Wtorek, 23 lipca 2019

imieniny: Bogny, Sławosza, Żelisława

RSS

Kopalnie wprowadziły limity na węgiel, ale muł sprzedają bez ograniczeń

13.02.2017 07:00 | 39 komentarzy | mak

Mieszkaniec Rydułtów chciał kupić węgiel za gotówkę. Zadzwonił na kopalnię i usłyszał, że wprowadzono limity dla odbiorców indywidualnych. Tylko 50 ton węgla na dobę. Za to bez ograniczeń można kupić... muł. – To tak wygląda walka o czyste powietrze? – bulwersuje się mężczyzna.

Kopalnie wprowadziły limity na węgiel, ale muł sprzedają bez ograniczeń
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Mieszkaniec Rydułtów próbował zaopatrzyć się w węgiel. Odesłano go z kwitkiem. Usłyszał, że są ograniczenia. Rydułtowska kopalnia sprzedaje klientom indywidualnym tylko 50 ton węgla dziennie (nie więcej niż 8 ton jednorazowo). – Chciałem kupić węgiel za gotówkę. Zadzwoniłem na kopalnię w Rydułtowach i tam powiedzieli mi, że są limity na węgiel. Za to bez ograniczeń można kupić muł – poinformował nas wzburzony mieszkaniec i od razu zapytał, jak ta sytuacja ma się do walki o czyste powietrze. – To tak ma wyglądać walka ze smogiem? Codziennie czytam albo słucham wypowiedzi prezydentów Kuczery i Kiecy, że trzeba przeciwdziałać smogowi, a nasze kopalnie proponują muł. To skandal! Ludzie stoją z pieniędzmi, z żywą gotówką, a kopalnie nie sprzedają węgla. Przecież wszyscy wiedzą, że Polska Grupa Górnicza jest zadłużona. To jak oni postępują? Nie rozumiem tego – irytuje się mieszkaniec.

Na wagach potwierdzają

Po rozmowie z naszym czytelnikiem zadzwoniliśmy na wagi węglowe w Rydułtowach i Radlinie. Przedstawialiśmy się jako potencjalny klient. Najpierw telefonowaliśmy na wagę Ruchu Rydułtowy w kopalni ROW. Tam uprzejma pani poinformowała nas, że są ograniczenia, jeśli chodzi o sprzedaż węgla – obowiązuje 50 ton na dobę. Za to bez ograniczeń jest muł. Na groszek też wprowadzono ograniczenia, ale akurat to paliwo „jeszcze jest na stanie”. – Nie wiem, skąd te ograniczenia, ale przyszło to z PGG i tak jest. Najlepiej rozmawiać z kierowcami, bo oni wiedzą, jak to tu wygląda – usłyszeliśmy.

Podobnie wyglądała rozmowa z osobą pracującą na wadze Ruchu Marcel w Kopalni ROW. Okazało się, że tam limit to 80 ton węgla na dzień dla klientów indywidualnych. – Jak już będziecie mieć kierowcę, to on musi auto dzień naprzód postawić, żeby się załadować. Kierowcy są zorientowani, jak długo trzeba czekać na każdej kopalni. Przyszło odgórnie z Katowic takie ograniczenie. Na miały i floty jest bez limitu – dowiedzieliśmy się.

Rzecznik na razie milczy

Zapytaliśmy rzecznika Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Głogowskiego, o powód takiej sytuacji. Usłyszeliśmy, że zbiera informacje, więc mamy uzbroić się w cierpliwość. Czekaliśmy tydzień. Do momentu oddania tekstu do druku odpowiedź nie nadeszła.