Poniedziałek, 22 października 2018

imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii

RSS

WYNIKI WYBORÓW 2018:

Gdy Sowieci na Czechosłowację przez Wodzisław szli

20.11.2012 00:00 red

Wojska Układu Warszawskiego podejmując interwencję w Czechosłowacji w sierpniu 1968 roku przemieszczały się przez Wodzisław i miejscowości powiatu wodzisławskiego. Do dziś wydarzenie to pamiętają ówcześni mieszkańcy, głównie za sprawą tragicznego wypadku żołnierzy radzieckich. Był to prawdopodobnie jedyny wypadek śmiertelny żołnierza radzieckiego na terenie Polski i zarazem pierwsza ofiara w całej Operacji Dunaj.

W pierwszych chwilach po rozpoczęciu działań przeciw Czechosłowacji na terenie dwóch gmin obecnego powiatu wodzisławskiego doszło do dwóch tragicznych wypadków. W Rydułtowach tragiczny wypadek miał miejsce późnym wieczorem 20 sierpnia. Ostre hamowanie kolumny radzieckiej spowodowało zderzenie wozu pancernego z motocyklem. W jego wyniku motocyklista został ciężko ranny a pasażerka zmarła w szpitalu. Do drugiego wypadku doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku, o godz. 22.33, a więc 27 minut przed rozpoczęciem inwazji na Czechosłowację, w Wodzisławiu na przejeździe kolejowym przy ulicy Bogumińskiej, na drodze w stronę Marusz i Chałupek.

Pomylił szlaban z granicą

Szpica wojsk radzieckich składająca się z kilkudziesięciu pojazdów opancerzonych, widząc szlaban w poprzek drogi zinterpretowała zamknięty przejazd kolejowy jako granicę państwa. Dowódca oddziału radzieckiego nakazał więc pierwszemu pojazdowi sforsowanie zapory i przekroczenie „granicy” polsko-czechosłowackiej. Kierowca opancerzonego wozu jadąc na zamkniętym włazie zapewne miał ograniczone możliwości obserwacji, możliwość skutecznej obserwacji dodatkowo potęgowała noc i brak oświetlenia ulicznego. Kolejarz pracujący na posterunku na próżno usiłował zatrzymać kolumnę radziecką. Wóz uderzył w szlaban i wjechał na tory, w tym samym czasie od strony Chałupek nadjechał pociąg zmierzający do Wodzisławia...

Uderzenie składu kolejowego w amfibię było na tyle silne, że wóz bojowy został zepchnięty na prawą stronę i wpadł do rowu. 21 sierpnia o godz. 0.20 telefonogram nr 2 z Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach do Komendy Głównej w Warszawie donosił: „Dnia 20.08. br. o godzinie 22.33 na niestrzeżonym (sic!) przejeździe kolejowym w m. Wodzisław amfibia najechała na zaporę kolejową, w wyniku czego nastąpiło zderzenie z nadjeżdżającym pociągiem. Parowóz wykoleił się, amfibia została uszkodzona. Jeden żołnierz został zabity, ośmiu rannych w tym czterech ciężko”.

Wspomina kierowca karetki

Na miejsce udał się zespół pogotowia ratunkowego z Wodzisławia. Kierowca karetki pogotowia to wieloletni mieszkaniec Wodzisławia Alojzy Wija. Oto fragment jego relacji z tamtego wydarzenia:  – Nam powiedzieli wypadek jest... kolejarz ich zatrzymywał, bo oni jak lokomotywa jechała przejechali, bo tam nie widać. Ale ten oficer, co go ten kolejarz  zatrzymywał, zignorował to. I ten oficer na niego, że nie chcą go puścić i on na te szlabany wpadł. Jak myśmy przyjechali to lokomotywa już była z 15-20 metrów za szlabanami. Te koła [zostały] rozerwane, to wszystko zniszczone i wypadek był. Było tam dużo radzieckiego wojska. Wysiedliśmy z karetki i nasza akcja ograniczyła się do tego, że tylko myśmy wzięli rannych i zawieźli do starego szpitala bo nowego szpitala jeszcze nie było, tylko tu myśmy go przywieźli (stary szpital na ul. Wałowej), i to była cała akcja. I za tym torem kolejowym ten wóz stał, tam był taki trochę jakby uskok. Te koła roztrzaskane, a kto by to był ten kolejarz, który ich zatrzymywał, to ja nie wiem. W tym czasie mieliśmy w pogotowiu karetki skody, mówiliśmy na nie „chrabąszczki”… Pamiętam jeszcze, że jeden z tych żołnierzy dość długo leżał w szpitalu w Wodzisławiu – wspominał kierowca karetki.

Jeden z żołnierzy zginął na miejscu. Rannych zostało aż ośmiu żołnierzy radzieckich, w tym czterech ciężko. Żołnierzy, którzy przeżyli transportowano do szpitala miejskiego w Wodzisławiu Śląskim przy ulicy Wałowej.

Amfibia czy transporter

Źródła IPN podają, że pojazd który uczestniczył w wypadku to amfibia. Mieszkańcy Wodzisławia zaś bardziej skłonni są twierdzić, że był to transporter opancerzony typu BTR-60. Być może jednak wskutek zniszczenia pojazdu mieszkańcom trudno było rozróżnić jaki jest konkretny model rozbitego wozu bojowego. Za amfibią przemawia dodatkowo fakt, że dowództwo radzieckie prawdopodobnie przewidywało, że w przypadku oporu ze strony czechosłowackich pograniczników żołnierze radzieccy będą musieli forsować graniczną Odrę. W każdym razie zniszczony pojazd radziecki przez jakiś czas stał na miejscu tragedii, po czym został wywieziony wcześniej, bo już w nocy z miejsca wypadku usunięto pociąg, który uczestniczył w zdarzeniu.

Porawdopodobnie już na drugi dzień, żołnierze radzieccy byli transportowani śmigłowcami do szpitali Armii Radzieckiej. Śmigłowce lądowały na stadionie Odry Wodzisław przy ul. Bogumińskiej. Dla dzieci z Wodzisławia przylot wojskowych śmigłowców do centrum miasta był niezapomnianą atrakcją. Mieszkaniec Wodzisławia, z którym rozmawiałem był jednym z dużej grupy wodzisławskich dzieci,  które po przylocie pierwszego śmigłowca do Wodzisławia pobiegły pod stadion i obserwowały to wydarzenie: – Nie pamiętam dokładnie którego to było dnia, ale doskonale pamiętam starty i lądowania na stadionie dużych śmigłowców radzieckich z czerwoną gwiazdą. Były to już śmigłowce typu Mi-8. Najpierw były to maszyny które zabierały rannych i chorych żołnierzy. Później często przylatywały również śmigłowce zaopatrzeniowe. Pomagaliśmy im nosić zaopatrzenie i prowiant. Wtedy wielu z nas po raz pierwszy widziało śmigłowiec z bliska, a nawet mogło wejść do środka. Dla nas było to coś niezwykłego, dlatego całe dnie spędzaliśmy w tym czasie w okolicy stadionu – opowiada wodzisławianin.

Piotr Hojka, historyk z Muzeum w Wodzisławiu, autor  m.in. książki: „Wodzisław Śląski i ziemia wodzisławska w czasie II wojny światowej” i kilkunastu artykułów historycznych dotyczących historii Wodzisławia i ziemi wodzisławskiej.

Być może ktoś z mieszkańców regionu pamięta to wydarzenie, może ktoś zrobił fotografie?  Zainteresowanych wydarzeniami roku 1968 w powiecie wodzisławskim autor prosi o kontakt:  historia@muzeum.wodzislaw.pl



Benzyna za papierosy

Dorośli a szczególnie młodzież dość szybko weszli w dobre kontakty ze stacjonującymi żołnierzami, z którymi rozmawiali i handlowali. Rosjanie najczęściej oferowali odznaczenia, kurtki, pasy wojskowe i benzynę, które wymieniali zazwyczaj na alkohol i papierosy.



Radzieckie bazy w okolicznych lasach

Coraz mniej znanym lokalnej społeczności faktem jest również umiejscowienie baz radzieckich jednostek wojskowych na terenach przygranicznych z Czechosłowacją. W powiecie wodzisławskim baza wojsk radzieckich była m.in. w lesie na granicy Czyżowic i dzielnicy Wodzisławia Śląskiego – Kokoszyc i Radlinie. Odwody strategicznie wojsk radzieckich interweniujących w Czechosłowacji wybrały na miejsce postoju położone kilkanaście kilometrów od granicy polsko-czechosłowackiej lasy w powiecie wodzisławskim, by w razie potrzeby zasilić jednostki interwencyjne znajdujące się już w Czechosłowacji. Fakt ten, jak już pisałem wcześniej, wpływał na wzajemne kontakty miejscowej ludności z żołnierzami. Wodzisławski historyk Kazimierz Mroczek w rozmowie ze mną opowiadał, że żołnierze radzieccy stacjonowali w okolicznych lasach przez mniej więcej całe lato. – Pamiętam, że w dzień po interwencji po ulicy Jastrzębskiej jeździł samochód z którego zrzucano ulotki. Myślałem, że będą to jakieś propagandowe wyjaśnienia wydarzeń jakie miały miejsce w Czechosłowacji, okazało się jednak, że ulotki skierowane były do rolników i dotyczyły sposobów walki ze szkodnikami. Panowała atmosfera całkowitej dezinformacji. Pamiętam jednak nocne dramatyczne apele spikerów Radia z Ostrawy, kierowane również do Polaków w języku polskim – dzielił się wspomnieniami Kazimierz Mroczek.



Operacja Dunaj – przygotowania do interwencji

Interwencja wojsk Układu Warszawskiego* w Czechosłowacji, której nadano kryptonim Operacja Dunaj rozpoczęła się 20 sierpnia 1968 roku o godz. 23.00. Jest uważana  za największą operację wojskową w historii Europy po II wojnie światowej.

Państwa Układu Warszawskiego dokonały inwazji na Czechosłowację w celu zatrzymania politycznych reform liberalizacji tzw. praskiej wiosny kierowanej przez Alexandra Dubčeka.

W operacji wzięło udział od 175 tys. do 500 tys. żołnierzy Związku Radzieckiego, Bułgarii, NRD, Węgier i Polski. Ostatecznie interwencja wojsk Układu Warszawskiego skutecznie zatrzymała proces liberalizacji kraju i wzmocniła władzę Komunistycznej Partii Czechosłowacji.

*Układ Warszawski

– W dużym uproszczeniu komunistyczny odpowiednik NATO, istniejący do 1991 r.; pakt militarny zawarty przez europejskie państwa komunistyczne pod przewodnictwem Związku Radzieckiego.

  • Numer: 47 (628)
  • Data wydania: 20.11.12