Sobota, 21 października 2017

imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny

RSS

20 miesięcy na L-4. Przypadek byłego prezesa Przedsiębiorstwa Komunalnego w Raciborzu

22.09.2016 07:00 | 26 komentarzy | ma.w

Krzysztof Kowalewski, który przez długie lata kierował Przedsiębiorstwem Komunalnym, rozchorował się w momencie odwołania go z funkcji prezesa. Było to 9 stycznia 2015 roku. Nie wyzdrowiał do dziś i wciąż przebywa na zwolnieniu lekarskim. Nadal jest też pracownikiem PK.

20 miesięcy na L-4. Przypadek byłego prezesa Przedsiębiorstwa Komunalnego w Raciborzu
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przypomnijmy, że wieloletni prezes, a wcześniej m.in. wicestarosta raciborski, rozchorował się tego samego dnia, w którym został odwołany z kierowania PK. Od tamtej pory pozostaje na zwolnieniu. – Potwierdzam, że pan Krzysztof Kowalewski ma L-4. Wszystko w tej sprawie odbywa się w zgodzie z literą prawa – powiedział nam aktualny szef przedsiębiorstwa Marian Czerner.

Ponieważ termin zwolnienia lekarskiego jest wyjątkowo długi zapytaliśmy o sprawę Aldonę Węgrzynowicz regionalnego rzecznika ZUS województwa śląskiego. Ta nie wierzyła, że ktoś może być na 20-miesięcznym L-4. Mówiła, że może nie chodzić o typowe chorobowe tylko o świadczenie rehabilitacyjne. Po sprawdzeniu przypadku Kowalewskiego potwierdziła jednak, że ten wywodzący się z Głubczyc raciborzanin jest wciąż na zwolnieniu lekarskim. Choć były prezes pełnił funkcję w publicznej, gminnej spółce, to Węgrzynowicz więcej nie potrafiła powiedzieć. – Niestety w indywidualnej sprawie nie możemy się wypowiadać, bez pisemnej zgody zainteresowanego – wyjaśniła nam rzecznik. Zapewniła tylko, że przypadek Kowalewskiego jest skrupulatnie sprawdzany i sam chory jest obiektem wielu kontroli ZUS-u.

Z przepisów wynika, że zasiłek chorobowy przysługuje przez okres trwania niezdolności do pracy, nie dłużej niż przez okres: 182 dni oraz 270 dni – w przypadku, gdy niezdolność do pracy jest spowodowana gruźlicą lub przypada w trakcie ciąży. Pierwszy termin Kowalewski przekroczył już dawno, podobnie jak drugi. Choruje już ponad 600 dni!

Kowalewski pobiera zasiłek, dla którego podstawą jest jego pensja jako prezesa. Za swej kadencji w PK był jednym z najlepiej opłacanych prezesów miejskich spółek. Przed odwołaniem wypłacano mu 9,8 tys. zł miesięcznie.

Były szef PK nadal jest pracownikiem spółki. Ma 63 lata. Gdy wróci do pracy należy mu się jeszcze trzymiesięczne wypowiedzenie. Powrót do PK może nastąpić w tzw. okresie ochronnym gdzie będzie on bliski nabycia praw emerytalnych. Wtedy spółka będzie musiała go zatrudniać aż do czasu gdy stanie się emerytem. Aktualnie jego zasiłek pokrywa ZUS, ale gdy wróci do pracy to wypłatę zapewni mu PK.

(ma.w)