Poniedziałek, 16 września 2019

imieniny: Edyty, Kornela, Kamili

RSS

Wodzisław: Koty na celowniku snajpera

21.06.2019 19:00 | 4 komentarze | AgaKa

Wszystko wskazuje na to, że w Wodzisławiu ktoś strzela do kotów z wiatrówki.

Wodzisław: Koty na celowniku snajpera
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Elwira Sładek mieszka w Radlinie II. Jest opiekunką wolno żyjących kotów. Pomaga porzuconym zwierzętom, dokarmia je, a gdy są chore - zawozi do weterynarza. W skrócie - nie może przejść obojętnie, gdy widzi, że jakiś kot cierpi lub jest zaniedbany.

To był śrut

Jakiś czas temu u jednego z kotów wyczuła zgrubienie. Na grzbiecie, w okolicy kręgosłupa. To ją zaniepokoiło. - Początkowo myślałam, że coś mu się wbiło. Ale minęło trochę czasu, a „zgrubienie” zaczęło się przemieszczać i gołym okiem można było zauważyć, że to śrut! - relacjonuje Elwira Sładek. Wodzisławianka pojechała z kotem do weterynarza i ten potwierdził jej obawy. - Mało tego, prześwietlenie wykazało, że kolejny śrut utkwił między żebrami kotka - kręci z niedowierzaniem głową.

Na podstawie tej jednej sytuacji trudno wyciągnąć wniosek, że ktoś celowo strzela do kotów. Jednak dwa tygodnie temu pani Elwira zauważyła, że kolejny kot ma problemy. Utykał na prawą łapkę. - Najpierw myślałam, że może spadł z wysokości. Ale jego zachowanie było niepokojące. Zawiozłam go do weterynarza, wykonano zdjęcie RTG. Okazało się, że doszło do złamania kości udowej z przemieszczeniem. Ale właśnie obok kości udowej był śrut! Drugi pocisk znajdował się na wysokości żeber. Konieczna była operacja. Już została przeprowadzona. Kotek dochodzi do siebie i mam nadzieję, że będzie dobrze - wierzy pani Elwira.