Niedziela, 21 kwietnia 2019

imieniny: Anzelma, Bartosza, Konrada

RSS

Kwas w szeregach mniejszości niemieckiej

16.07.2015 08:12 | 1 komentarz | woj

Pod koniec czerwca miało miejsce spotkanie koła nr 36 DFK Modzurów – Szonowice, podczas którego miarka się przebrała. Nowi członkowie tegoż koła pochodzący z Szonowic i Ponięcic poczuli, że stare władze DFK z koła 36 blokują wszystkie ich inicjatywy. Wystąpili do głównego oddziału DFK w Raciborzu z prośbą o utworzenie odrębnego koła mniejszości niemieckiej dla wiosek Szonowice i Ponięcice. O całej sytuacji napisali w liście do powiatowego zarządu DFK.

Kwas w szeregach mniejszości niemieckiej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wszystko zaczęło się pod koniec 2013 r. Po próbach zawiązania nowego koła DFK dla Szonowic i Ponięcic, po kompromisie zdecydowano, że osoby z tych wiosek dołączą do istniejącego koła z siedzibą w Modzurowie. Tamtejsza mniejszość nie była liczna, skupiona głównie przy seniorach, których aktywność była bardzo mała. Uważano więc, że „nowa krew” przyniesie tu ożywienie. W kwietniu 2014 r. 20 osób z dwóch wiosek złożyło na ręce szefowej koła w Modzurowie, Urszuli Siwoń, deklaracje przystąpienia do koła. Obiecali, że składki członkowskie wpłacą na najbliższym spotkaniu grupy. O takiej możliwości dowiedzieli się przez zbieg okoliczności, 2 lutego 2015 r., dwa dni przed planowanym spotkaniem. – Jak chcesz to przekaż to pozostałym – miała powiedzieć przewodnicząca Siwoń do przypadkowo spotkanej wówczas osoby z Szonowic.

Zebranie odbyło się w salce katechetycznej w Modzurowie. Nowi członkowie wytknęli braki organizacyjne i to, że czują się traktowani na nierównych zasadach. Wówczas skarbnik koła 36 miała odpowiedzieć, że do czasu wpłacenia składki nie byli oni pełnoprawnymi członkami. Statut DFK, na który powołują się nowe osoby w mniejszości, mówi jednak że o członkostwie decyduje wyłącznie deklaracja. Na spotkaniu proszono aby o kolejnych zebraniach informować wszystkich z wyprzedzeniem.

W Modzurowie jak w Chinach

– 26 czerwca 2015 r, w sposób zwyczajowo przyjęty w kole DFK nr 36, z dwudniowym wyprzedzeniem, przewodnicząca Siwoń poinformowała jedną z osób z Szonowic o zbliżającym się spotkaniu – napisano w piśmie do DFK w Raciborzu. Wszyscy się domyślili, że chodzi o zebranie wyborcze. Dlatego Szonowice i Ponięcice zmobilizowały szeregi i 28 czerwca pojawili się w liczbie 12 osób. Z Modzurowa przyszło 10. członków. Urszula Siwoń poinformowała zebranych, że w wyborach mogą wziąć udział wszyscy, lecz nowi członkowie posiadają jedynie czynne prawo wyborcze. Oznacza to, że żaden z nich nie może kandydować do zarządu koła, za to wszyscy mogą głosować (taki stan demokracji ma miejsce np. w Chinach). Powodem tej selekcji było to, że według starego zarządu pełne prawo wyborcze nabywa się po 24 miesiącach opłacania składek. – Poczuliśmy się po raz kolejny wprowadzeni w błąd – skarżą się osoby z Szonowic i Ponięcic wskazując ponownie, że statut DFK nie dzieli w ten sposób członków mniejszości.

Władze koła 36 nie były zainteresowane inicjatywami nowych członków, którzy chcieli m.in. zorganizować piknik rodzinny, wyjazd rowerowy, kurs komputerowy dla starszych czy stworzenie niemieckojęzycznej szkółki piłkarskiej. W tej części zebrania zarząd zapowiedział, że planuje w tym roku wycieczkę, ale jeszcze nie wiadomo kiedy i gdzie.

Czynsz zasila konto parafii

Nowi członkowie złożyli ponadto propozycję przeniesienia siedziby koła do Szonowic. – Tamtejsza świetlica wiejska ma dobrze wyposażone zaplecze (kuchnia itp.) na zewnątrz jest kompleks sportowy z miejscem na ognisko itd. Po przyłączeniu do koła osób z innych wiosek jest to miejsce położone centralnie, tak że wszyscy mają blisko. Dodatkowo nie trzeba płacić za jego wynajem – podano argumenty. Skarbnik Katarzyna Fojcik odmówiła poddania wniosku pod głosowanie. Inny członek z Modzurowa miał wyjaśnić, że opłata za wynajem salki w Modzurowie wspomaga finanse parafii, co dla starej ekipy jest bardzo ważne. Nawet jeśli nie ma tam tylu udogodnień co w Szonowicach.

Ostatecznie nowi członkowie nie znalazłszy zrozumienia i chęci wspólnego działania w kole nr 36 postanowili utworzyć swoje koło. O pomoc w tym przedsięwzięciu zwrócili się w liście do oddziału w Raciborzu, który powyżej streściliśmy. Ponadto napisali: „Wobec tak wielu nieprawidłowości, wad i uchybień wnosimy o przeprowadzenie czynności kontrolnych sposobu i trybu wyboru nowych władz w kole nr 36, a także bieżącej działalności koła. Pismo podpisały zainteresowane osoby z Szonowic i Ponięcic.

O efekcie pisma z Szonowic i Ponięcic do DFK w Raciborzu napiszemy gdy sytuacja się wyklaruje.

Marcin Wojnarowski