środa, 11 grudnia 2019

imieniny: Damazego, Waldemara, Artura

RSS

Więcej odwagi z tym budżetem

28.02.2019 19:00 | 2 komentarze | AG

Jako pomysłodawcę projektu „Czas na zawodowców” i cyklicznej imprezy dla uczniów pt. „Festiwal Perspektyw” ucieszył mnie pomysł radnego Jarosława Łęskiego, aby do głosowania na budżet obywatelski dopuścić także niepełnoletnich mieszkańców Raciborza. Inna rzecz, że wojewodowie w ramach nadzoru prawnego i sądy administracyjne w przypadku sporów dość powszechnie obecnie uznają, że wszelkie ograniczenia wieku w tym przypadku są niezgodne z prawem. Prawdopodobnie zatem, obowiązujące we wcześniejszych edycjach budżetu obywatelskiego Raciborza, ustalenie wieku uprawniającego do głosowania na co najmniej 16 lat uchowało się tylko dlatego, że nikt go nie zaskarżył.

Więcej odwagi z tym budżetem
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Oczywiście brak jakiejkolwiek dolnej granicy wieku może też prowadzić do absurdu, czyli np. wyposażenia w prawo do głosowania noworodków. Jako nie–prawnik nie podejmuję się rozstrzygać, jak wybrnąć z tego prawnego pata. Zwrócę więc tylko uwagę, że jest wiele miast w Polsce, gdzie dolnej granicy wieku w tym głosowaniu nie ma, a budżet obywatelski ma się dobrze, więc widocznie można sobie z tym poradzić.

Na razie mamy wiec taką sytuację, że w uchwale dotyczącej budżetu obywatelskiego, który rada miasta przyjęła 30 stycznia br., w ogóle nie wspomina się o wieku uprawniającym do głosowania, ale za to, żeby zgłosić projekt zadania trzeba mieć skończone 18 lat. Uważam, że to jest poważny błąd. Idźmy odważnie dalej! Jeśli chcemy naprawdę zaangażować młodzież w działania prospołeczne, to powinniśmy zachęcać ich także do twórczego i odważnego myślenia o ich potrzebach, a nie umożliwiać wyłącznie głosowanie na projekty, które wymyślili dorośli. Oczywiście, ten eksperyment wymagałby zaangażowania dorosłych, np. nauczycieli, organizacji pozarządowych i zapewne miałby, przynajmniej na początku ograniczoną skalę. Jednak korzyści z tego, że np. 16–17-latkowie wypracowaliby własne projekty, uczyliby się myśleć o swoim mieście, a także o planowaniu, budżetowaniu, promocji swoich pomysłów, nie w teorii a w praktyce, długofalowo mogłyby być znaczące. A już na pewno jakość ich zaangażowania byłaby większa i trwalsza niż w przypadku jednorazowego oddania głosu, nie mówiąc o naturalnym środowisku i mechanizmie do wyłaniania młodych liderów, których tak w Raciborzu potrzebujemy.

Może to nie jest przypadek, że w czołówce najnowszego zestawienia „Europolis”, w którym sklasyfikowano najbardziej obywatelskie miasta w Polsce, są takie miasta jak Sopot, Katowice czy Poznań, gdzie propozycje do budżetu może zgłaszać już 16-latek. Zresztą podobnie jest w Rybniku, z którym tak lubimy się porównywać.

Arkadiusz Gruchot