Wtorek, 26 stycznia 2021

imieniny: Pauli, Polikarpa, Pauliny

RSS

18.09.2017 07:00 | 2 komentarze | juk, art, mak

Nasze gminy i miasta potrzebują pieniędzy na wyposażenie klasopracowni, co związane jest z przeprowadzoną reformą edukacji. Ministerstwo zapowiadało środki, ale na razie ich nie przekazało.

Uczniowie nie mają swoich klas
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Drobne inwestycje

Jak informuje Mirella Ogrocka, dyrektor pszowskiego Zespołu Obsługi Placówek Oświaty sale specjalistyczne w szkołach są wyposażane zgodnie z wymogami podstawy programowej. - W Szkole Podstawowej nr 4 doposażono salę komputerową w 10 stanowisk komputerowych oraz utworzono i doposażono świetlicę dla dzieci młodszych. Inwestycje zostały zrealizowane w ramach zwiększonej subwencji oświatowej - wyjaśnia Ogrocka. W marklowickich szkołach również sale lekcyjne są odpowiednio przygotowane na nadejście uczniów i pierwszy szkolny dzwonek, ale tam problemu nie było, bo szkoła przejmie klasopracownie po gimnazjum. Problemu, jak na razie nie ma w gminie Mszana. Uczniowie z Mszany mają do dyspozycji klasopracownie gimnazjum, zaś w Połomi, gdzie nie było gimnazjum starsze roczniki uczniów szkół podstawowych będą dojeżdżać do Gogołowej, gdzie mieści się gimnazjum i tam kontynuować naukę w ramach szkoły podstawowej. Również w Radlinie sale lekcyjne, jak zapewniają urzędnicy, są odpowiednio przygotowane do przyjęcia uczniów. - Środki finansowe zostały przekazane dyrektorom radlińskich placówek oświatowych. Pomoce dydaktyczne zostały już zakupione. A specjalistyczne sale lekcyjne np. biologiczne czy chemiczne będą sukcesywnie doposażane - mówi Marek Gajda z radlińskiego magistratu. Dodaje, że w Szkole Podstawowej nr 1 stworzone zostały odpowiednie warunki do nauki dla uczniów młodszych.

W szkołach podstawowych na terenie gminy Gorzyce, przy których nie funkcjonowały gimnazja, tj. w Olzie, Gorzyczkach i Bluszczowie, zostały utworzone klasopracownie fizyczno-chemiczne. Na ich wyposażenie zostało przeznaczone po 13 tys. zł dla każdej ze szkół. A w Gorzyczkach przebudowano jedną salę na dwie mniejsze. Koszt tej przebudowy to 50 tys. zł. (mak), (juk), (art)

Urzędnicy wskazują, że problemem nie jest tylko doposażenie klasopracowni, ale też np. przebudowa ubikacji, które do tej pory służyły młodszym uczniom, a teraz będą musiały z nich korzystać również dzieci starsze, a więc większe. Na te inwestycje gminy również nie otrzymały pieniędzy.