Sobota, 24 sierpnia 2019

imieniny: Bartłomieja, Malwiny, Jerzego

RSS

Spotkali się 50 lat po maturze

17.05.2016 00:00 red.

Podczas, gdy tegoroczni maturzyści głowią się nad wynikami swoich egzaminów, w jednej z rybnickich restauracji miało miejsce pełne ciepła spotkanie po latach. Konkretnie 50 latach od napisania matury.

W 1966 roku grupa blisko 40 osób z klasy o profilu ekonomicznym Technikum Ekonomicznego w Rybniku przystąpiła do matury. Szkoła mieściła się w obecnej siedzibie Zespołu Szkół Urszulańskich. Klasa tak się zintegrowała, że po ukończeniu szkoły, spotyka się co pięć lat, by powspominać dawne dzieje. Ostatnie spotkanie było wyjątkowe, bo zamykało okrągłe pół wieku po maturze. Absolwenci przyjechali na nie z różnych stron Polski i Niemiec. – Sąsiadka patrzyła ze zdziwieniem, kiedy powiedziałam, że spotykamy się na 50 lat po maturze. Zapytała ile miałam lat, gdy pisałam egzamin dojrzałości, więc odpowiedziałam, że 19 – mówi Maria Tyl. – Te 50 lat to szmat czasu, a na nas nie wywarł znaczącego wpływu. Dalej trzymają nas się głupoty, jak wtedy. Chętnie poszlibyśmy na wagary. Jesteśmy takim powojennym rocznikiem, który bardzo się zintegrował, czego świadectwem są nasze cykliczne spotkania co 5 lat. Zdawaliśmy maturę w roku 1000-lecia państwa polskiego i potem otrzymaliśmy pamiątkowe dyplomy – wspomina Zbigniew Parma, dzisiaj prawnik, a ówcześnie jedyny reprezentant płci męskiej w sfeminizowanej klasie o profilu ekonomicznym. Zdaniem uczestników spotkania, dzisiejsi maturzyści mają ułatwione zadanie, bo nie tylko forma matury jest łatwiejsza, ale także dostęp do wiedzy – m.in. poprzez internet, pozwala szybko nauczyć się odpowiednich zagadnień. – Pamiętam, jak pierwszego kwietnia, w Prima Aprilis cała klasa urwała się z lekcji i poszła do pobliskiego Technikum Górniczego. Tam usiadłyśmy w ławkach, jak gdyby nigdy nic i zaczekałyśmy na nauczyciela. Był trochę zdziwiony, że zamiast chłopców w ławkach siedzą dziewczyny. Wybrnął jednak z sytuacji i kazał swojej klasie pochwalić się wiedzą przed gośćmi. Nam później dostało się za ucieczkę ze szkoły – śmieje się Gabriela Cholewicz. Od razu po maturze na sporą część klasy czekało zatrudnienie w księgowości i administracji. Była też grupa osób, która poszła na studia, głównie na kierunkach ekonomicznych. Absolwenci zgodnie zapowiadają, że znowu spotkają się za 5 lat.

(ska)

  • Numer: 20 (497)
  • Data wydania: 17.05.16
Czytaj e-gazetę