Sobota, 5 grudnia 2020

imieniny: Saby, Kryspiny, Wilmy

RSS

Epidemia koronawirusa:

Będzie pięknie „jak za Niemca”

26.06.2017 07:00 | 2 komentarze | żet

Dawna siedziba Sądu Krajowego, jeden z najpiękniejszych budynków w Raciborzu, odzyska blask. W salach, które po wojnie zamieniono na gimnastyczne, znowu będą orzekać sędziowie.

Będzie pięknie „jak za Niemca”
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Pieniądze, które corocznie przeznacza się w Raciborzu na ochronę zabytków to ponure żarty z historii naszego miasta. W tym jednym zdaniu zawiera się główna myśl artykułu, który miesiąc temu opublikowaliśmy na łamach „Nowin Raciborskich”. Cieszymy się z przywróconego miastu Zamku Piastowskiego, pięknych elewacji i wnętrz naszych kościołów, ale nie brak historycznych obiektów mniejszej rangi, o których się nie pamięta (lub stara zapomnieć) – jak zabytkowy spichlerz z Sudoła, grobowiec rodziny Sobtzicków czy pomnik poświęcony żołnierzom poległym w I wojnie światowej na cmentarzu przy Głubczyckiej. W cieniu tych kontrowersji, bez większego rozgłosu, rozpoczęły się prace przy remoncie innego zabytkowego obiektu, który swego czasu stanowił o randze Raciborza. Mowa o budynku dawnego Sądu Krajowego przy ul. Wojska Polskiego, gdzie przez ponad pół wieku działał zakład poprawczy.

Taniej byłoby zbudować nowy

Generalny remont budynku sądu przy ul. Wojska Polskiego będzie kosztował około 18 milionów złotych. – To jest powyżej kosztów nowych obiektów sądowych – mówi Amadeusz Jędrzejczyk, dyrektor Sądu Okręgowego w Gliwicach. W rozmowie z nami wspomina, że gdy w 2011 roku został mianowany dyrektorem sądu okręgowego, postawił sobie za punkt honoru uzyskanie zgody na remont budynku sądu przy ul. Wojska Polskiego w Raciborzu. – W mojej ocenie to jest perła architektury... To najpiękniejszy obiekt w całym gliwickim okręgu sądowym – mówi.

W słowach dyrektora nie ma przesady. Wzniesiony w latach 1889–1892 gmach niemieckiego sądu krajowego (Landgericht) do dziś zachwyca wykonaną z klinkierowanej cegły elewacją oraz wspaniałym portalem z piaskowca – ozdobionym kolumnami i maszkaronami. Całość utrzymana jest w stylu neorenesanu niderlandzkiego. Zewnętrzne bogactwo kontrastuje z prostotą wnętrz, w których swego czasu rozpatrywano apelacje dla sądów grodzkich w Baborowie, Głubczycach, Hulczynie, Kietrzu, Koźlu, Pawłowiczkach, Raciborzu, Rybniku, Wodzisławiu i Żorach*.