Wtorek, 7 kwietnia 2020

imieniny: Hermana, Rufina, Donata

RSS

„Czyste Powietrze” padnie ofiarą tarć między samorządami a rządem?

24.02.2020 07:00 | 4 komentarze | art

W środę 12 lutego w Urzędzie Gminy w Gorzycach podpisane zostało porozumienie dotyczące utworzenia certyfikowanego punktu przyjmowania wniosków do rządowego programu „Czyste powietrze”. To pierwszy taki punkt w powiecie wodzisławskim i 32 w województwie śląskim. Czy powstaną kolejne? Samorządowcy mają sporo uzasadnionych wątpliwości. Pytanie jednak, jak to odbiorą mieszkańcy?

„Czyste Powietrze” padnie ofiarą tarć między samorządami a rządem?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

GORZYCE, POWIAT Porozumienie podpisali wójt Gorzyc Daniel Jakubczyk i wiceprezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Adam Lewandowski w obecności senator Ewy Gawędy. Uruchomienie punktu konsultacyjnego w Gorzycach to przede wszystkim dobra wiadomość dla mieszkańców gminy, którzy zainteresowani są, bądź rozważają skorzystanie z programu „Czyste powietrze”, w ramach którego można pozyskać rządowe pieniądze na wymianę starego źródła ciepła na ekologiczne, na termomodernizację budynku oraz na odnawialne źródła energii.

Punkt działa w Urzędzie Gminy w Gorzycach w każdy poniedziałek od godz. 14.00 do 17.00. Można w nim nie tylko uzyskać informacje dotyczące warunków uczestnictwa w programie, ale przede wszystkim uzyskać pomoc w poprawnym złożeniu wniosku i tu go złożyć, bez konieczności wyjazdu do siedziby WFOŚiGW w Katowicach.

Po podpisaniu umowy, z inicjatywy senator Ewy Gawędy oraz na prośbę włodarzy gmin powiatu wodzisławskiego, w Gminnym Centrum Kultury w Gorzycach odbyło się spotkanie wiceprezesa WFOŚiGW z samorządowcami powiatu wodzisławskiego. Adam Lewandowski przekonywał samorządowców do tego, by podobnie jak wójt Gorzyc, przystępowali do porozumień z Funduszem w celu utworzenia na terenie ich gmina punktów przyjmowania wniosków. Bo do tej pory mieszkańcy powiatu wodzisławskiego złożyli do programu 824 wnioski, czyli niezbyt wiele. - Mamy do rozdysponowania 10 mld zł na województwo śląskie. Chciałbym, żeby te pieniądze w całości zostały wykorzystane. Przeszkolimy waszych pracowników, naprawdę warto wejść w to porozumienie - mówił Lewandowski. I chyba nie takiej reakcji się spodziewał.