Wtorek, 21 listopada 2017

imieniny: Janusza, Marii, Konrada

RSS

Cisną się w klitce, bo urząd zwleka z decyzją

19.10.2017 07:00 | 9 komentarzy | ma.w

Matka czworga dzieci męczy się w socjalnej kawalerce. Zabiega w urzędzie o większe lokum. – Prezydent Lenk mówi, że Racibórz się wyludnia i trzeba z tym walczyć. Na swoim przykładzie nie widzę efektów. Pozostaje nam emigracja – mówi rozczarowana Elżbieta Koch.

Cisną się w klitce, bo urząd zwleka z decyzją
Elżbieta Koch z dziećmi: Michałem, Błażejem, Wiktorią i Mateuszem
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Bohaterka artykułu jest młodą raciborzanką. Mieszka w bloku socjalnym na Nowych Zagrodach. Lokum ma skromne i ciasne, a powierzchni mieszkalnej tyle co w kawalerce. W tych warunkach kobieta radzi sobie z licznymi potrzebami swoich czworga dzieci, w wieku szkolnym i przedszkolnym. Rodzinę utrzymuje mąż, zarobkujący w Niemczech.

Propozycje do odrzucenia

Pani Elżbieta już od ponad dwóch miesięcy nie ma umowy najmu na lokal, który zajmuje. Powinna przeprowadzić się do mieszkania komunalnego. I tu pojawia się problem, bo oferty z magistratu albo przewrócą jej życie do góry nogami, albo obniżą już i tak marny standard zamieszkania. Pierwsza propozycja była z Ostroga, drugiego końca Raciborza i zmusiłaby dzieci do zmiany szkoły i przedszkola. – Tak długo już mieszkamy na obecnym osiedlu, że poukładaliśmy tu sobie życie i kontakty, przeprowadzka na Ostróg to duża zmiana – ocenia bohaterka artykułu. Druga z lokalizacji, na Głubczyckiej, miała pokoje mniejsze od tych, które rodzina pani Elżbiety zajmuje obecnie.

Po sąsiedzku

Czytelniczka szuka też na własną rękę. Spóźniła się na ofertę z Ogrodowej, którą chętnie by wzięła. Jest jeszcze mieszkanie z ul. Curie–Skłodowskiej, niedaleko obecnego adresu Kochów. – Po eksmisji, do remontu, ale wzięlibyśmy je bo spełnia nasze oczekiwania – zaznacza matka czwórki dzieci. Tyle, że mimo wizyt w urzędach i licznych zapytań o ten lokal, sprawa ciągnie się miesiącami. To martwi kobietę, bo w jej ciasnawym mieszkaniu właśnie zepsuł się kaflowy piec, a zimne dni za pasem.

Ludzie:

Mirosław Lenk

Mirosław Lenk

Prezydent Raciborza