Sobota, 16 grudnia 2017

imieniny: Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

RSS

Dramatyczne wyznanie byłej pielęgniarki szpitala

22.09.2017 19:00 | 13 komentarzy | mak

Znów głośno o zarzutach gnębienia i mobbingu w szpitalu. Na forum rady miasta  w Rydułtowach była pielęgniarka wodzisławskiego szpitala postanowiła wyjaśnić wicedyrektorowi lecznicy co znaczy słowo „gnębione”. Do tablicy wezwano też związki zawodowe. 

Dramatyczne wyznanie byłej pielęgniarki szpitala
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

14 września na sesji rady miasta w Rydułtowach była omawiana sytuacja Powiatowego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Wodzisławiu i Rydułtowach. Dyrektor szpitala Dorota Kowalska nie mogła przyjść. Szpital był reprezentowany przez Wojciecha Olszówkę, zastępcę dyrektora ds. restrukturyzacji i rozwoju. Wicedyrektor musiał zmierzyć się z szeregiem niewygodnych pytań od radnych.

Co to znaczy?

Jedno z pytań nawiązywało do naszego artykułu „Pielęgniarki twierdzą, że są gnębione przez szefową”. Pisaliśmy w nim, że grupa pielęgniarek z wodzisławskiego szpitala oskarża zastępcę dyrektora ds. pielęgniarstwa Małgorzatę Żebrak o niewłaściwe traktowanie. Do tego doszedł zarzut szarpaniny na oddziale (Małgorzata Żebrak miała naruszyć nietykalność cielesną jednej z pielęgniarek). W związku z zarzutami dyrekcja szpitala powołała nawet komisję antymobbingową. - Z artykułu wynika, że pielęgniarki są gnębione przez szefową. Co to znaczy „gnębione”? - pytał radny Adam Meslik. - Mówienie o tym, że ktoś jest gnębiony, to bardzo obszerne sformułowanie. Nie wiem, co autor miał na myśli, mówiąc „gnębione”. Nie wiem, czy to znaczy, że ktoś od kogoś egzekwuje jakieś prace? Trudno powiedzieć - odparł zastępca dyrektora Wojciech Olszówka.

Odpowiedź pielęgniarki

Na sesji, jako słuchacz, była obecna jedna z pielęgniarek, jeszcze niedawno pracująca w szpitalu w Wodzisławiu. Postanowiła zareagować. - Chciałabym wyjaśnić, co znaczy słowo „gnębione” - zwróciła się do wszystkich zebranych. - „Gnębione” znaczy to, że pielęgniarka z ponad 20-letnim stażem, rzetelnie i sumiennie wykonująca obowiązki, idzie na psychiatryczne chorobowe, później zwalnia się z pracy w Wodzisławiu i znajduje zatrudnienie w innym szpitalu. Tam wszyscy cieszą się, że jest, przyjmują ją z otwartymi rękoma - powiedziała o swojej sytuacji (celowo nie podajemy imienia i nazwiska pielęgniarki; na sesji przedstawiła się). - Takich gnębionych pielęgniarek jest więcej. Z naszego oddziału odeszło 11 pielęgniarek z długim stażem. Szpital chce się restrukturyzować, ale za chwilę nie będzie doświadczonych, dobrze wykształconych pielęgniarek - dodała.

Co z szarpaniną?

Później pielęgniarka zwróciła się bezpośrednio do wicedyrektora Olszówki. Chciała dowiedzieć się, w jaki sposób został wyjaśniony temat szarpaniny na oddziale. - Czy wobec tej pani zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje? Bo na razie sprawa zamiatana jest pod dywan - chciała się dowiedzieć pielęgniarka.