Piątek, 22 listopada 2019

imieniny: Cecylii, Marka, Maura

RSS

Wyborczy falstart. Kandydaci PiS-u i SLD poza walką o urząd burmistrza Rydułtów

28.09.2018 10:42 | 0 komentarzy | juk

Takiego scenariusza nikt nie przewidział. Dotychczas ubiegający się o fotel burmistrza Rydułtów Dariusz Szlachta i Andrzej Pożarowszczyk nie wystartują w nadchodzących wyborach samorządowych. 

Wyborczy falstart. Kandydaci PiS-u i SLD poza walką o urząd burmistrza Rydułtów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wraz z wybiciem północy 26 września minął termin rejestracji kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Tym samym Państwowa Komisja Wyborcza zamknęła listy. O fotel burmistrza Rydułtów będzie się ubiegać trzech kandydatów. Są to Marcin Połomski z KW Stowarzyszenie Wspólnota Samorządowa, Stefan Sładek z KWW Samorządni Razem oraz Marek Wystryk z KW Moje Miasto.

Na liście zabrakło jednak jeszcze dwóch kandydatów. Chodzi o Dariusza Szlachtę oraz Andrzeja Pożarowszczyka. Obaj panowie kilka tygodni wcześniej oficjalnie poinformowali, że będą ubiegać się o urząd szefa Rydułtów. Dlaczego pomimo zapowiedzi nie wystartują w wyborach? Z prostej przyczyny. Członkowie ich sztabów wyborczych, nie dopilnowali jednej z formalności, jakie muszą być spełnione przy rejestracji list zgłaszanych przez każdy z komitetów wyborczych.

PKW w instrukcjach wyborczych informuje, że "jeżeli komitet chce zgłosić kandydata na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w gminie powyżej 20 tys. mieszkańców, wtedy liczba zarejestrowanych przez ten komitet kandydatów na radnych w każdym z okręgów w tym mieście nie może być mniejsza, niż wynosi liczba radnych, wybieranych w danym okręgu wyborczym". W przypadku Rydułtów chodzi ogółem o 21 kandydatów. Tymczasem KWW SLD Lewica Razem, z którego startować miał Andrzej Pożarowszczy zarejestrował ich 12. Z kolei KW Prawo i Sprawiedliwość, którego kandydatem był Dariusz Szlachta, zarejestrował ich 19.

- Mój komitet popełnił fatalny błąd matematyczny. W tym momencie niestety już nic nie da się zrobić. Moim wyborcom mogę powiedzieć tylko słowo przepraszam - komentuje sprawę Dariusz Szlachta. - Tym większe jest moje ubolewanie, że wraz z kolegą Andrzejem Pożarowszczykiem byliśmy kandydatami z list partyjnych - dodaje.

Obaj panowie pozostają jednak w wyborczej grze, ponieważ ubiegają się o mandaty rydułtowskich radnych.