Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

imieniny: Marii, Natalii, Sandry

RSS

Swojski patron

16.10.2002 00:00
Imię Wincentego Woźniaka otrzymała Szkoła Podstawowa w Czyżowicach. W ten sposób uhonorowano nauczyciela i wieloletniego kierownika szkoły, który wielkim zaangażowaniem pracował dla lokalnej społeczności.

Był góralem ze Starego Sącza, który po przyłączeniu Śląska do Polski został skierowany do pracy w czyżowickiej szkole. Pozostał tu do emerytury, wrósł w miejscową społeczność i wychował wiele pokoleń uczniów ucząc ich przywiązania do ziemi rodzinnej oraz zaszczepiając społecznikowską pasję.

Kierownik Wincenty Woźniak - nie czyżowianin, a jednak czyżowianin, legenda Czyżowic - mówiła dyrektor Czesława Sobik podczas uroczystej akademii. Dziś, po 32 latach nieobecności, przywołany zostaje do Czyżowic po raz drugi - nie dekretem władz oświatowych, ale z woli wyborców. Przywołany po to, by patronować czyżowickiej podstawówce - szkole, której poświęcił swe życie, uczniom, których rodziców i dziadków wychowywał, społeczności, dla której żył i pracował. Jego związek z Czyżowicami zaczął się w momencie skierowania go do pracy na stanowisko nauczyciela Powszechnej Szkoły przez ówczesne władze oświatowe. Dość szybko dał się poznać jako dobry pedagog i równie dobry organizator. Od samego początku jego działalności pedagogicznej towarzyszy mu nuta społeczna. Potrafi skupić wokół siebie ludzi, zaraża ich swoją ideą. Tworzy Towarzystwo Śpiewacze „Moniuszko”, zakłada amatorski zespół teatralny. Wszystko robi z ogromną pasją, pokonuje wszelkie trudności, dąży uparcie do celu.

Te cechy spowodowały, że zapisał się w pamięci swoich wychowanków i gdy zastanawiano się nad wyborem patrona szkoły jego nazwisko w oczywisty sposób znalazło się wśród kandydatów. Inicjatywa nadania imienia czyżowickiej szkole zrodziła się jeszcze, gdy dyrektorką była Stefania Rodak. Wtedy wybrano kandydatów na patronów: Wojciecha Karfantego, Konrada Chroboka - nauczyciela, który powołał do życia harcerstwo w Czyżowicach i był dyrygentem chóru „Moniuszko” oraz Wincentego Woźniaka. Spośród  tych trzech postaci szeroko rozumiana społeczność szkolna (również rodzice i dziadkowie obecnych uczniów) dokonała wyboru patrona. W lokalnej gminnej gazecie ukazywały się artykuły przedstawiające sylwetki zaproponowanych kandydatów a potem przeprowadzono wybory. Wzięli w nich udział nauczyciele, uczniowie, ich rodzice oraz dziadkowie, praktycznie każdy mieszkaniec Czyżowic mógł oddać swój głos - w szkole ustawiono specjalną urnę wyborczą. Zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za Wincentym Woźniakiem.
Uroczystość nadania szkole imienia związana została z obchodami Święta Edukacji Narodowej, gdyż patron był nauczycielem. Podczas akademii uczniowie wykonali program artystyczny przedstawiający postać Wincentego Woźniaka. Potem dyrektor Czesława Sobik przypomniała jego pracę na rzecz szkoły i lokalnej społeczności.

Gdy wrócił w maju 1945 r. do Czyżowic zastał ruiny - bez okien, dachu i drzwi, z czołgiem na podwórku szkolnym - opowiadała dyrektor szkoły. Im trudniej było zdobyć podstawowe rzeczy dla odbudowy szkoły, tym potężniejszym to było wyzwaniem dla kierownika Woźniaka. Kredę zamieniał na młot i siekierę, tylko sobie znanymi sposobami zdobywał cement, cegłę, gwoździe, drewno.

Wincenty Woźniak potrafił do pomocy w odbudowie szkoły zaangażować mieszkańców wsi. W latach 50. budynek szkolny został zelektryfikowany, doprowadzona zostaje woda, placówka wzbogaca się o nowe pomoce dydaktyczne. Szkoła zostaje zradiofonizowana, co było ewenementem w ówczesnym województwie katowickim. Jednak największą dumą kierownika są jego uczniowie. Przekonuje rodziców o konieczności dalszej nauki, wielu absolwentów kończy potem szkoły średnie i zostaje studentami. Wincenty Woźniak podejmuje wiele inicjatyw na rzecz wsi, za jego sprawą powstaje przedszkole, świetlica gromadzka czy biblioteka. Powołuje komitet rozbudowy szkoły. Przed ukończeniem tej inwestycji przechodzi na emeryturę i wyjeżdża z Czyżowic.

Pozostawił po sobie rzecz najcenniejszą, tak bardzo potrzebną każdemu społeczeństwu - stwierdziła Czesława Sobik. Ucząc nas miłości do swej „małej ojczyzny” kazał widzieć jej piękno i cieszyć się z dokonań jej mieszkańców. Jego określenie „Szwajcaria Czyżowicka” dziś znajdujemy w przewodnikach turystycznych i mapkach regionu. Swą postawą uczył społecznego zaangażowania w życie wsi. Być może powstanie społecznych komitetów przy budowie domu kultury, sali gimnastycznej i wodociągu bierze swój początek z takiego wychowania, być może to jego postawa w czyżowianach rodzi wciąż myśli o większym i piękniejszym.

Wójt Krystyna Durczok i przewodniczący Rady Gminy Jerzy Pawelec wręczyli dyrektorce akt nadania imienia oraz księgę pamiątkową. W uroczystości wzięli udział synowie Wincentego Woźniaka, którzy dziękowali za takie uhonorowanie ich ojca.

Ojciec staje się cząstką historii Czyżowic, które tak umiłował - powiedział Jerzy Woźniak. Był starosączaninem z urodzenia, ale czyżowianinem i człowiekiem Śląska z wyboru. Gdy po raz pierwszy przyjechał do Czyżowic, wysiadł na dworcu i zapytał gdzie jest szkoła, dzieci go nie zrozumiały. Wtedy narodziła się jego miłość do Czyżowic.

Delegacja społeczności szkolnej została wysłana na cmentarz w Wodzisławiu, by złożyć kwiaty na grobie Wincentego Woźniaka. Najstarszy żyjący wychowanek czyżowickiej szkoły Kartol Śmiatek  ze swoją wnuczką Dominiką Nogły, tegoroczną pierwszoklasistką odsłonili tablicę z imieniem szkoły a Jerzy Woźniak przekazał na ręce dyrektorki odznaczenia swojego ojca. Goście oglądali wystawy związane z historią szkoły przygotowane z okazji tej uroczystości.

(jak)

  • Numer: 42 (162)
  • Data wydania: 16.10.02