Poniedziałek, 22 lipca 2019

imieniny: Magdaleny, Bolesławy, Marii

RSS

Patrol

Nie żyje były zastępca komendanta policji w Rybniku. Zginął na motocyklu

09.07.2019 15:44 | 2 komentarze | mak

Tragiczny wypadek z udziałem Krzysztofa Skowrona - byłego zastępcy komendanta policji w Rybniku, a ostatnio szefa mikołowskiej policji. W jadącego motocyklem policjanta wjechał kierowca toyoty. Mimo godzinnej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.

Nie żyje były zastępca komendanta policji w Rybniku. Zginął na motocyklu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Do śmiertelnego wypadku z udziałem nadkomisarza Krzysztofa Skowrona doszło w poniedziałek 8 lipca około godziny 13.00 w miejscowości Wełnin w województwie świętokrzyskim. Ze wstępnych ustaleń tamtejszych policjantów wynika, że kierujący toyotą 54-letni mężczyzna na skrzyżowaniu nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu motocyklem komendantowi. Pomimo wysiłku służb ratunkowych, nie udało się uratować życia szefa mikołowskich policjantów.

Nadkom. Krzysztof Skowron miał 45 lat. Służbę w Policji rozpoczął w 1994 roku i przez wiele lat związany był z Komendą Miejską Policji w Gliwicach, gdzie służył przez 20 lat. W 2014 roku Krzysztof Skowron został Komendantem Powiatowym Policji w Strzelcach Opolskich. Rok później został powołany na stanowisko Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Rybniku. Od 1 czerwca 2018 roku pełnił natomiast funkcję Komendanta Powiatowego Policji w Mikołowie. Wszyscy, którzy znali nadkom. Krzysztofa Skowrona wspominają go jako ambitnego i kompetentnego policjanta. Był przy tym wszystkim dobrym, życzliwym i zawsze uśmiechniętym człowiekiem. Przez wiele lat był aktywnym działaczem i członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji IPA, pełniąc m. in. funkcję Wiceprezydenta Sekcji Polskiej.

Był także człowiekiem z wielką pasją. Aktywnie uprawiał piłkę nożną, siatkówkę oraz kolarstwo. Ci, którzy go znali wiedzą, że kochał motocykle i każdą wolną chwilę spędzał za kierownicą jednośladu pokonując często setki, a nawet tysiące kilometrów, zwiedzając zakątki Polski oraz Europy. Dzięki temu, że sam był zapalonym sportowcem, zaraził swą pasją wielu mikołowskich policjantów, organizując turnieje gry w siatkówkę, w których sam aktywnie uczestniczył.