Niedziela, 25 października 2020

imieniny: Darii, Wilhelminy, Sambora

RSS

Skoro Inwałd, czemu nie Rydułtowy?

22.06.2012 08:00 | 11 komentarzy | tora

 

Licealiści ze Skalnej stworzyli śmiałą wizję pięciohektarowego naukowo - rekreacyjnego parku miniatur u podnóża hałdy Szarlota

 

Skoro Inwałd, czemu nie Rydułtowy?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

 

Grupa licealistów z Liceum Ogólnokształcącego im Noblistów Polskich stworzyła koncepcję parku naukowo-rekreacyjnego miniatur o nazwie "Poznaj swój kraj". Park o powierzchni około 5 hektarów ma mieć kształt Polski podzielonej na województwa. Sam kraj miałby być odwzorowaniem mapy fizycznej z czerwonymi górami, żółtymi wyżynami i zielonymi nizinami. W każdym województwie zaplanowane są miniaturowe makiety najciekawszych obiektów pod względem historycznym i architektonicznym.

- Nie przeczę, że wzorowałam się Parkiem Świat Marzeń w Inwałdzie. Wcześniej to była wioska. Nic w niej nie było. A teraz zjeżdżają tam tysiące turystów z całej Polski. W niedzielę nie sposób przejechać, bo takie są tłumy. Tereny sprzedawane są już po zupełnie innej cenie, bo jeden biznes ciągnie drugi. Dlaczego nie zrobić czegoś podobnego u nas? - pyta Ewa Absalon, nauczyciel matematyki w liceum, opiekun licealistów zaangażowanych w projekt.

Koncepcja parku powstała w ramach projektu "Partnerzy w nauce" trwającego od 2008 roku, któremu patronuje Uniwersytet Śląski. Każda zaangażowana szkoła miała wymyślić coś na rzecz swojej społeczności lub nauki. - Myśmy postanowili wymyślić coś dla uatrakcyjnienia naszego regionu, który jest trochę smutno - górniczy. Coś, co ściągnęłoby tu ludzi - mówi Ewa Absalon.

Licealiści pracowali w 3 grupach: matematyczno-technicznej, informatycznej i przedsiębiorczości. Z poszczególnych województw wybierali kilka budowli najciekawszych, m.in. monaster w Supraślu, kopiec Kościuszki w Krakowie, Mosty Stańczyki na Mazurach. Zdobywali informacje o tych obiektach, w tym wymiary, ale też ciekawostki, legendy. Dzwonili do urzędów, kustoszy. Grupa matematyczna zajęła się przeskalowywaniem obiektów do rozmiarów odpowiednich dla parku. Informatycy przygotowywali prezentację multimedialną projektu parku. Grupa przedsiębiorczości badała rynek, próbowała oszacować przedsięwzięcie. - Koszty wyszły astronomiczne, bo 5 mln zł. Natomiast można by pomyśleć o sponsorze, środkach unijnych - mówi nauczycielka.

Ludzie zwiedzaliby park z tarasów widokowych okalających całość. Uczniowie zaproponowali do zwiedzania prawo lewitacji. - Rozmawiałem o tym z mężem, który jest fizykiem. Powiedział, że to wykonalne – mówi Ewa Absalon. Na terenie parku mogłoby powstać muzeum górnictwa oraz budynki warsztatów naukowo – technicznych.

Czy przedsięwzięcie ma jakiekolwiek szanse realizacji? Autorzy projektu przed przystąpieniem do pracy rozmawiali z władzami Rydułtów. Teraz zamierzają ponownie rozmawiać z burmistrz Kornelią Newy. Wówczas samorządowcy byli zaciekawieni pomysłem. Od tego spotkania minęło jednak sporo czasu. Miasto Rydułtowy stara się o własny park sensoryczny. Co prawda na razie projekt nie dostał dofinansowania, ale władze miasta odwołują się. Co nie znaczy, że pomysłom licealistów mówią nie. Jeśli się spotkamy, porozmawiamy i zobaczymy – mówi Kornelia Newy.