Wtorek, 19 stycznia 2021

imieniny: Henryka, Mariusza, Erwina

RSS

Epidemia koronawirusa:

Wzruszający koncert Anny Wyszkoni. "Czuję się jak przed pierwszą randką"

27.08.2017 08:27 | 0 komentarzy | mak

W sobotę gwiazdą Dni Rydułtów była Anna Wyszkoni. Koncert przyciągnął tłumy. Organizatorzy szacują, że było blisko 10 tys. osób. Dla wokalistki - pochodzącej z Tworkowa w powiecie raciborskim - było to duże wydarzenie. Podkreślała, że śpiewa dla swojej publiczności. Ze wzruszeniem mówiła o Pszowie. Koncertu wysłuchali też rodzice, przyjaciele i sąsiedzi Ani.

Wzruszający koncert Anny Wyszkoni. "Czuję się jak przed pierwszą randką"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Koncert Anny Wyszkoni zaczął się chwilę po godz. 21.00. Zapowiadano, że będzie to eleganckie, romantyczne, a jednocześnie pełne energii wydarzenie. Takie też było. Wokalistka zaczęła od utworów z najnowszego albumu "Jestem tu nowa". Zaśpiewała m.in. "Oszukać los" i "Zanim to powiem".

Ania Wyszkoni zdobyła uznanie publiczności nie tylko muzyką, ale też tym, co powiedziała. Podkreślała, że koncert w Rydułtowach jest dla niej niezwykle ważnym wydarzeniem, bo śpiewa dla swojej publiczności. Przyznała, że w myślach układała sobie, co powiedzieć. Ale na scenie - ze stresu i podekscytowania - o wszystkim zapomniała. - Czuję się jak przed pierwszą randką. Mam motyle w brzuchu - podkreślała.

Ania Wyszkoni mówiła, że po drodze na próbę w Rydułtowach odwiedziła Pszów. Wróciły wszystkie wspomnienia. Powiedziała też, że na koncert przyjechali jej rodzice, przyjaciele i dawni sąsiedzi. Towarzyszyła jej też córka.

Wokalistka niedawno świętowała 20-lecie działalności artystycznej. Z tego powodu w pigułce pokazała, jak rozwijała się jej droga muzyczna. A rozpoczęła się we wczesnym dzieciństwie, kiedy w zaciszu domowym Ania „śpiewała" do dezodorantu albo rury od odkurzacza. Najchętniej piosenki Sandry. - Kiedy miałam 15 lat, mój gust muzyczny znacznie się zmienił. Moje marzenia nigdy. Zaczęłam jeździć na rockoteki do Pszowa - mówiła. Później był zespół Łzy. - Przełomowy był 2001 r., kiedy zaśpiewałam pewną letnią historię - przypomniała i od razu zaśpiewała publiczności utwór "Agnieszka". Następnie największe przeboje w karierze solowej.

Ania pokazała też zdjęcie, które w dniu koncertu zrobiła sobie pod hałdą Szarlota w Rydułtowach. - Jestem  Ślązaczką i zawsze będę kochać Śląsk - zaznaczyła.

Po koncercie Ania Wyszkoni długo rozdawała autografy i pozowała do zdjęć. Do wokalistki podchodzili mieszkańcy Pszowa czy Raciborza. - Pamiętam próby Ani w Pszowie. To było niesamowite. Zespół był już znany, a dalej ćwiczyli w Pszowie. Ania zawsze powiedziała coś miłego, znalazła chwilę, żeby porozmawiać  - powiedziała nam jedna z osób.