przedstawionym zarządowi miejskiemu ani słowem nie wspomina o otrzymywanej pomocy ze strony miasta i o wspólnej pracy strażnika miejskiego. Z wypowiedzi Komendanta Melnarowicza wynika, że nagle praca Policji z powodu braku pomocy funkcjonariusza Straży Miejskiej została zdezorganizowana. W wypowiedziach Komendanta widać niespójność.

Przewodniczący Manfred Wrona: Społeczeństwo jest oburzone brakiem zainteresowania policji tymi sprawami i być może dlatego niekiedy zauważonych zdarzeń nie chcą zgłaszać lub w ogóle nie chcą ich zauważać. Tak dalej być nie może. Policja powinna dołożyć starań, aby funkcjonariusz w mundurze budził szacunek a jego praca uznanie.

  • Numer: 46 (553)
  • Data wydania: 13.11.02