środa, 26 lutego 2020

imieniny: Aleksandra, Mirosława, Dionizego

RSS

14.10.2019 08:18 | 0 komentarzy | d

W sobotę 12 października, z inicjatywy Klubów „Rodło”, w Głubczycach poświęcono i odsłonięto obelisk dedykowany ludziom „Rodła” i rodakom zamieszkałym na ziemi głubczyckiej, którzy brali udział w plebiscycie oraz w powstaniach śląskich, oraz tym, którzy wspierali działania walczących o polską kulturę, tradycję i powrót Śląska do Polski.

Tablica poświęcona patriotom stanęła w Głubczycach
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Uroczystość rozpoczęła się w kościele Ojców Franciszkanów. Do Głubczyc przybyli mieszkańcy miasta i okolic oraz goście w wielu regionów Polski i z zagranicy. A także oficjele, m.in.: burmistrz miasta Adam Krupa, wicemarszałek województwa opolskiego Antoni Konopka, wicestarosta powiatu głubczyckiego Anita Juchno, prezesowie Zarządu Powiatowego PSL: Bronisław Karasek (Wodzisław Śląski), Marian Kolorz (Racibórz), dr Kazimierz Pyziak (Głubczyce), prezes Związku Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego w Kietrzu pułkownik Mieczysław Wanicki, wiceprezes „Sokoła” z Raciborza Józef Dradrach. Bractwo kurkowe reprezentowane było natomiast przez: Józefa Matelę, Kazimierza Wolnego, Kazimierza Domasika i Henryka Ludwikowskiego.

Ocalić od zapomnienia

Mszy św. przewodniczył, a późnej poświęcił pamiątkową tablicę, o. Eliasz Jerzy Opala, gospodarz sanktuarium. Duchowny w swoim kazaniu nawiązał do patriotyzmu wszystkich naszych poprzedników, którzy walczyli za Polskę, szczególnie w ostatnim stuleciu. Powiedział między innymi, że naszym zadaniem jest przekazywać następnym pokoleniom i ocalać od zapomnienia naszych poprzedników, ich trud i poświęcenie w walkach, często aż do utraty życia dla wolnej Polski. Dalej mówił, że wśród nas są harcerze i młodzież szkolna, jeżeli my zapomnimy o naszych poprzednikach, oni zapomną o nas, po drugiej stronie grobu.

Na zakończenie mszy św. głos zabrał raciborzanin, założyciel ponad 10 Klubów Rodła, Kazimierz Głowacki - główny inicjator i organizator uroczystości. W przemowie wspomniał on między innymi o tym, że ziemia głubczycka przed 980 laty należała do państwa polskiego, kiedy Polska była pod rządami Piastów. Dopiero w drugiej połowie XII wieku rozpoczęła się kolonizacja niemiecka. Pomimo to, że od tylu wieków ziemie te odłączone były od Polski, ludzie zamieszkali na tych ziemiach czuli się Polakami, zachowali swój język, kulturę i tradycję polską. - Jeszcze w 1784 roku, czyli przed 235 laty, w archiwach niemieckich podane jest, że polskimi wsiami w powiecie Głubczyckim są wsie: Nowa Crekwia, Uciechowice, Dzierżysłw, Jędrychowice, Gródczany, Lisięcice, Lubotyń, Nasiedle, część Kietrza i część Baborowa. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku władze pruskie rozpoczęły politykę germanizacyjną – mówił Kazimierz Głowacki. Podkreślał, że to spowodowało powolne zmniejszanie, liczby ludności polskiej.

- Kiedy Polska odzyskiwała niepodległość, wybuchły Powstania Śląskie. Był także, przeprowadzony 20 marca, w 1921 roku plebiscyt na Śląsku. Również w powiecie głubczyckim, między innymi w gminie Głubczyce i gminie Kietrz. Wynik Plebiscytu w powiecie głubczyckim dla Polski był niekorzystny. Cały powiat pozostał po stronie niemieckiej – ciągnął K. Głowacki. Zauważał również, że pomimo tego wielu Polaków w powiecie głubczyckim zachowało przez kolejne lata, aż do 1945 r. swoją kulturę, tradycję i język polski. Wielu z nich należało do polskiej organizacji patriotycznej spod znaku RODŁO.

- Najbardziej znany w powiecie głubczyckim był Jan Rychel, urodzony w Dziećmarowie, który uczęszczał do szkoły w Głubczycach (był on aktywnym członkiem polskiej organizacji spod znaku Rodło, oprócz wielu zadań na rzecz polskości na niemieckiej ziemi, był założycielem polskich prywatnych szkół na Śląsku Opolskim. Sprawował także nad tymi szkołami nadzór. Za swoją działalność, był aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym). Polacy w czasach hitlerowskich na ziemi głubczyckiej, podobnie jak w wielu innych miejscowościach, na dzisiejszych ziemiach odzyskanych, które należały do Niemiec, płacili wysoką cenę. Byli oni aresztowani, bici, torturowani, osadzani w obozach koncentracyjnych i często pozbawiani życia – wskazywał organizator wydarzenia.

W hołdzie wdzięczności

Po zakończeniu mszy św. uczestnicy przeszli w orszaku pod pamiątkową tablicę ulokowaną na placu kościelnym. Ceremoniał prowadził harcmistrz Ryszard Kantoch. Po odśpiewaniu hymnu głos zabrał Kazimierz Głowacki. - W hołdzie wdzięczności odsłaniamy pamiątkową tablicę ofiarowaną wszystkim, którzy kochali Polskę, którzy o nią i za nią walczyli przez wieki, którzy za nią płacili często najwyższą cenę. Polska po powstaniach i odzyskaniu niepodległości mogła spokojnie się rozwijać przez niespełna 20 lat. Przed 80 laty, we wrześniu 1939 roku wszyscy Polacy, również Powstańcy Śląscy, ich potomkowie po napaści Niemiec i Rosji na Polskę, ponownie musieli chwytać za broń i walczyć o wolną Polskę oraz wolność innych okupowanych narodów – mówił. Zauważał, że Polacy walczyli w różnych miejscach, na różnych frontach, na wschodzie i zachodzie, niemal w całej Europie, w Azji i Afryce. - Ich groby rozrzucone są po całym świecie – wskazywał. - Niektórzy przeżyli wojnę, ale nie mogli pomimo walki o wolną Polskę, do niej powrócić, ponieważ jak wiemy, komuniści tych, co wrócili, nie witali kwiatami, tylko zamykali w więzieniach, torturowali i mordowali. Mogiły tych, co przeżyli wojnę, znajdują się nie tylko w Europie, są także w Nowej Zelandii, Australii, Republice Południowej Afryki, w Brazylii, Argentynie, Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych – dopowiadał Kazimierz Głowacki.

Następnie głos zabrał burmistrz Adam Krupa, który podziękował za obecność, tym, którzy przybyli na uroczystość.

Później już nastąpiło odsłonięcie tablicy, dokonali tego: burmistrz Adam Krupa, wicestarosta powiatu głubczyckiego Anita Juchno oraz Kazimierz Głowacki.

Na końcu prezes Głowacki złożył wszystkim podziękowanie za liczny udział w uroczystościach. Następnie została oddana salwa honorowa przez bractwo kurkowe, a w dalszej kolejności przedstawiciele władz, stowarzyszeń, goście i uczestnicy składali pod ponikiem wieńce. Na tym uroczystości w Głubczycach zostały zakończone.

oprac. (d)