Sobota, 5 grudnia 2020

imieniny: Saby, Kryspiny, Wilmy

RSS

Epidemia koronawirusa:

Rodzice pływaków mówili na sesji jak teraz trenują ich dzieci

26.09.2019 10:14 | 6 komentarzy | ma.w

Ręce dzieci poranione od ścian nawrotowych, przebieranie się wśród nagich, obcych osób oraz utrudniony kontakt z trenerem - to pierwsze obserwacje po rozpoczęciu treningów przez uczniów z SP15 w miejskim aquaparku H2Ostróg.

Rodzice pływaków mówili na sesji jak teraz trenują ich dzieci
Anna Jakubowska z SP15 wróciła na sesję w urzędzie miasta. Przed radą wystąpiła już po raz trzeci
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Trzy mamy pływaków, w tym przewodnicząca rady rodziców Anna Jakubowska, przyszły na sesję wrześniową Rady Miasta Racibórz. Szefowa rady rodziców wystąpiła przed radnymi, dzieląc się z nimi obserwacjami na temat treningów pływackich w H2Ostróg. Przypomnijmy, że dzieci przeniosły się tam z pływalni PWSZ, gdzie Miasto nie przedłużyło umowy na wynajem basenu, kierując uczniów miejskiej szkoły na własny obiekt - H2Ostróg.

W pierwszym tygodniu września uczniowie w ogóle nie trenowali, bo w aquaparku była przerwa techniczna. W drugim tygodniu też nie uczestniczyły w treningach, bo woda miała za niską temperaturę i nie była przebadana. - Wobec wcześniejszych doniesień o bakteriach w H2Ostróg czekaliśmy, aż badania zostaną wykonane - tłumaczyła Jakubowska. Treningi ruszyły w trzecim tygodniu, ale rodzice mają sporo uwag na ich temat.

Wyjazd spod szkoły odbywa się o godz. 6.10. W autobusie brakuje miejsc siedzących, większość dzieci musi stać z ciężkimi torbami i workami. Po przyjeździe na Ostróg uczniowie muszą czekać w kolejce do przebieralni, a później przebierać się przy obcych, nagich osobach.

Gdy wchodzą na pływalnię, przygotowany jest dla nich środkowy tor. Trening jest uciążliwy, bo trener stoi w oddali i nie wszystko co przekazuje, trafia do trenujących. Dzieci mają poranione ręce od ścian nawrotowych. Rozprasza je obecność wielu osób z zewnątrz, także tych na widowni. Szumi jacuzzi, gra radio - w treningu wymagającym koncentracji to przeszkadza.

Po treningu muszą się spieszyć na autobus, nie zdążą się wysuszyć, mają przemoczone ubrania. Na tę liczbę uczniów brakuje suszarek, a używane naraz powodują wybijanie bezpieczników.

Wracają przepełnionym autobusem, do szkoły docierają po południowym treningu na godz. 17.00. Z uwagi na wyczerpujące podróże i treningi część pływaków została wypisana przez rodziców z nauki języka niemieckiego (traktowanego tu jako język mniejszości narodowej), co zdaniem przewodniczącej rady rodziców jest stratą zarówno dla uczniów jak i dla szkoły (dofinansowanie ministerialne do zajęć).

- Zauważamy, że wszyscy zaangażowani - kierowcy autobusów, obsługa aquaparku i sam dyrektor ośrodka Paweł Król robią co mogą, by usprawnić treningi naszych dzieci, ale widać, że aquapark nie jest i nigdy nie będzie optymalnym miejscem treningów pływackich. Nic nie wynagrodzi straconego przez pływaków czasu na dojazdy do pływalni. Tak kończy się pierwszy miesiąc nowych treningów. Przed nami zima i remont skrzyżowania przy Mechaniku. Czy będzie lepiej? - tymi słowami Anna Jakubowska podsumowała swoje wystąpienie. Ponownie poprosiła prezydenta Polowego, by zmienił decyzję i dzieci wróciły na pływalnię uczelni, przy SP15.

Ludzie:

Dariusz Polowy

Dariusz Polowy

Prezydent Raciborza

Paweł  Rycka

Paweł Rycka

Radny Gminy Racibórz.