Poniedziałek, 29 listopada 2021

imieniny: Błażeja, Saturnina, Fryderyka

RSS

Ścieżka rowerowa łącząca Wodzisław Śl. z Radlinem. "W mediach pokazano tylko jej najlepszy fragment" krytykują radni urzędników

15.10.2021 08:20 | 15 komentarzy | juk

Ciąg pieszo-rowerowy łączący Wodzisław Śl. z Radlinem. Jedna ścieżka, ale różne wykonawstwo. - Od strony miasta Radlin jest to zrobione profesjonalnie tak jak powinno być - uważa jeden z wodzisławskich radnych krytykując tym samym wykonanie ścieżki po stronie Wodzisławia Śl.

Ścieżka rowerowa łącząca Wodzisław Śl. z Radlinem. "W mediach pokazano tylko jej najlepszy fragment" krytykują radni urzędników
Po lewej - jedno ze zdjęć listujące artykuł napisany przez wodzisławskich urzędników dotyczący oddania do użytku trasy pieszo-rowerowej łączącej Wodzisław Śl. z Radlinem. Po prawej - jak ścieżka wygląda po skończeniu się nawierzchni asfaltowej.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

24 września na oficjalnej stronie internetowej wodzisławskiego urzędu miasta pojawił się artykuł dotyczący oddania do użytku ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż bocznej ul. Głożyńskiej. Sprawę poruszono także podczas wrześniowej sesji. Wówczas radni podzielili się swoimi negatywnymi spostrzeżeniami dotyczącymi wykonanej przez miasto inwestycji.

Przekaz urzędników

W krótkiej notce sporządzonej przez pracowników z wydziału dialogu, promocji i kultury można się dowiedzieć, że nowy odcinek trasy pieszo-rowerowej liczy 720 m, a jego szerokość to 3,5 m. Realizacja zadania została sfinansowana ze środków własnych miasta w wysokości około 200 tys. zł. Ścieżka biegnie od bocznej ul. Głożyńskiej do granicy z miastem Radlin, gdzie przechodzi w ścieżkę rowerową wzdłuż ul. Reymonta. Do artykułu dołączono także dwa zdjęcia. Widać na nich ograniczony z obu stron krawężnikami ciąg z równą i pięknie wyglądającą nawierzchnią asfaltową.

Spostrzeżenia radnych

W trakcie wrześniowych obrad nową miejską inwestycję skomentował radny Adam Króliczek. - Dlaczego tylko na odcinku kilkuset metrów ta ścieżka jest wyasfaltowana, a dalej jest wykonana z szutru? - pytał urzędników. - Od strony miasta Radlin jest to zrobione profesjonalnie tak jak powinno być - dodał zwracając uwagę, że odcinek wodzisławski daleko odbiega jakościowo od radlińskiego.

Głos w sprawie zabrał także radny Adrian Jędryka. Zwrócił uwagę, że czytając artykuł dostępny w miejskich mediach i oglądając zamieszczone tam zdjęcia, inwestycja bardzo mu się spodobała. W trakcie obrad za sprawą radnego Króliczka ku jego ogromnemu zdziwieniu dowiedział się jednak, że ścieżka nie jest w całości asfaltowa. - Żeby mieszkańcom przekazać rzetelnie informacje, powinno się pokazać, jak ta ścieżka w całości wygląda, a nie tylko jej najlepszy fragment - mówił nieco zirytowany sytuacją.

Odnosząc się do wypowiedzi radnych do dyskusji włączył się naczelnik wydziału inwestycji miejskich Adam Firut. Wyjaśnił, że zapisy Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego nie pozwalały, aby ścieżka w całości została wykonana w nawierzchni asfaltowej. Więc tam, gdzie nie było to możliwe, jedynie utwardzono teren i uzupełniono nawierzchnię szutrową.

Jak jest w Radlinie?

Przypomnijmy, że miasto Radlin ścieżkę rowerową w ciągu ul. Reymonta oddało do użytku w marcu 2019 r. Koszt inwestycji wyniósł ponad 800 tys. zł. Trasa w całości wiedzie przez tereny zielone znane m.in. z harcerskich Eko-Biegów.

Oświetlony ciąg rozpoczynający się tuż za głożyńskim cmentarzem parafialnym o długości nieco ponad 600 m podzielony jest na dwa pasy. Jeden przeznaczony jest dla rowerzystów, zaś drugi - samochodów. Ten pierwszy wykonany jest z nawierzchni asfaltowej, a drugi kostki brukowej. Przed wjazdem na teren Wodzisławia Śl., gdzie ścieżka jest wykonana z szutru, stoi znak zakaz wjazdu samochodów osobowych. Podobnie jest od strony Wodzisławia Śl., gdzie kończy się ciąg asfaltowy, a zaczyna szutrowy.

Ocenę wystawią rowerzyści

Poprosiliśmy radliński magistrat, aby odniósł się do wykonania wodzisławskiego odcinka ścieżki. - Możemy odpowiadać za tę część, która została przygotowana w Radlinie. Trochę mija się z celem, aby to urzędnicy, czy samorządowcy nawzajem oceniali swoje inwestycje, nieważne czy chwaląc czy krytykując - mówi nam rzecznik prasowy Marek Gajda. - Ocenę muszą wystawić sami użytkownicy, czyli rowerzyści. A na taką całościową ocenę użytkowników będziemy musieli poczekać na przyszłoroczny sezon wakacyjny, kiedy to częściej nasi mieszkańcy przesiadają się na rowery - dodaje.

Ludzie:

Adam Króliczek

Adam Króliczek

Wiceprzewodniczący Rady Miasta Wodzisławia Śląskiego.